Free Web Page Hosting | Credit Report | Credit Cards | Web Hosting | Web Hosting
Search the Web

Wpływ "wolnej woli" ludzi na losy całej cywilizacji ziemskiej
(2-języcznie po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
25 sierpnia 2009


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Tu po polsku:)

Wolna wola

Źródłowa replika tej strony

Dowód na duszę

Karma

Prawa moralne

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Nirwana

Biblia

Darmowa energia

Telekinetyczne ogniwo

Grzałka soniczna

Telekinetyka

Samochody bez spalin

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Pasożytnictwo

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Dowód na duszę

Wehikuły czasu

Nieśmiertelność

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Militarne użycie magnokraftu

Tapanui

Nowa Zelandia

Atrakcje Nowej Zelandii

Dowody działań UFO na Ziemi

Fotografie UFO

Chmury-UFO

Bandyci wśród nas

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

Plaga

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Formalny dowód na istnienie UFO

Zło

Antychryst

O Bogu naukowo

Dowód na istnienie Boga

Biblia

Wolna wola

Prawda

O mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia ozdobnych świnek

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Liceum Ogólnokształcące w Miliczu

Klasa Pani Hass z LO Milicz

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki i Milicz

Wszewilki jutra

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Korea

Hosta

Lepsza ludzkość

Partia totalizmu

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Memoriał

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [8p/2]

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

X tekst [1/4]:

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X

Monografia [1/5]:


(In English here:)

Free will

Source replica of this page

Proof of soul

Karma

Moral laws

About God

Proof for the existence of God

Nirvana

The Bible

Free energy

Telekinetic cell

Sonic boiler

Telekinetics

Zero pollution cars

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Artefact

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Parasitism

Karma

Moral laws

Nirvana

Proof of soul

Time vehicles

Immortality

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Military use of magnocraft

Tapanui

New Zealand

New Zealand attractions

Evidence of UFO activities

UFO photographs

Cloud-UFOs

Bandits amongst us

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslides

Demolition of hall in Katowice

Predators

26th day

Prophecies

Plague

Changelings

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Formal proof for the existence of UFOs

Evil

Antichrist

About God

Proof for the existence of God

The Bible

Free will

Truth

About me (Prof. Dr Eng. Jan Pajak)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Battle of Milicz

St. Andrea Bobola

Wszewilki

Wszewilki of tomorrow

Korea

Hosta

Better humanity

Party of totalizm

FAQ - questions

Replicate

Memorial

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [8e/2]

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

X text [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

X text [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

X text [1/4]:

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X

Monograph [1/5]:


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie na "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej witryny, np.:)

energia.sl.pl

members.fortunecity.com/timevehicle

milicz.fateback.com

propulsion.250free.com

timevehicle.150m.com

www.totalizm.pl

ufonauci.w.interia.pl

prism.20fr.com

totalism.50megs.com

totalizm.20fr.com

energy.atspace.org

evidence.ueuo.com

evil.thefreehost.biz

evolution.docspages.com

karma.freewebpages.org

newzealand.myfreewebs.net

nirvana.scienceontheweb.net

parasitism.host-ed.net

pigs.freehyperspace.com

rubik.hits.io

tornado.99k.org




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie na "Menu 4".)


W nauce nazywa się to "symulacja". Mianowicie jeśli naukowcy chcą lepiej poznać co faktycznie się dzieje w jakiejś rzeczywistej sytuacji, wówczas budują dający się badać tzw. "model" owej sytuacji oraz procesów w niej zachodzących. Potem obserwują na owym modelu co faktycznie się tam dzieje. W dzisiejszych zaś czasach dzieje się coś dziwnego z całą naszą cywilizacją. Wielu ludzi zaczyna więc wypytywać: "a co czyni Bóg że sprawy zaszły aż tak źle?" Zbudujmy więc na niniejszej stronie "model" Boga i "zasymulujmy" tu postawienie się w sytuacji Boga, a zapewne zobaczymy co naprawdę się dzieje. Da to nam odpowiedź, czy Bóg utracił nad nami kontrolę, czy też raczej to co widzimy wokoło wynika właśnie z Jego żelaznej kontroli oraz z jednoznacznie zdefiniowanych dla nas zadań i celów.
      


Część A: Informacje wprowadzające tej strony:

      


#A1. Jakie są cele tej strony:

       Główny cel tej strony jest bardzo prosty. Polega on na naszej próbie postawienia się w sytuacji Boga. Poprzez zaś postawienie się w sytuacji Boga (albo poprzez owo "zasymulowanie położenia Boga"), będziemy próbowali razem zrozumieć co właściwie dzieje się w obecnym świecie, a stąd i jaka powinna być nasza rola w dzisiejszych wydarzeniach, jak powinniśmy pomagać Bogu poprzez przejęcie na siebie właściwej roli do realizowania, a także czego powinniśmy się spodziewać że najprawdopodobniej czeka to nas wszystkich w najbliższej przyszłości.
       Dodatkowym celem tej strony jest uświadomienie czytającym kilku faktów na temat Boga, jakie to fakty bezpośrednio wynikają z naukowego zasymulowania tutaj sytuacji Boga. Ponieważ uświadomienie tych faktów jest wynikiem zasymulowania sytuacji Boga, wcale nie odbiera ono wolnej woli ludziom którzy poznają te fakty. Z drugiej strony taka naukowa symulacja daje poziom poprawności podobny do poprawności którą by stwarzało osobiste pokazanie się Boga i Jego osobiste ujawnienie nam tych faktów. Jednocześnie jednak nie jest ona aż tak jednoznaczna ani aż tak przerażająca jak by było ewentualne otrzymanie przekazu od samego Boga. Wszakże naukową symulację każdy może przyjmować, odrzucać, lub interpretować jak tylko zechce - czyli zgodnie z posiadnym światopoglądem i wolną wolą.


#A2. Co zamotywowało mnie do przygotowania tej strony:

       Praktycznie każdy z nas zachodzi w głowę czy Bóg istnieje, czy mamy duszę, jaki jest cel naszego istnienia, co czeka ludzkość w najbliższej przyszłości, jak powinniśmy postępować w swoim życiu, itd., itp. Ja też należę do grupy zadających sobie tego typu pytania. Istnieje jednak różnica pomiędzy mną i innymi pytającymi. Wszakże będąc zawodowym naukowcem ja zdołałem znaleźć nie tylko odpowiedź na owe pytania, ale także zidentyfikować całe zatrzęsienie naukowego materiału dowodowego który potwierdza że moja odpowiedź jest tą poprawną.
       Prawdopodobnie jestem jedynym badaczem na Ziemi, który znalazł klucz do naukowego zrozumienia Boga oraz do rzeczowego poznawania tej nadrzędnej istoty nowoczesnymi metodami naukowymi. Kluczem tym okazała się teoria wszystkiego nazywana Konceptem Dipolarnej Grawitacji. To właśnie dzięki owej "teorii wszystkiego" zdołałem ustalić gdzie, kiedy i w jaki sposób miała miejsce samo-ewolucja Boga. Wyniki tych ustaleń opisałem w punkcie #B1 strony evolution_pl.htm - o naturalnej ewolucji. To także dzięki owej "teorii wszystkiego" zdołałem sformułować owe formalne dowody naukowe na istnienie Boga, duszy, innego świata, itp. Te formalne dowody opisane są: w punkcie #B3 strony god_pl.htm - o świeckim i naukowym zrozumieniu Boga (patrz tam "formalny dowód naukowy na istnienie Boga"), w punkcie #C1.1 strony nirvana_pl.htm - o totaliztycznej nirwanie (patrz tam "formalny dowód naukowy na istnienie duszy ludzkiej"), w punkcie #D3 strony dipolar_gravity_pl.htm - o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji (patrz tam "formalny dowód naukowy na istnienie innego przeciw-świata"), oraz na kilku innych stronach totaliztycznych. To także tylko dzięki ustaleniom owej "teorii wszystkiego" byłem w stanie wskazać innym ludziom całe zatrzęsienie empirycznego materiału dowodowego na istnienie Boga, który to materiał dotychczas był albo przeaczany, albo też celowo ukrywany, przez oficjalną naukę ziemską. (Opisy tego materiału przytoczone zostały w punktach #F1 do #F3 strony totaliztycznej internetowej biblia.htm - o autoryzowaniu Biblii przez samego Boga.)
       Formułując dowody formalne na istnienie Boga oraz badając Boga metodami naukowymi, miałem wiele okazji aby dokładnie się przyglądnąć co by się stało gdyby wszyscy ludzie jednogłośnie uznali moje dowody i nagle zaczęli wierzyć równie mocno jak ja sam że Bóg faktycznie istnieje. Pozytywnym następstwem nagłego nawrócenia wszystkich ludzi do wiary w Boga byłoby oczywiście, że wszyscy nagle zaczęliby postępować moralnie. Znaczy, że zanikłaby przestępczość, kłamstwa, oszukiwanie, zabijanie, wyzysk, wojny, itd., itp. Jednakże w dzisiejszej sytuacji naszej cywilizacji, kiedy to ludzie nadal jedynie "uwielbiają Boga" zamiast Go badać i zamiast przestrzegać ustanowionych przez Niego praw, pojawiłyby się i niekorzystne następstwa takiej powszechnej wiary w Boga. Mianowicie niemal całkowicie zaniknęłoby wówczas gromadzenie wiedzy i poznawanie wszechświata. Wszakże dla tzw. "typowych zjadaczy chleba" następstwem pewności istnienia Boga w dzisiejszych okolicznościach na Ziemi jest upadek motywacji aby dociekać i badać świat wokół siebie. Na każde bowiem pytanie o czymkolwiek, dla owych silnie wierzących w Boga ludzi jest tylko jedna odpowiedź, mianowicie "bo Bóg tak to stworzył i tak tym kieruje". Wierzący w Boga notorycznie ignorują doskonale wszystkim znaną zasadę, że "Bóg pomaga tylko tym ludziom którzy pomagają sobie sami", oraz że poprzez unikanie działania nawet święci niczego nie osiągają. Reasumując powyższe typowymi następstwami zwiększania się wiary w Boga w dzisiejszych okolicznościach są: wzrost moralności ludzi, któremu jednak towarzyszy równoczesny spadek wiedzy, zanik badań naukowych, oraz brak zainteresowania w poszukiwaniach twórczych.
       Oczywiście, gdybyśmy to my postawili się na miejscu Boga, wówczas wcale NIE cieszyłaby nas sytuacja kiedy wszyscy ludzie w nas wierzą i wszyscy nas uwielbiają, wszyscy ludzie postępują moralnie, jednak postęp wiedzy i techniki raptownie upada. Wszakże w takiej sytuacji cywilizacja ludzka nigdy by nie awansowała na wyższy poziom rozwoju. W naszym więc interesie jako Boga, leżałoby aby w jakiś sposób zmusić ludzi do podjęcia poszukiwań twórczych oraz do powiększania swojej wiedzy. Jak zaś się okazuje sposób ten polega na nakłonieniu ludzi do tzw. "ateizmu". Wszakże ateiści z samej definicji zmuszeni są do ustalenia jakie mechanizmy kryją się za tym co wokół nich się dzieje. Wszakże negują oni Boga jako źródła dla owych mechanizmów. Jako taki, "ateizm" jest więc mechanizmem napędowym postępu wiedzy i rozwoju technicznego danej cywilizacji. Niestety, "ateizm" ma to do siebie że powoduje on także upadek moralny. Wszakże nie wierząc w istnienie Boga ani nie wierząc w istnienie wieczystej duszy, ateiści starają się uzyskać od życia tak dużo jak tylko mogą i tak tanio jak tylko im to ujdzie na sucho. Skoro zaś moralność stoi temu na drodze, to do diabła z moralnością. Reasumując powyższe typowymi następstwami "ateizmu" jest wzrost wiedzy i postępu technicznego, któremu jednak towarzyszy równoczesny spadek moralności ludzi.
       Każda z opisanych powyżej jednorodnych sytuacji na Ziemi posiada swoje wady. Mianowicie, gdyby wszyscy ludzie wierzyli w Boga, wówczas upadłyby na Ziemi nauka, postęp i motywacje poprawiania sytuacji ludzkości, za to moralność ludzi by rosła. Gdyby natomiast wszyscy ludzie na Ziemi byli ateistami, wówczas nauka i technika by się szybko rozwijały, jednak upadłaby moralność. Głównym powodem jest, że kiedy coś niekorzystnego dotyka wierzących, wówczas typowo stwierdzają oni że to "wola Boga" i NIE czynią niczego aby poprawić swoją sytuację. Kiedy jednak coś niekorzystnego dotyka ateistów, wówczas ci starają się ustalić tego przyczyny i z tym jakoś walczyć. Cóż więc Bóg powinien uczynić aby ludzkość trwała przy moralności jednak utrzymywała motywacje aby kontynuować badania, postęp i poprawianie swojej sytuacji. Ano na obecnym poziomie świadomości ludzkiej jedynym wyjściem jest że na Ziemi utrzymywany musi być balans pomiędzy liczbą ludzi wierzących w Boga oraz liczbą ateistów. Wyrażając to innymi słowami, jeśli któryś z nas postawiłby się w miejscu Boga (czyli mówiąc naukowo: jeśli "zasymulowałby sytuację Boga") wówczas by łatwo stwierdził że Bóg w takim samym stopniu jest zainteresowany w dobrze zbalansowanym propagowaniu wśród dzisiejszych ludzi zarówno "ateizmu" jak i "wiary w Boga". Jednym zaś z dowodów na owo zainteresowanie Boga w zbalansowanym propagowaniu zarówno ateizmu jak i wiary w Boga, jest tzw. wolna wola ludzi, a także tzw. kanon niejednoznaczności którym Bóg się kieruje we wszystkim co czyni. "Wolna wola" którą Bóg nadał wszystkim ludziom powoduje, że każdy z nas ma prawo interpretować wszystko co zechce na sposób na jaki tylko zechce. Z kolei tzw, "kanon niejednoznaczności" którym Bóg się kieruje polega na takim dokonywaniu wszystkiego co Bóg zdecyduje się dokonać, aby każdy człowiek mógł to potem interpretować zgodnie ze swoim własnym światopoglądem, znaczy w dowolny sposób na jaki dany człowiek zechce to sobie zinterpretować. (Odnotuj że opisy "kanonu niejednoznaczności" zawarte są w podrozdziale JB7.4 z tomu 7 monografii [1/4].)
       Niestety, utrzymywanie właściwego balansu na Ziemi pomiędzy liczbą ateistów i liczbą wierzących, jest ogromnie trudne. Wszakże ludzie wykazują tzw. "owcze pędy". Poza tym na Ziemi działa inercja, moda, tradycja, itp. Dlatego co jakiś czas ów zdrowy balans ulega zakłóceniu. Co wówczas czyni Bóg. Ano musi podejmować kroki zaradcze. Jakie to są kroki, widzieliśmy to już raz w okresie średniowiecza, zaczynamy to też widzieć wokół siebie i w chwili obecnej. Wszakże właśnie niedawno, podobnie jak to uprzednio miało miejsce w starożytności, ponownie nastąpiło zachwianie owego zdrowego balansu. W rezultacie owego zachwiania balansu liczba ateistów wrosła do poziomu że zagraża to moralnemu postępowi ludzkości. Bóg znowu musi więc zainterweniować i faktycznie już interweniuje. Nie może jednak pojawić się otwarcie na niebie i zacząć wybijać ateistów piorunami. Wszakże zniszczyłoby to "wolną wolę" ludzi - a stąd zmusiło każdego ateistę aby stał się wierzącym. W rezultacie w przyszłości na Ziemi miałby miejsce upadek postępu wiedzy i techniki. Dlatego Bóg wybrał inną metodę przywrócenia balansu. Opiera się ona na odwiecznym ustaleniu wyrażonym najlepiej za pośrednictwem przysłowia kiedy trwoga to do Boga. Metoda ta reprezentuje zresztą jedynie niewielką modyfikację metody którą Bóg już raz użył na ludzkości w okresie średniowiecza. Krótkoterminowo okaże się ona być bardzo bolesna dla indywidualnych ludzi. Jednak w długim terminie działania okaże się korzystniejsza dla całej ludzkiej cywilizacji. Niniejsza strona postara się systematycznie i naukowo wyjaśnić jaka to metoda. Ponadto strona ta dzieli z czytelnikiem moje odpowiedzi na pytania które zadałem na początku tego punktu.


Część B: Cele które Bóg postawił sobie do osiągnięcia:

      


#B1. "Wolna wola" - dlaczego Bóg dał ją ludziom:

       Jeśli dobrze się zastanowić, to ludzie mają dostęp do kilku wskazówek które pozwalają im wydedukować intencje Boga. Jedną z owych wskazówej jest tzw. "wolna wola" którą ludzie otrzymali od Boga. (Odnotuj że "wolna wola" po angielsku nazywa się "free will" - to więc od niej wywodzi się nazwa niniejszej strony will_pl.htm.) "Wolna wola" jest to prawo do formowania w sobie i do wyznawania dowolnej opinii na każdy temat i do podjęcia działania zgodnego z tą opinią.
       Nie trudno wydedukować, że prawo "wolnej woli" dane ludziom przez Boga stanowi jednocześnie bardzo poważne ograniczenie jakie limituje metody działania samego Boga. Wszakże aby NIE złamać u ludzi owej wolnej woli, Bóg zmuszony jest postępować w określony sposób. Znaczy cokolwiek Bóg czyni, zmuszony jest to czynić w taki sposób aby każdy człowiek mógł potem to sobie zinterpretować na własny sposób - czyli jak tylko zechce. (Ta zasada niejednoznacznego działania Boga nazywa się "kanonem niejednoznaczności" i jest ona omawiana szerzej w punkcie #C2 tej strony.) Przykładowo, jeśli jakiś pogląd upowszechniający się wśród ludzi wcale NIE jest na rękę długofalowym zamiarom Boga, z powodu dania ludziom owej "wolnej woli" Bóg wcale nie może pojawić się w chmurach i spalić piorunami tych ludzi którzy upowszechniają ów niekorzystny pogląd. Wszakże gdyby Bóg pojawił się ludziom i tak zadziałał, wówczas wszyscy ludzie ze strachu straciliby "wolną wolę" a zaczęliby czynić dokładnie to co Bóg im nakazał. Oczywiście, musiał istnieć bardzo ważny powód dla którego Bóg uznał za korzystne dla swoich własnych interesów narzucenie sobie samemu dodatkowych ograniczeń dla swego działania w zamian za danie ludziom owej "wolnej woli". Jeśli dobrze się zastanowić, powód ten daje się wydedukować. Mianowicie ludzie otrzymali od Boga owo prawo "wolnej woli", ponieważ Bogu potrzebna jest inspirująca Go różnorodność ludzkich opinii na każdy temat. Z kolei owa różnorodność opinii może być dla Boga wyjątkowo cenna tylko w przypadku jeśli jednym z najważniejszych celów Boga jest powiększanie wiedzy.


#B2. Rozwój intelektualny wszechświata - czyli jeden z najważniejszych celów które Bóg stara się osiągnąć poprzez stworzenie człowieka:

       Nasza symulacja intencji Boga dokonana w poprzednim punkcie #B1 pozwoliła na ustalenie, że "jednym z najważniejszych celów Boga jest powiększanie wiedzy", a stąd intelektualny rozwój wszechświata. Co nawet ciekawsze, ów cel wyjaśnia także dokładnie dlaczego Bóg stworzył świat fizyczny oraz człowieka. Wszakże gdyby starał się on samotnie powiększać swoją wiedzę o wszechświecie, w owym samotnym powiększaniu wiedzy przeoczyłby On ogromną liczbę interesujących aspektów. Z wiedzą jest bowiem tak jak z dyskusją na dowolny temat. Znaczy kiedy samotnie rozważa się jakiś temat, wówczas wygląda on znacznie ubożej niż kiedy temat ten zacznie się dyskutować z innymi ludźmi.
       Jeśli więc istnienie człowieka rozpatruje się z punktu widzenia owego intelektualnego rozwoju wszechświata jako jednego z najważniejszych celów Boga, wówczas człowiek okazuje się rodzajem "boskiego laboranta" który przygotowuje przyszłe obiekty badań. Oczywiście, owa rola człowieka w boskich planach nakłada na ludzkość cały szereg wymogów. Z kolei aby wymogi te mogły zostać sprostane, Bóg zmuszony jest do kierowania rozwojem człowieka w ściśle określony sposób.
       Oczywiście, powiększanie wiedzy wcale NIE jest jedynym celem dla którego Bóg stworzył człowieka. Cały szereg niemal tak samo istotnych celów stworzenia człowieka zestawionych i wyjaśnionych zostało w punkcie #C5 totaliztycznej strony soul_proof_pl.htm.


#B3. Ludzkość - czyli pracowite mrówki którym Bóg zlecił oczyszczanie zakamarków wiedzy z ukrywających je "cieni przeoczenia":

       Gdybyśmy zadali sobie pytanie dlaczego starożytni nie zbudowali strzelby czy lotni, wówczas najważniejszym powodem okazałby się brak świadomości że strzelba czy lotnia mogą zaistnieć. Innymi słowy, aby powiększyć swoją wiedzę w jakimkolwiek obszarze, najpierw trzeba zdawać sobie sprawę że taki obszar wiedzy wogóle istnieje. Jeśli więc ustalenie to zasymulujemy dla pozycji w której Bóg się znajduje, aby Bóg mógł nieustannie rozwijać swoją własną wiedzę, najpierw muszą istnieć ludzie którzy uświadomią owemu Bogu nowe obszary w których Bóg ten może powiększać swoją wiedzę.
       Wyjaśnijmy powyższe w bardziej obrazowy sposób. Jeśli popatrzeć np. oczami Boga na ciągle jeszcze niezbadany obszar niewiedzy, wówczas obszar ten przypomina sobą czarną masę we wnętrzu której ukrywa się bardzo skomplikowany szkielet wiedzy. Aby więc ów szkielet wiedzy ujawnić oczom Boga, potrzebna jest chmara pracowitych mrówek, które rzucą się na ową ciemną masę niewiedzy i stopniowo "pozjadają" wszystkie cienie które wiedzę tą zakrywają. Ludzie pełnią dla Boga właśnie ową funkcję chmary pracowitych mrówek które stopniowo odsłaniają złożony szkielet wiedzy ukryty poza ciemną masą niewiedzy.


#B4. Jaki materiał dowodowy potwierdza twierdzenie filozofii totalizmu sformułowane na bazie ustaleń Konceptu Dipolarnej Grawitacji, że "celem dla którego Bóg stworzył ludzi jest łatwiejsze, bezpieczniejsze, dokładniejsze i szybsze poznawanie przez Boga Siebie samego oraz powiększanie wiedzy i doskonałości Boga":

       W punkcie #C1 totaliztycznej strony internetowej god_pl.htm - z naukowymi odpowiedziami świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu zostało wyjaśnione, że poznawanie siebie samego i powiększanie wiedzy jest głównym celem dla którego Bóg stworzył świat fizyczny i człowieka. Oczywiście, totalizm ma to do siebie, że cokolwiek on stwierdza, zawsze przytacza ku temu materiał dowodowy i dedukcje logiczne które ujawniają w jaki sposób i na jakiej podstawie totalizm doszedł do danego wniosku. Tylko bowiem poprzez pokazanie logiki swoich dedukcji i dowodów na poparcie swoich twierdzeń totalizm jest w stanie dać swoim zwolennikom możliwość zweryfikowania jego stwierdzeń. Dokonajmy więc teraz przeglądu logiki i materiału dowodowego stojącego poza twierdzeniem filozofii totalizmu że "Bóg stworzył człowieka dla powiększania wiedzy Boga - szczegółnie zaś wiedzy Boga na temat Siebie samego".
       1. Nasza znajomość tzw. "względnej niedoskonałości" Boga. Owa "względna niedoskonałość" Boga wyjaśniona jest dokładniej w punkcie #M1 strony evolution_pl.htm - o procesie ewolucji. Ponieważ jednak jej dokładne zrozumienie jest też wstępnym wymogiem zrozumienia i zaakceptowania wyjaśnień niniejszej strony, w skrócie podsumuję tutaj na czym polega esencja owej "względnej niedoskonałości" Boga. Zacznijmy więc od prymitywnego pojęcia-słowa "niedoskonałość". To wysoce nieprecyzyjne pojęcie zostało wprowadzone do użycia przez ludzi aby opisywało niektórych ludzi, lub produkty niektórych ludzkich działań. Jako takie, jest więc ono wysoce nieadekwatne dla opisywania nadrzędnej istoty wszechświata, której wiedza jest aż tak ogromna, że istota ta była w stanie stworzyć każdy atom, każde ciało niebieskie i każdą istotę żywą wszechświata. Niestety, jest to jedyne słowo-pojęcie jakie mamy do swojej dyspozycji. Wszakże ludzie nie wypracowali podobnego pojęcia-słowa które by odnosiło się do Boga. Dlatego aby opisać Boga używam zmodyfikowanego pojęcia "względna niedoskonałość". Pojęcie to wcale więc NIE oznacza, że Bóg jest niedoskonały - tak jak niedoskonali mogą być niektórzy ludzie. Oznacza ono jedynie, że wiedza Boga ciągle podlega udoskonaleniom w miarę upływu czasu. Dlatego jeśli wiedza ta oszacowana zostanie w porównaniu do (tj. "względem") wiedzy tego samego Boga szacowanej powiedzmy po upływie jednego miliona następnych lat, wówczas się okaże że wiedza Boga w międzyczasie się powiększyła. Innymi słowy, owa "względna niedoskonałość" oznacza, że jeśli Boga porównamy do człowieka, czy nawet do wszystkich ludzi razem wziętych, wówczas Bóg okaże się nieskończenie "doskonalszy" od ludzi. Jeśli jednak tego samego Boga w stanie Jego wiedzy z dnia dzisiejszego porównamy do tegoż Boga w stanie Jego wiedzy jaki wystąpi za powiedzmy jeden milion lat, wówczas się okaże że dzisiaj Bóg jest "względnie niedoskonały". Następstwem więc owej "względnej niedoskonałości" Boga jest potrzeba aby Bóg nieustannie powiększał swoją wiedzę.
       2. Rodzaj wiedzy której Bóg jeszcze NIE poznał. Gdybyśmy próbowali wyszczególnić co Bóg już wie, wówczas nasz wykaz byłby nieskończenie długi i ciągle zapewne brakowałoby na nim wielu istotnych punktów. Nawet gdyby opisać tylko to co Bóg wie na dodatek do tego (i ponad to) co wiedzą wszyscy ludzie razem wzięci, ciągle wiedza wyszczególniona np. w bibilijnej "Księdze Hioba" 38:4-27 okazałoby się jedynie maleńką kroplą w oceanie. Generalnie więc moglibyśmy stwierdzić, że Bóg wie wszystko co do czego jest On świadomy że można to wiedzieć. Innymi słowy "Bóg NIE wie tylko tego, co do czego jeszcze NIE wie że mógłby to wiedzieć". Aby jednak dowiedzieć się "czego jeszcze NIE wie", Bóg potrzebuje kogoś kto by Mu uświadomił że owo coś też można poznać. Tą funkcję "uświadamiaczy czego Bóg jeszcze NIE wie" mają spełniać ludzie. To właśnie po to Bóg stworzył ludzi, aby ci Mu uświadomiali czego On nadal NIE wie. Kiedy zaś (zwykle w niezamierzony sposób - czyli "przez czysty przypadek") ludzie raz Mu ujawnią coś czego Bóg nadal NIE wie, wówczas Bóg znajduje metody i sposoby aby tego się dowiedzieć. Po upływie więc określonego czasu Bóg już to zaczyna wiedzieć. Taki proces uświadamiania Bogu że coś wymaga poznania, oraz następnego poznawania tego przez Boga, jest nieustanny. W ten sposób, dzięki inspirującym funkcjom ludzi, Bóg nieustannie powiększa swoją wiedzę.
       3. Ludzka wiedza na temat "modelowania i symulacji". Kolejna grupa potwierdzeń, że "Bóg faktycznie stworzył człowieka aby móc powiększać swoją wiedzę - szczególnie zaś wiedzę o samym sobie", są ustalenia jakie ludzie dokonali na temat tzw. "eksperymentalnego modelowania i symulacji". Mianowicie, jeśli ludzie chcą dokładniej poznać cechy jakiegoś obiektu, wówczas typowo wykonują tzw. "model" owego obiektu, potem zaś "symulują" najróżniejsze sytuacje którym ów rzeczywisty obiekt jest (lub będzie) poddawany w rzeczywistym życiu. Następnie obserwują jak ów model się zachowa w odpowiedzi na poszczególne rodzaje symulacji. Z prawdziwego życia jest nam dokładnie wiadomo, że "najtrudniej jest poznać siebie samego". Jeśli więc odniesiemy to do Boga, wówczas staje się oczywistym, że Bóg chce poznać dokładnie siebie samego, jednak jest świadomym że poznanie siebie samego jest ogromnie trudne. Dlatego Bóg stworzył człowieka jako rodzaj "modelu" dla Siebie samego - czyli stworzył człowieka "na swój wzór i podobieństwo". Obecnie zaś poddaje ten "model Siebie samego" najróżniejszym symulowanym sytuacjom, aby móc lepiej poznać Siebie.
       4. Stwierdzenia Biblii. Jak to wyjaśnione zostało na totaliztycznej stronie biblia.htm - o tajemnicach Biblii autoryzowanej przez samego Boga, Biblia jest rodzajem "autobiografii" którą Bóg dał ludziom aby ci mogli lepiej Go poznawać. W owej zaś "autobiografii" Bóg pośrednio potwierdza że faktycznie celem stworzenia człowieka jest wiedza - szczególnie poznawanie Siebie samego przez Boga. Jednym z miejsc w Biblii, w którym Bóg potwierdza ów fakt, są "Dzieje Apostolskie" 17:24-25, cytuję: "Bóg który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w światyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko." Wyrażając esencję powyższego cytatu innymi słowami, Bóg nie potrzebuje niczego materialnego od ludzi, a wręcz przeciwnie, to ON daje ludziom wszystko co ludzie potrzebują. Ponieważ jednak Bóg musiał mieć powód dla którego stworzył człowieka, powód ten jest innego rodzaju niż uzyskiwanie od ludzi świątyń czy dóbr materialnych. Czym jest ów powód? Bóg pośrednio to sugeruje w innym fragmencie Biblii, mianowicie w "Księdze Rodzaju" 1:27 gdzie Bóg stwierdza, cytuję: "Styworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę." A więc jeśli ten werset przetłumaczyć na dzisiejszy język naukowy, okazuje się że Bóg stworzył "model Siebie samego" w formie właśnie człowieka. Jedynym zaś powodem dla którego istota inteligentna formuje "modele", jest poznanie zachowania tych modeli w określonych sytuacjach, oraz późniejsze wnioskowanie z zachowania tych modeli, jak się zachowuje obiekt którego cechy modele te naśladują i odzwierciedlają. Model więc Boga w formie "człowieka" ma służyć owemu Bogu do lepszego poznania mechanizmów zachowań Siebie samego.
       5. Extrapolacja regularności Wiśniewskiego. Niemal wszystko co jest nieco bardziej kompleksowe, Bóg usystematyzował w rodzaje piramidalnych struktur i organizacji. Ich przykładami mogą być tzw. "Tablica Mendelejewa" - oraz obrazowana nią budowa poszczególnych pierwiastków chemicznych, czy tzw. "Tablica Cykliczności" opisana w rozdziale B z monografii 2 w serii [1/5] - oraz ilustrowane nią regularności w rozwoju napędów ziemskich. Regularności zawarte w takich piramidalnych strukturach odnotowywali i wykorzystali już liczni badacze - włączając w to naszego rodaka o nazwisku Wiśniewski. Ów Wiśniewski odnotował, że istnieje wysoka regularność z jaką każdy wyższy poziom istnienia "żywi się" produktem wypracowywanym przez niższy od siebie poziom istnienia. Przykładowo, my ludzie mamy okazję obserwować na codzień w działaniu aż 3 poziomy istnienia które nas otaczają. Są to (1) pierwiastki chemiczne z których składa się nasza planeta, (2) świat roślin, oraz (3) świat zwierząt i ludzi. Jak też wiemy, każdy niższy z owych poziomów istnienia nie jest w stanie odnotować istnienia poziomu od siebie wyższego. Przykładowo pierwiastki (1) nie są świadome istnienia roślin (2), zaś rośliny (2) nie są świadome istnienia zwierząt i ludzi (3). Ale pierwiastki chemiczne (1) formują najróżniejsze związki i substancje którymi następnie "żywią się" rośliny (2). Z kolei owe rośliny (2) formują złożone związki organiczne które następnie "są zjadane" przez zwierzęta i ludzi (3). Jeśli więc powyższą regularność ekstrapolować dalej, wówczas wynika z niej że zwierzęta i ludzie (3) też coś wypracowują - co jest następnie "zjadane" przez jakiś wyższy poziom istnienia którego zwierzęta ani ludzie nie są w stanie odnotować. Oczywiście, tym wyższym poziomem istnienia jest Bóg. Jedynym zaś produktem który Bóg jest w stanie alegorycznie "zjadać" jest wiedza którą ludzie i zwierzęta generują w trakcie swojego życia. Wszystko inne, poza wiedzą, Bóg jest w stanie sam stwarzać, aby więc to uzyskać wcale nie potrzebował w tym celu powoływać do życia ani ludzi ani świata zwierzęcego. Podsumowując powyższe, chociaż opisana tutaj ekstrapolacja wyjaśniona została z użyciem raczej prostych pojęć i dedukcji, ciągle dodatkowo potwierdza ona dowodem logicznym omawiane w tym punkcie ustalenie filozofii totalizmu że "Bóg stworzył ludzi w celu efektywniejszego powiększania Swojej wiedzy".
       6. Doświadczenia przy-śmiertne. W sporej proporcji raportów z tzw. "doświadczeń przy-śmiertnych" (po angielsku NDE - "Near-Death Experience") osoby które przyżyły śmierć kliniczną opisują swoje spotkanie i rozmowę z Bogiem - który po śmierci ukazuje im się zwykle w formie promienia światła. W owej pierwszej rozmowie z umierającą osobą Bóg niemal zawsze podkreśla istotność i znaczenie uczenia się i gromadzenia wiedzy. Raporty też które ujawniają nam wagę jaką Bóg przykłada do wiedzy, zawarte są praktycznie w każdej książce opisującej doświadczenia przy-śmiertne. Z raportów tych jasno więc wynika, że dla Boga powiększanie wiedzy jest najważniejszym powodem dla którego stworzył On ludzi.
       7. Sytuacje i doświadczenia jakim poddawani są ludzie. Jeśli dobrze przeanalizować to co się dzieje z ludźmi, wówczas się okazuje że wiele sytuacji i doświadczeń którym ludzie są poddawani, wcale NIE owocuje w niczym korzystnym dla ludzi. Owe więc sytuacje i doświadczenia Bóg najwyraźniej "symuluje" aby lepiej poznać Siebie samego. Ich przykładami są komary i inne krwiopijne stworzenia, cierpienia, wojny, pozbawianie ludzi pewności co do istnienia Boga, zwodzenie ludzi, głupkowaci polityczni przywódcy ludzkości, prześladowania, tzw. "przekleństwo wynalazców" opisywane w punkcie #K3 strony fe_cell_pl.htm - o ogniwach telekinetycznych, oraz cały szereg innych. Faktycznie to gdyby owe doświadczenia wcale NIE istniały, ludzkość też by się rozwijała i przesparzała wiedzę - i to czasami nawet szybciej niż obecnie (szczególnie przy braku np. "przekleństwa wynalazców", głupkowatych przywódców, czy komarów). Większość bowiem z tych wyniszczających doświadczeń nie uczy ludzi niczego! (Jako doskonały na to przykład rozważ "wojny" które ludzie prowadzą od początku czasów i ciągle niczego z nich się NIE nauczyli.) Wiadomo, że wszystko co się z ludźmi dzieje Bóg kontroluje z iście "żelazną ręką". Jeśli więc dokładniej przeanalizować owe wyniszczające dla ludzi sytuacje i doświadczenia, gdyby Bóg je całkowicie wyeliminował, wówczas miałoby to tylko korzystne dla ludzi następstwa. To zaś oznacza, że owe przykre sytuacje i doświadczenia są ludziom serwowane przez Boga wcale nie dla dobra tychże ludzi, a głównie po to aby sam Bóg czegoś z nich się dowiedział i nauczył.
* * *
       Z praktyki nam wiadomo, że jeśli dowolna istota inteligentna wkłada w coś dużo uwagi, pracy i zabiegów, wówczas ma ku temu jakieś istotne powody które dadzą się zdefiniować i opisać. Wiadomo zaś, że aby stworzyć człowieka, aby dać ludziom religie i nauczyć ich poszukiwania wiedzy oraz moralnego postępowania, aby potem właściwie zarządzać losami ludzkości, w końcu zaś aby sprawiedliwie osądzać ich życie, Bóg wkłada w to ogromną ilość uwagi, pracy i zabiegów. Nie trzeba więc być geniuszem aby wywnioskować, że Bóg czyni to dla jakiegoś istotnego powodu. Filozofia totalizmu ustaliła, że powodem tym jest "powiększanie wiedzy". Oczywiście, z uwagi np. na konieczność "utrzmywania ludzi w braku pewności co do swojego istnienia", opisywanej w punkcie #F2 strony evil_pl.htm - o pochodzeniu zła na Ziemi, a także z kilku innych powodów, sam Bóg NIE może pojawić się na niebie i nam wyjaśnić, że powiększanie wiedzy jest tym o co mu najbardziej chodzi. Dlatego miejmy nadzieję, że materiał dowodowy i uzasadnienia logiczne zestawione w niniejszym punkcie, przekonały czytelnika że "powiększanie wiedzy" jest faktycznym celem wszelkich zabiegów Boga. Jak bowiem zostanie to wyjaśnione w nastepnym punkcie poniżej, świadomość tego faktu jest w stanie całkowicie przetransformować nasze życie.


#B5. Obecna faza powiększania wiedzy przez Boga to "eksperymentowanie z szatańskością i z jej następstwami":

       Na przekór że intelekt Boga jest tak kompleksowy iż Bóg jest w stanie realizować wiele miliardów odmiennych działań naraz, obserwacje empiryczne dowodzą że w swoich wysiłkach poszukiwania i gromadzenia wiedzy Bóg ciągle wyróżnia odrębne fazy i okresy. Przykładowo, w okresie średniowiecza daje się wyróznić bardzo wyraźny okres w którym Bóg eksperymentował z ludzkimi plagami. Z kolei w obecnych czasach wyraźnie daje się wyróżnić okres kiedy Bóg eksperymentuje z niekontrolowanym użyciem przez ludzi urządzeń technicznych. Natomiast cała dluga faza dotychczasowych boskich eksperymentów na Ziemi, trwająca już kilka tysięcy lat, najwyraźniej polega na eksperymentowaniu z szatańskością i jej następstwami. W owym koncentrowaniu się na przeprowadzeniu eksperymentów o wyrażnej tematyce i myśli przewodniej Bóg wcale nie różni się od ludzkich naukowców. Wszakże kiedy ludzcy naukowcy dokonują eksperymentów na jakiś temat, wówczas dla zminimalizowania wpływu czynników innych od poddawanych badaniom także wyodrębniają wyraźne fazy badań i także w kazdej z tych faz koncentrują się na dokładnym przebadaniu jednego czynnika.
       Istnieje sporo materiału dowodowego na potwierdzenie faktu że nasza cywilizacja jest właśnie w trakcie trwania fazy kiedy to Bóg eksperymentuje na ludziach z szatańskością i z jej następstwami. Przykładowo, Bóg wzmiankuje ten fakt nawet w Biblii (która przecież jest rodzajem "autobiografii Boga"), dając tam ludziom do zrozumienia że czasowo oddał Szatanowi władzę nad Ziemią i ludźmi. Fazę tą potwierdzają też rozliczne szatańskie istoty które Bóg "symuluje" na Ziemi. (Istoty te opisane są m.in. w rozdziale JJ z tomu 6 monografii [8/2] "Totalizm".) Boskie eksperymenty nad szatańskością potwierdza również istnienie i działanie całego szeregu niepotrzebnych dla rozwoju ludzi doświadczeń i zjawisk, przykładowo owych komarów i wojen opisywanych w podrozdziale JF5 tamtego tomu 6 monografii [8/2], czy tzw. "przekleństwa wynalazców" opisywanego w podrozdziałach JF3 i JG5.5 tamtego tomu. W końcu boskie eksperymenty z szatańskością potwierdza również obecny system kar i nagród serwowanych ludziom w ramach tzw. "metody marchewki i kija" opisywanej w podrozdziale JG5.2 tamtego tomu 6, jak również opisywanej w punkcie #D1 totaliztycznej strony god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu. Mianowicie, w obecnie stosowanej przez Boga wersji "metody marchewki i kija" Bóg w jawny sposób rozdziela oczywiste i natychmiast identyfikowalne nagrody za niemoralne postepowanie, zaś w sposób widoczny i łatwo identyfikowalny Bóg karze za moralne postępowanie.
       Niezależnie od niniejszego punktu, "eksperymentowanie nad szatańskością i jej następstwami" omawiane jest także w podrozdziale JF6 z tomu 6 monografii [8/2].


#B5.1. Celowe i powtarzalne poddawanie ludzi bolesnym i przykrym doświadczeniom ma też jeszcze jeden cel - mianowicie wychowanie "zahartowanych w ogniu" przyszłych towarzyszy Boga:

       Anglicy mają powiedzenie "pożałuj rózgi a popsujesz dzieciaka" (po angielsku: "spare the rod and spoil the child"). Powiedzenie to jest przetłumaczonym na dzisiejszy język zapisem metody działania Boga którą w autoryzowanej przez siebie Biblii sam Bóg wyraził słowami w tzw. Księdze Przysłów 13:24 - cytuję: "Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go - w porę go skarci." Dlatego obecna faza powiększania wiedzy przez Boga za pośrednictwem "eksperymentowania z szatańskością i z jej następstwami" ma też jeszcze inny, równie istotny cel. Mianowicie, Bóg używa jej także jako metody "wychowywania" sobie ludzi na prawych, zahartowanych w ogniu, oraz niezawodnych współtowarzyszy, poprzez wykształtowywanie w nich pożądanych cech charakteru na drodze celowego i powtarzalnego poddawania każdego z ludzi najróżniejszym przykrym i bolesnym doświadczeniom. Ilustracyjne wyjaśnienie dlaczego konieczne jest poddawanie ludzi takiemu "hartowaniu charakteru", podane zostało w punkcie #A3 totaliztycznej strony internetowej god_proof_pl.htm.
       Odnotuj, że używana przez Boga metoda "hartowania charakteru ludzi" poprzez celowe poddawanie ich cierpieniom i nieprzyjemnym doświadczeniom, opisana jest także w punkcie #K2 totaliztycznej strony soul_proof_pl.htm - o naukowych dowodach potwierdzających istnienie duszy.
       Biblia kładzie ogromny nacisk na ową podstawową zasadę wychowawczą aby "charakter ludzi utwardzać tak jak hartuje się stal". Zasada ta jest bowiem powtarzana w Biblii w wielu miejscach. Przykładowo, oprócz wersetu cytowanego poprzednio, w bibilijnej Księdze Przysłów powtarzają ją również np. wersety 22:15 (cytuję "W sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi ją stamtąd"), 23:13 (cytuję "Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz - nie umrze"), czy 29:17 (cytuję "Karć syna: kłopotów ci to zaoszczędzi i pociechą twej duszy się stanie"). Powtarza ją też Mądrość Syracha czyli Eklezjastyk (uwaga - nie mylić jej z bibilijną Księgą Kohleta czyli Eklezjastesa), werset 30:1 (cytuję: "Kto miłuje swego syna, często używa na niego rózgi, aby na końcu mógł się nim cieszyć"). Zasada ta udowodniła już swoją poprawność w przeciągu całych tysiącleci jej stosowania. Niestety, jakieś mroczne moce ostatnio sprytnie podważają komptencję Boga w zakresie omawianej tutaj zasady wychowawczej którą Bóg rekomenduje w Biblii do stosowania przez rodziców. Co dziwniejsze, niektórzy ludzie, a nawet niektórzy rodzice, w swoim zaślepieniu też zaczęli ostatnio zasadę tą otwarcie prześladować i czynić ją nielegalną w świetle prawa ludzkiego. W ten sposób celowo stworzają oni sytuację, że prawa ludzkie występują dokładnie przeciwko prawom boskim i że ci ludzie którzy postępują zgodnie z prawami boskimi są surowo karani przez prawo ludzkie. Przykładowo, w Nowej Zelandii tamtejszy sejm wydał tzw. "prawo przeciw-klapsowe" (po angielsku "anti-smacking law") które zamienia w przestępcę i naraża na karę więzienia każdego rodzica który da klapsa swemu dziecku. Co dziwniejsze, tamtejsze pouczanie rodziców przez państwo jak ci mają wychowywać swoje dzieci, nabiera bardzo dziwnego posmaku w świetle programu telewizyjnego o tytule "60 minutes" nadawanego na kanale 3 telewizji nowozelandzkiej w poniedziałek, dnia 20 lipca 2009 roku, w godzinach 19:30 do 20:30. Zgodnie z owym programem, rządowe instytucje Nowej Zelandii opiekujące się sierotami i dziećmi odebranymi rodzicom przez państwo, zostały oskarżone o największe w dziejach owego kraju przestępstwo bicia, maltretowania, oraz nieludzkiego potraktowania dzieci. Program ten informował, że już w chwili obecnej około 5000 byłych dzieci z owych państwowych sierocińców zabiega o wystąpienie do sądu w tej sprawie, jednak całkowitą liczbę dzieci brutalnie krzywdzonych w tamtejszych państwowych domach opieki szacuje się na mogącą sięgać nawet liczby 50000. Powinno więc co najmniej dziwić, że nie zapobiegając biciu i brutalnemu krzywdzenia dzieci w nadzorowanych przez państwo sierocińcach, to samo państwo instrułuje prawami i chce karać rodziców którzy starają się dyscyplinować własne dzieci w swoich domach. W rezultacie wdrożenia w życie tego "prawa przeciw-klapsowego", Nowa Zelandia zaczęła nagle doświadczać problemy wychowawcze oraz wzrost przestępczości o niemal kosmicznej skali. Doszło do tego, że aby zmusić rząd do zmiany tego prawa, zatroskani obywatele rozpisali ogólnokrajowe referendum na dni 1 do 20 sierpnia 2009 roku, zapytujące każdego obywatela "czy klaps dany dziecku jako wyraz dobrego rodzicielskiego korygowania powinien być przestępstwem kryminalnym w Nowej Zelandii?" (w oryginale angielskojęzycznym: "Should a smack as part of good parental correction be a criminal offence in New Zealand?"). Chociaż koszt tego referendum wznosi się do około 9 milionów dolarów, rząd z góry zapowiedział że NIE weźmie pod uwagę jego wyników i nie zmieni tego prawa. Niemniej jednocześnie niemal w każdej gazecie jaką wziąłem do ręki w okresie przygotowań so tego referendum znajdowałem co najmniej jeden artykuł który bezpośrednio lub pośrednio namawiał aby w referendum tym głosować TAK (tj. głosować za utrzymaniem owego prawa narzuconego społeczeństwu przez sejm i czyniącego przestępcę z kazdego rodzica który da klapsa swemu dziecku), lub który co najmniej starał się przekonać czytelników aby wogóle NIE brali udziału w głosowaniu. Jednocześnie NIE natrafiłem w gazetach nawet na jeden artykuł który nakłaniałby czytających aby głosowali NIE - czyli głosowali przeciwko utrzymaniu ważności tego prawa. Przykładem artykułu nakłaniającego aby głosować TAK, jest artykuł o tytule "The Bible has harsh views on rearing a child" (tj. "Biblia ma represyjne metody wychowania dziecka"), ze strony B5 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z soboty (Saturday), July 11, 2009. Artykuł ten okrzykuje bibilijnymi fundamentalistami wszystkich tych rodziców którzy dyscyplinują klapsem swoje dzieci. (Aby lepiej zrozumieć jakie mentalne powiązania można w czytelnikach zaindukować przez przyrównywanie kogoś do fundamentalistów bibilijnych, wystarczy tutaj wspomnieć że ci którym przypisuje się terrorystyczne ataki po świecie i zbombardowanie WTC typowo nazywani są "religijnymi fundamentalistami".) Artykuł ten sugeruje także pośrednio że okrzykiwanie kryminalistami każdego rodzica który usiłuje klapsem dyscyplinować swoje dzieci byłoby "bardziej oświeconą drogą do przodu" (tj. "a more enlightened way forward"). Nieco wiecej danych na temat tego intrygującego referendum i prawa przeciw-klapsowego które stara się ono obalić zawierają m.in. artykuły "Get cracking on referendum act" ze strony A4 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z piatku (Friday), June 19, 2009, oraz "Three out of four think poll waste of money" ze strony A4 gazety The New Zealand Herald, wydanie z poniedziałku (Monday), June 29, 2009. Referendum skończyło się w czwartek, dnia 20 sierpnia (August) 2009 roku. Jego wyniki były publikowane, m.in. w artykule "You say Change the law, PM says No I want" (tj. Ty mówisz Zmień prawo, prezydent mówi Nie ja nie zmienię") ze strony A1 gazety Weekend - The Dominion Post, wydanie z soboty (Saturday-Sunday), August 22-23, 2009. Przeważająca większość ludzi, bo 87.60%, głosowała NIE (znaczy domagała się zmiany prawa). Tylko 11.81% ludzi głosowało TAK (znaczy utrzymaj istniejące prawo anty-klapsowe). W wyborach uczestniczyło 54.64% (tj. głosowało 1,622,000 Nowozelandczyków) - znaczy przeciwko temu prawu głosowało więcej obywateli niż liczba ludzi którzy wybrali obecny rząd w najostatniejszych wyborach. Referendum kosztowało 8.9 milionów dolarów nowozelandzkich - a ciągle NIE spowodowało ono obalenia powszechnie niechcianego prawa.
       Więcej informacji na temat wyrabiania w ludziach pożądanych cech charakteru "twardymi metodami" zawartych jest w podrozdziałach D2 i D1 z tomu 2 monografii [8/2] o tytule "Totalizm".


#B6. Z bezmyślnych sług, w świadomych partnerów i wspólników Boga:

Motto: "Jeśli dokładnie poznałeś totalizm, wówczas powinieneś przestać myśleć o sobie jako o 'słudze i niewolniku Boga', a zacząć uważać siebie za 'partnera i wspólnika Boga w Jego poszukiwaniach wiedzy'."

       Ogromnie wymowna jest treść cytatu przytoczonego w 3 z poprzedniego punktu #B4 tej strony. Ten bibilijny cytat z "Dziejów Apostolskich" 17:24-25 stwierdza bowiem że "Bóg który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko." Innymi słowy, Bóg wcale NIE chce aby ludzie byli tym do czego namawiają ich wszystkie religie - czyli "bezmyślnymi sługami Boga". Bóg chce aby ludzie stali się świadomymi partnerami i wspólnikami Boga w procesie "przysparzania wiedzy". Między innymi to również dlatego NIE zawarł On tego swojego życzenia w Biblii. Chce bowiem aby ludzie sami na to wpadli i sami owo "przysparzanie wiedzy" zaczęli realizować "na ochotnika". Wszakże gdyby Bóg wyjaśnił to w Biblii i zaczął to ludziom nakazywać za pośrednictwem stworzonych przez siebie religii, wówczas "poszukiwanie wiedzy" także stałoby się jedną z manifestacji bezmyślnego niewolniczenia. Tymczasem bezmyślne niewolniczenie nie jest w stanie generować niektórych rodzajów wiedzy. (Przykładowo, ktoś kto uważa siebie za sługę i niewolnika Boga nigdy nie byłby w stanie sformułować filozofii totalizmu ani teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji.) Dlatego Bóg chce aby ludzie w Niego wierzący weszli obecnie w następną (wyższą) fazę swego istnienia, kiedy to z bezmyślnych sług i niewolników Boga przekształcają się oni w świadomych partnerów i wspólników Boga w partnerskim powiększaniu wiedzy inteligentnego wszechświata. Totalizm jest właśnie filozofią która otwiera dla ludzi możliwość dokonania w sobie tej wyzwalającej nas transformacji.
       Jak więc totalizm stara się to nam wyjaśnić, nadszedł właśnie czas kiedy to my ludzie mamy możność przejścia ogromnie dla nas istotnej "światopoglądowej transformacji" i przekształcić się w rodzaj "partnerów" Boga. Znaczy, my wcale NIE musimy nadal pozostawać tylko Jego bezmyślnymi sługami, którzy mają jedynie wypełniać Jego wolę i "odklepywać" niezliczone paciorki na Jego cześć. My możemy stać się świadomymi partnerami i wspólnikami Boga we wspólnym wysiłku nas i Boga aby zdobywać i gromadzić wiedzę. Jako zaś "wspólnicy", my nawzajem zaczynamy wpływać na siebie i nawzajem zaczynamy kształtować swoją wspólną przyszłość. Innymi słowy, po przejściu opisywanej tutaj "światopoglądowej transformacji" NIE tylko Bóg nadal kształtuje przyszłość nas, ludzi, ale także my ludzie po partnersku zaczynamy też kształtować przyszłość Boga. Abyśmy jednak mogli lepiej wypełniać naszą funkcję jako "partnerów Boga", wymagane jest abyśmy my ludzie zaczęli być świadomi naszej faktycznej funkcji i roli partnerów oraz wspólników Boga. Pierwszym zaś krokiem w tym kierunku jest ochotnicze poznanie totalizmu, a jeśli mamy takie możliwości i inklinacje intelektualne - to również poznanie nieco trudniejszej od totalizmu teorii wszystkiego zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Owe nowe dyscypliny wiedzy pozwolą nam bowiem aby dotychczasową wiarę w Boga zastąpić w naszej świadomości rzetelną wiedzą o Bogu. Mam tutaj nadzieję, że formułując niniejsze opisy, dokładam swoją cegiełkę do efektywnego podnoszenia się w nas owej świadomości.
       Praktycznie nasza transformacja ze sług we wspólników Boga, polega na wyzbyciu się przez nas uprzedzeń, na zmianie naszego sposobu myślenia, oraz na zaadoptowaniu aktywności intelektualnej. Wszakże aby być "wspólnikiem Boga" w procesie powiększania wiedzy, NIE wolno nam niczego pomijać ani ignorować - bowiem mogłoby to kogoś obrazić, ani nie wolno nam niczego przyjmować "na wiarę" - tak jak to dotychczas czynili religijni ludzie. Chociaż więc ustalenia totalizmu i Konceptu Dipolarnej Grawitacji czynią nas pewnym że Bóg istnieje i pewnym że to Bóg stoi za wszystkim co wokół się dzieje, ciągle mamy obowiązek myśleć i poszukiwać wiedzy logicznie bez żadnych uprzedzeń i zahamowań - czyli z użyciem tych samych naukowych metod i zasad które dotychczas stosowali głównie tzw. "ateistyczni naukowcy". Znaczy, trzeba zacząć aktywnie szukać wiedzy, zadowalać się nie tylko świadomością "kto" (tj. Bóg), ale ustalać także wiedzę "jak", "dlaczego", "kiedy", itp., rozpatrywać każdą możliwość, znajdować odpowiedź na każde pytanie, oraz porównywać każdą znalezioną odpowiedź z otaczającą nas rzeczywistością - tak aby ustalić na ile jest ona prawdziwa. Dla przykładu, religijni ludzie nigdy NIE odważyliby się zadać pytania, "czy Szatan i diabły nie są przypadkiem tylko negatywnymi biegunami osobowości Boga balansującymi Jego pozytywne cechy, tak jak minus jest biegunem każdej baterii balansującym plus tejże baterii?" Wszakże ludzie religijni czuliby strach, uprzedzenie i zahamowanie przed szczerym zadawaniem tego typu pytań. Tymczasem jeśli chce się poznać Boga i stać sie Jego świadomym partnerem w poszukiwaniu wiedzy, trzeba mieć odwagę aby z dobrymi intencjami zadawać również i tego typu pytania, zaś po znalezieniu na nie odpowiedzi - także i odwagę porównania tej odpowiedzi z otaczającą nas rzeczywistością.
       Zapewne nie muszę już tutaj wyjaśniać następstw czyjegoś zaochotniczenia do dokonania w sobie owej światpoglądowej transformacji inspirowanej w ludziach przez ustalenia filozofii totalizmu (tj. transformacji z bezmyślnych "sług" w świadomych "partnerów" Boga). Wszakże jeśli postawić się w pozycji Boga, wówczas staje się absolutnie jasnym że nie daje się tak samo traktować swego świadomego partnera, jak się traktuje bezmyślnego sługę. Ja powinienem tutaj nadmienić, że od czasu kiedy w swojej świadomości ochotniczo przeszedłem przez ową transformację, wówczas natychmiast wyraźnie zacząłem odczuwać odmienne potraktowanie ze strony Boga.


Część C: Sposoby i metody za pośrednictwem których Bóg stara się osiągnąć swoje cele:

      


#C1. Historyczny przegląd sposobów sterowania działaniami i poglądami ludzi stosowanymi przez Boga:

       Zgodnie z wyjaśnieniami opisanymi na odrębnej totaliztycznej stronie biblia.htm - o autoryzowaniu Biblii przez samego Boga, w dotychczasowej historii ludzkości Bóg wypróbował już w użyciu dwie odmienne grupy metod sterowania ludzkością. Każda z tych grup metod opisana jest w odrębnej części Biblii, tj. pierwsza w "Starym Testamencie", druga zaś w "Nowym Testamencie". W pierwszej z tych grup metod Bóg starał się bezpośrednio i osobiście wzbudzać moralny, techniczny i naukowy postęp ludzkości poprzez podłączanie swojego umysłu do tymczasowo stwarzanych przez siebie ludzko-podobnych ciał które symulowały Jego obecność wśród ludzi. Ponieważ Bóg dysponuje zdolnością do równoczesnego podłączania swego umysłu do dowolnej liczby takich symulowanych ciał, ta pierwsza metoda zarządzania ludźmi sprowadzała się do wysyłania na ziemię jakby "bogów" (czyli jakby ludzko-podobnych "ambasadorów Boga"), do poszczególnych szczepów i narodów. Owi bogowie nauczali miejscowych "dzikusów" podstawowych dziedzin wiedzy i techniki oraz zasad moralnych. Potem zaś inicjowali oni wojny pomiędzy nauczanymi przez siebie narodami a ich sąsiadami. Owe wojny spełniały kilka funkcji. Przykładowo, dostarczały one ludziom motywacji do uczenia się od swoich "bogów" poprzez ujanienie współzależności pomiędzy zdobytą wiedzą i moralnością a korzyściami zwyciężania nad swoimi sąsiadami. Utrwalały też w ludziach zrozumienie dla zasad konfrontacji i współzawodnictwa poprzez uświadamianie prostej prawdy że "im więcej się nauczysz i im usilniej pracujesz, tym masz większą szansę aby w konfrontacji zwyciężyć swoich wrogów". Na dodatek efektywność poszczególnych technik owych "bogów" była tymi wojnami porównywana ze sobą i weryfikowana w praktyce.
       Druga grupa metod używanych przez Boga do sterowania ludzkością wprowadzona została w życie z chwilą pojawienia się na Ziemi Jezusa, a potem chrześcijaństwa. W Biblii jest ona reprezentowana przez treść Nowego Testamentu. Jej charakterystyczną cechą jest że Bóg zaprzestał otwartego (odnotowywalnego przez ludzi) ingerowania w ludzkie sprawy, a zaczął coraz szerzej wdrażać "kanon niejednoznaczności" we wszystkim co czynił. Zgodnie z tym kanonem Bóg zaprzestał wysyłanie do ludzi swoich ambasadorów czyli "bogów". Jeśli zaś zmuszony był już kogoś wysłać do ludzi, wówczas zamiast nich wysyłał jedynie swoich posłańców, czyli "aniołów", lub symulacje jakby swoich przeciwników (których ciała jednak Bóg sam stworzył i których umysły Bóg sam kontrolował), czyli "diabłów".Jednocześnie Bóg udoskonalił i poszerzył metody współzawodniczenia i konfrontacji pomiędzy poszczególnymi grupami ludzi jako sposoby na motywowanie postępu. Metody te zaczęły bazować NIE tylko na kompetycji pomiędzy podmiennymi szczepami i narodami, ale także na ambicjach poszczególnych przywódców i odszczepieńców, na wyznawanej religii, na dostępie do surowców i do szlaków handlowych, itp., itd.


#C2. "Kanon niejednoznaczności", "wolna wola", oraz inne ograniczenia które w chwili obecnej limitują metody działania Boga:

       Droga do dowolnego celu nigdy nie jest prosta. Zawsze bowiem na owej drodze znajdują się najróżniejsze przeszkody które zmuszają aby obchodzić je naokoło. Jak też się okazuje, najróżniejsze ograniczenia obowiązują także nawet samego Boga. Najpowszechniej poznane z tych ograniczeń obejmują tzw. "wolną wolę", oraz tzw. "kanon niejednoznaczności". Co najciekawsze, oba te ograniczenia Bóg sam nałożył ochotniczo na swoje własne działania. To zaś oznacza, że aby tolerować takie ograniczenia, Bóg musiał mieć ogromnie istotny powód dla ich wprowadzenia. Powód ten wyjaśniłem już w punkcie #B1 tej strony.
       "Kanon niejednoznaczności" stwierdza co następuje: nic we wszechświecie nie może być całkowicie jednoznaczne i pozbawione źródeł wątpliwości, bowiem wówczas skonfrontowanym z tym ludziom odbierałoby to wolną wolę oraz prawo do swobody wyboru swych poglądów i drogi przez życie.
       Niezależnie od niniejszego punktu, "kanon niejednoznaczności" omawiany jest także w punkcie #B9 strony god_pl.htm - o naukowych odpowiedziach świeckiej filozofii totalizmu na podstawowe pytania o Bogu, a także na początku części #F strony internetowej biblia.htm - o tajemnicach Biblii autoryzowanej przez samego Boga. Jednak najszersze omówienie tego kanonu zawarte jest w podrozdziale JB7.4 z tomu 7 monografii [1/4].


#C3. Dzisiejsi "ludzie wierzący w Boga" - ich wkład do moralności przy jednoczesnym zaniedbywaniu rozwoju naukowego i technicznego:

Motto: Wierzący ludzie jedynie "wielbią Boga", podczas gdy sam Bóg faktycznie życzy sobie aby ludzie badali Boga naukowo oraz aby pedantycznie przestrzegali praw które Bóg ustanowił a które ludzie mogą poznawać rzeczowymi badaniami naukowymi.

      
       (Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania. Jego kompletowanie będzie kontynuowane. Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)


#C4. Dzisiejsi "ateiści" - ich wkład do rozwoju wiedzy i techniki przy równoczesnym powodowaniu upadku moralnego:

Motto: Dzisiejsi ateiści sądzą, że skoro dowody karania niemoralnego postępowania NIE rzucają się w oczy, ludziom wolno jest postępować niemoralnie. Tymczasem "prawa moralne" powodują że niemoralne postępowanie jest karane bez względu na to czy dopuszczają się go wierzący czy też ateiści.

      
       (Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania. Jego kompletowanie będzie kontynuowane. Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)


#C5. Boski "ideał człowieka" - tj. moralnie postępujący badacz wszechświata który wierzy w Boga jednak usilnie pogłębia wiedzę i wdraża postęp techniczny:

       Na bazie dotychczasowych ustaleń co do faktycznych intencji Boga dosyć klarownie wyłania sie obraz, jak w oczach Boga wyglądałby "ideał człowieka". Jak się okazuje ów ideał człowieka kierowałby całą swoją energię na gromadzenie wiedzy i na podnoszenie poziomu technicznego ludzkości, ale równocześnie w swoim życiu postępowałby pedantycznie moralnie i wykazywałby przekonanie i pewność co do istnienia Boga. Innymi słowy taki idealny człowiek byłby jakby uosobieniem unaukowionej moralności i wiary w Boga, wpieranej jednak zrozumieniem że naczelnym celem Boga jest właśnie podnoszenie wiedzy, oraz zaochotniczeniem własnego wkładu dla szybszego osiągania owego celu Boga. Stąd na przekór że ów idealny w oczach Boga człowiek byłby wierzący, wcale nie zamykałby się przed postępem, wiedzą i poznaniem - tak jak to czynią dotychczasowi wierzący, a badałby wszechświat i Boga tak jak to czynią dotychczasowi ateiści, oraz usilnie dzwigałby do góry poziom cywilizacyjny ludzkości. Znaczy, wcale NIE zadowalałby się znajomością odpowiedzi na pytanie "kto" (tj. Bóg), ale także poszukiwałby odpowiedzi na równie ważne pytania "jak", "dlaczego", "kiedy", "jakie dowody to potwierdzają", "jaka lekcja z tego dla nas wynika", "jak to daje się wykorzystać przez ludzkość", itd., itp.
       Na przekór iż z biegiem czasu ludzie wierzący zapewne będą się zbliżali do tego boskiego "ideału człowieka", Bóg wcale nie odbierze ludziom "wolnej woli", ani zapewne nie zaniecha przestrzegania "kanonu niejednoznaczności". Dlatego niezależnie od owych "idealnych ludzi", na świecie nadal będą istnieli "ateiści". Można więc również wydedukować, jak w oczach Boga wygląda taki "idealny ateista". Jak łatwo wydedukować, taki idealny ateista poszukiwałby ateistycznej wiedzy na temat wszechświata - tak jak to czyni obecnie, jednak równocześnie uznawałby że niezależnie od praw fizycznych, działalnością ludzi rządzą również tzw "prawa moralne". Innymi słowy, taki "idealny ateista" tym różniłby się od dzisiejszego ateisty, że we wszystkim co by czynił też postępowałby pedantycznie moralnie poprzez świadome przestrzeganie "praw moralnych" w swoim życiu. Jedyne więc co idealnego ateistę różniłoby od opisanego wcześniej "idealnego człowieka", to że nie uznawałby istnienia Boga zaś "prawa moralne" uważałby za odmianę praw natury, zamiast jak ludzie wierzący - za prawa narzucane ludziom do wypełniania przez Boga.
       Czytający zapewne zadaje sobie pytanie, czy istnieje jakiś materiał dowodowy że powyższy obraz "idealnego człowieka" oraz "idealnego ateisty" faktycznie jest zgodny z intencjami Boga. Aczkolwiek wobec działania "kanonu niejednoznaczności" ogromnie trudno "wypytać" Boga jakie są jego intencje w tym zakresie, ciągle istnieją pośrednie potwierdzenia, że Bóg popiera takie właśnie charakterystyki ludzi. Jednym z owych pośrednich potwierdzeń jest "błogosławieństwo twórczości" którym Bóg obdziela każdego wierzącego który nie zamyka się przed wiedzą i postępem - tak jak czynią to typowi ludzie wierzący w Boga, a moralnie poszukuje, bada, podnosi wiedzę, oraz moralnie dokonuje postępu w imię wiary w Boga. Jeśli bowiem przeanalizować życiorysy wysoce twórczych ludzi, wówczas się okazuje że niemal wszyscy oni byli otwartymi na wiedzę i postęp wierzącymi w Boga. Tak nawiasem mówiąc, to ja zaliczam także i siebie do owej grupy ludzi silnie wierzących w Boga jednak równocześnie poszukujących wiedzy o wszechświecie i wspierających postęp. Osobiście też wierzę, że wszystkie moje odkrycia i ustalenia opisane na całym szeregu stron internetowych (np. patrz strona o mnie (dr inż. Jan Pająk), czy też strona humanity_pl.htm - o lepszej ludzkości), powstały właśnie dzięki poparciu Boga dla postawy życiowej w której pedantyczna moralność i wiara w Boga współistnieją w poszukiwaniu prawdy, wiedzy i w popieraniu postępu.


#C6. Jak na przekór działania "kanonu niejednoznaczności" Bóg stopniowo urzeczywistnia swój "ideał człowieka":

       Rola konfrontacji i kompetycji. Wymuszająca postęp rola zła (celowe stworzenie i wprowadzenie "diabłów"). Rola balansu pomiędzy ateistami i wierzącymi.
       (Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania. Jego kompletowanie będzie kontynuowane. Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)


#C7. Odnotuj że cokolwiek wyjaśnione na niniejszej stronie wcale NIE narusza to "kanonu niejednoznaczności":

      
       (Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania. Jego kompletowanie będzie kontynuowane. Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)


Część D: Sytuacja w której cywilizacja ziemska znajduje się w chwili obecnej:

      


#D1. Nazwijmy obecną sytuację po imieniu:

Motto: Moralności można się nauczyć albo w przykry sposób poprzez twarde doświadczenia empiryczne, albo też przyjemnie poprzez ustalenia filozofii moralnego totalizmu.

       Kiedy rozglądamy się dookoła siebie to sytuacja ludzi wcale nie budzi optymizmu. Wojny, wzajemne zabijanie, okrucieństwa, śmierć, galopujące ceny i inflacja, upadek moralności, bezbożność, zniszczenie środowiska, itd., itp. Czyżby więc nadeszły na Ziemię owe czasy bibilijnych. Jeźdźców Apokalipsy? Wielu z nas zachodzi w głowę dlaczego Bóg nie interweniuje.
       (Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania. Jego kompletowanie będzie kontynuowane. Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)


#D2. Powszechne zrozumienie dzisiejszej sytuacji ludzi oraz folklorystyczne opisy tej sytuacji:

       W 2007 roku w internecie upowszechniany był krótki email angielskojęzyczny, który moim zdaniem doskonale odzwierciedlał ludzkie odczucia na temal dzisiejszej sytuacji ldzkości. Oto ów email podany zarówno w jego oryginalnej wersji angielskojęzycznej, jak i w moim własnym tłumaczeniu na polski:
PARADOKS NASZYCH CZASÓW:
Wydajemy więcej, jednak mamy mniej, kupujemy więcej, jednak cieszy nas to mniej.
Mamy większe domy i mniejsze rodziny, więcej wygód, ale mniej czasu.
Mamy więcej dyplomów, ale mniej sensu, więcej wiedzy, jednak mniej właściwej oceny, więcej ekspertów, jednak więcej problemów, więcej lekarstw jednak mniej zdrowia.
Pijemy zbyt wiele, palimy zbyt mocno, wydajemy niedbale, śmiejemy się zbyt rzadko, jeździmy zbyt szybko, wpadamy w gniew zbyt łatwo, zostajemy zbyt długo, wstajemy zbyt zmęczeni, modlimy się zbyt rzadko, ogladamy telewizję zbyt często.
Posiadliśmy wiele na własność, jednak zredukowaliśmy swoje wartości.
Nauczyliśmy się jak utrzymywać się przy życiu, jednak nie wiemy jak żyć.
THE PARADOX OF OUR AGE:
We spend more, but we have less, we buy more, but enjoy less.
We have bigger houses and smaller families, more conveniences, but less time.
We have more degrees, but less sense, more knowledge, but less judgement, more experts, but more problems, more medicine, but less wellness.
We drink too much, smoke too much, spend too recklessly, laugh too little, drive too fast, get too angry too quickly, stay up too late, get up too tired, pray too seldom, and watch too much TV.
We have multiplied our possessions, but reduced our values.
We've learned how to make a living but not a life.

       (Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania. Jego kompletowanie będzie kontynuowane. Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)


#D3. Realizacja intencji Boga dla przywrócenia balansu - czyli dokąd ludzkość właśnie zmierza:

Motto: "Jeśli trwoga to do Boga."

      
       (Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania. Jego kompletowanie będzie kontynuowane. Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)


Część E: Jak my ludzie możemy dopomóc w przywróceniu balansu i w odwróceniu dzisiejszej tendencji wyniszczania:

      


#E1. Powszechne zrozumienie intencji Boga i wyjście tym intencjom naprzeciw:

       Wzajemna tolerancja wierzących i niewierzących oraz lepsze zrozumienie swoich ról w rozwoju wszechświata. Bazowanie postępu wiedzy na obu wyjściowych punktach widzenia (tj. "instnienia Boga" oraz "nieistnienia Boga"). Zamienienie "niemoralnego ateizmu" na "tolerancyjny sceptycyzm". Nawrót do moralnego postępowania.
       (Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania. Jego kompletowanie będzie kontynuowane. Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)


#E2. Jak będzie wyglądała i operowała cywilizacja ludzka już po wypełnieniu się obecnych intencji Boga - dopomóżmy w szybkim wdrożeniu tego stanu:

      
       (Niniejszy punkt jest w trakcie opracowywania. Jego kompletowanie będzie kontynuowane. Proszę więc zaglądnąć tu ponownie za jakiś czas.)


Część F: Podsumowanie, oraz informacje końcowe tej strony:

      


#F1. Podsumowanie tej strony:

       Jak czytelnik zapewne jest tego świadom, ja (tj. autor tej strony - czyli dr inż. Jan Pająk) jestem absolutnie pewien istnienia Boga. To właśnie owa pewność spowodowała że na łamach niniejszej strony postanowiłem zasymulować cele, intencje, oraz metody działania Boga. W wyniku owej symulacji okazało się, że pogarszająca się obecnie sytuacja ludzkości posiada swoje powody i zamiary. Mianowicie, wszystko wskazuje na to że Bóg za pomocą obecnej zmiany warunków na Ziemi stara się osiągnąć przewartościowanie stanowisk ludzi. A więc przykładowo dotychczasowe "uwielbianie Boga" przez ludzi wierzących, Bóg stara się przetransformować w "badanie Boga oraz wypełnianie praw boskich". Z kolei dotychczasowe "pogłębianie niemoralnego postępu" przez ateistów, Bóg stara się przetransformować w "moralne wykuwanie postępu".
       Z niniejszego symulacyjnego ujawnienia celów, intencji, oraz metod działania Boga wynika dla nas możliwość ochotniczego i dobrowolnego dopełnienia przez ludzi owej transformacji którą Bóg rozpoczął już nam natrzucać siłą. Wszakże jeśli dokonamy owej transformacji ochotniczo, wówczas zaoszczędzi to nam wielu męk i upadków. Aby zaś ochotniczo dokonać wymaganej transformacji, wystarczy aby we wszystkim co się czyni zacząc uwzględniać intencje Boga, aby zacząć działać tak jak filozofia totalizmu nam to nakazuje (czyli zawsze pedantycznie moralnie), oraz aby w naszych opracowaniach naukowych niezależnie od ateistycznego punktu widzenia zacząć w końcu prezentować jak dana sprawa wygląda w sytuacji istnienia Boga.


#F2. Blogi totalizmu:

       Warto także okresowo sprawdzać "blogi totalizmu" z jakich niektóre działają już od kwietnia 2005 roku, np. pod adresami: totalizm.wordpress.com, totalizm.myblog.net, totalizm.blox.pl/html, getablog.net/totalizm, oraz newfreehost.com/god. (Odnotuj że wszystkie te blogi są lustrzanymi kopiami o takiej samej treści wpisów.) Wszakże na "blogu totalizmu" wiele ze spraw omawianych na tej stronie naświetlane jest na bieżąco dodatkowymi komentarzami i informacjami spisywanymi w miarę jak nowe zdarzenia stopniowo rozwijają się przed naszymi oczami.


#F3. Internetowe dyskusje nad tematami poruszanymi na niniejszej stronie:

       Czytelników pragnących przedyskutować dowolny z tematow poruszonych na tej stronie, lub na innych stronach totalizmu, prawdopodobnie zainteresuje wiadomość, że tematy te są dyskutowane publicznie na całym szeregu wątków z googlowskich grup dyskusyjnych. Tematyka i adresy owych wątków są wylistowane w punkcie #M3 z totaliztycznej strony internetowej immortality_pl.htm - o dostępie ludzi do nieśmiertelnosci i do życia bez końca.


#F4. Dane kontaktowe autora tej strony:

       Aktualne adresy emailowe autora tej strony, tj. dra inż. Jana Pająka (a przez okres 2007 roku - Prof. dra inż. Jana Pająka), pod jakie można wysyłać ewentualne uwagi, zapytania, lub odpowiedzi na zadane tu pytania, podane są na stronie internetowej o mnie (Prof. dr inż. Jan Pająk). Tam również dostępne są adres pocztowy i numery telefonu autora.
       Proszę też odnotować, że z powodu mojego chronicznego deficytu czasu, ja bardzo niechętnie odpowiadam na emaile, które zawierają TYLKO wykonawczo czasochłonne prośby, jednocześnie zaś dokumentują zupełną ignorancję ich autora w tematyce którą ja badam. Dlatego jeśli ktoś wysyła mi jakąs prośbę, proponuję aby w P.S. do swego emaila udokumentował że faktycznie zadał sobie trud przeczytania moich stron internetowych. Efekt takiego udokumentowania można uzyskać poprzez zdanie "egzaminu" ze znajomości niektórych moich stron, znaczy albo przez odpowiedzenie na pytania przywiązane do konkretnych rodzajów próśb, albo też poprzez odpowiedzenie chociaż na jedno z następujących generalnych pytań (proszę sobie wybrać pytanie zależnie od własnych zainteresowań). (1) Jak teoria zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia zasadę działania telekinetycznych urządzeń darmowej energii? (2) Na czym polega, zgodnie z opisami na stronach o wehikułach czasu oraz o eksplozji Tapanui polegają tzw. "oscylacje przestrzeni czasowej"?
* * *
If you prefer to read in English click on the flag below
(Jeśli preferujesz czytanie w języku angielskim
kliknij na poniższą flagę)


English flag
Data pierwszego opracowania niniejszej strony: 18 kwietnia 2008 roku.
Data najnowszego jej aktualizowania: 25 sierpnia 2009 roku.
(Sprawdź pod adresami z "Menu 3" czy już istnieje nawet nowsza aktualizacja!)