Free Web Page Hosting | Credit Report | Credit Cards | Web Hosting | Web Hosting
Search the Web

Telepatia oraz urządzenia wykorzystujące fale telepatyczne
(2-języcznie: po angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
23 kwietnia 2007


Kliknij "X" lub "No" jeśli sabotażująca plansza rzekomych błędów usiłuje przeszkodzić w oglądnięciu tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Tu po polsku:)

Telepatia

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Wehikuły telepatii

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Telekineza

Ogniwo telekinetyczne

Darmowa energia

Strefa wolna od telekinezy

Sejsmograf

Totalizm

Bóg

Karma

Prawa moralne

Nirwana

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia świń

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika 3x3=9

Rozwiązanie kostki Rubika 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki-Milicz

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Aleksander Możajski

O mnie (dr Jan Pająk)

FAQ - częste pytania

Replikuj

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Tekst [8p]

Tekst [7/2]

Tekst [7]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X


(In English here:)

Telepathy

Concept of Dipolar Gravity

Time vehicles

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Telekinesis

Free energy

Telekinesis Free Zone

Seismograph

Totalizm

God

Karma

Moral laws

Nirvana

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik's cube 3x3=9

Solving Rubik's cube 4x4=16

Wrocław

Malbork

Milicz

Wszewilki

Aleksander Możajski

About me (Dr Jan Pająk)

FAQ - questions

Replicate

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Text [8e]

Text [7/2]

Text [7]

Text [6/2]

Text [5/3]

No Figs [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

No Figs [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 2".)



Menu 3:

(Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

energia.sl.pl

fortunecity.com/timevehicle

milicz.fateback.com

morals.t35.com

propulsion.250free.com

storm.prohosting.com/craters

timevehicle.150m.com

totalizm.nazwa.pl

telepathy.50megs.com

telekinesis.50megs.com

bandits.netfast.org

two.xthost.info/evidence

evil.thefreehost.biz

evolution.prohosts.org

god.43i.net

god.ez-sites.ws

gravity.my-place.us

healing.happyhost.org

karma.freewebpages.org

karma.phpnet.us

nirvana.6te.net

parasitism.about.tc

rubik.hits.io

wroclaw.s4u.org




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 4".)


Wyobraź sobie niezwykły nośnik informacji który umożliwia ludziom budowanie urządzeń komunikacyjnych jakie w sposób natychmiastowy pozwolą im się komunikować praktycznie z każdym zakątkiem wszechświata. Znaczy, za pomocą tego nośnika i wykorzystujących go urządzeń można będzie prowadzić rozmowę na żywo z kosmitami żyjącymi przy gwiazdach od których światło podróżuje do Ziemi aż przez miliony lat. Można też będzie prowadzić rozmowy na żywo z naszymi astronautami wizytującymi tamte gwiazdy. Ponadto ów nośnik informacji oraz zbudowane w oparciu o niego urządzenia pozwalały będą ludziom komunikować się ze sobą myślami przekazywanymi bezpośrednio z umysłu do umysłu - znaczy bez użycia mowy. Nawet więcej, pozwolą one ludziom na komunikowanie się myślowo nie tylko z innymi ludźmi, ale także ze zwierzętami, owadami, roślinami, a nawet z istotami z odmiennych systemów gwiezdnych. Dzięki nim niewidomi lub pozbawieni oczu nagle będą też mogli widzieć swoje otoczenie. Ów niezwykły nośnik informacji nazywany jest telepatią. Niniejsza strona stara się wyjaśnić wszystko co najważniejsze z tego co obecnie nam już wiadomo na jego temat.


Część A: Czym jest telepatia, jak telepatia działa, oraz skąd bierze się zaprezentowana tutaj wiedza o telepatii:

      


#A1. Ortodoksyjne zrozumienie telepatii - co ono stwierdza, dlaczego jest ono błędne, oraz jakie posiada ograniczenia:

Motto: "Zgodnie z ortodoksyjnym zrozumieniem, telepatia jest to komunikowanie się na odległość bez użycia znanych zmysłów fizycznych. Innymi słowy odbieranie czegoś co przychodzi z niczego. Dlatego w owym zrozumieniu my nie mamy możliwości ani aby poznać działanie telepatii, ani też budować urządzeń technicznych które wykorzystują telepatię dla dobra ludzkości. Jakże bowiem opanować coś co nie używa niczego?"

       Dotychczasowa nauka ziemska wypracowała swoje zrozumienie telepatii poprzez obserwację zdolności niektórych ludzi do intuicyjnego odbierania o czym myślą inni ludzie. Opisy tego zrozumienia można znaleźć w wielu encyklopediach i słownikach. Zgodnie z nim, telepatia zwykle opisywana jest w słownikach jako "zjawisko komunikowania się na odległość bez użycia znanych zmysłów fizycznych". (Np. po angielsku: "telepathy - communication between mind and mind otherwise than through the known channels of the senses" - see page 1510 in the "Chambers English dictionary", 1989, ISBN 1-85296-000-0; or "telepathy - the supposed communication of thoughts or ideas otherwise than by known senses" - see page 1604 in "The Oxford dictionary and thesaurus", 1999, ISBN 0-19-861317-2.)
       Owa dotychczasowa definicja telepatii jest bardzo nieracjonalna - jak na coś co zostało autoryzowane przez naukowców. Wszakże stwierdza ona, że albo telepatia pozwala uzyskiwać ludziom coś z niczego (tj. informację bez użycia zmysłów), albo też implikuje, że nauka jest ignorancka w sprawach telepatii ponieważ nie jest w stanie wyjaśnić ani "skąd" ani "jak" owa telepatyczna informacja dostaje się do odbiorców. W obu zaś powyższych przypadkach, dzisiejsza naukowa definicja telepatii jest co najmniej błędna, jeśli nie zupełnie ignorancka.
       W normalnych okolicznościach, gdyby było aż tak oczywiste że coś jest całkowicie błędne lub ignoranckie - tak jak to jest z dotychczasowym naukowym zrozumieniem telepatii, nauka już dawno by odrzuciła to zrozumienie i wypracowała sobie lepsze (poprawniejsze). Niestety, nauka ziemska nie jest wolna w swoich trendach i poglądach - wszakże jest rządzona przez skrytego okupanta Ziemi opisanego na odrębnych stronach internetowych, przykładowo na stronach zło, prawda, czy podmieńcy. Wszakże w żywotnym interesie owego skrytego okupanta ludzkości leży właśnie, aby ludzie nie zdobyli poprawnej wiedzy o otaczającej ich rzeczywistości. Z tego powodu, na przekór że dotychczasowe zrozumenie telepatii przez naukę ziemską jest rzucająco się w oczy błędne, nauka owa ciągle się upiera aby je utrzymywać i upowszechniać bez zmiany. Co jeszcze gorsze, na przekór że nowe (poprawne) zrozumenie telepatii zostało już wypracowane przez teorię naukową zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji, stara nauka ortodoksyjna odrzuca to zrozumienie i nie chce uznać jego istnienia. W ten sposób ludzkość traci szansę na zaawansowanie swojej wiedzy również o poprawne zrozumienie pojęcia telepatii.
       Owo błędne zrozumienie telepatii, tak uparcie promowane przez ortodoksyjną naukę ziemską, posiada cały szereg ograniczeń. Przykładowo, nie pozwala ono na wydedukowanie możliwości technicznego opanowania telepatii, ani nie daje ludziom żadnych wskazówek co do zasady na jakiej takie urządzenia wykorzystujące telepatię dla celów komunikowania się ludzi mogłyby zostać urzeczywistnione.
       Aczkolwiek ortodoksyjna nauka upiera się przy swoim błędnym zrozumieniu telepatii, czytelnik wcale NIE musi, ani wcale NIE powinien postępować tak jak ona. Faktycznie to czytelnik powinien zapoznać się i rozważyć logicznie przyjęcie w swoich własnych działaniach i własnym życiu dipolarnego zrozumienia telepatii opisanego na niniejszej stronie.


#A2. Jak dipolarne zrozumienie telepatii, wprowadzone dopiero przez nową teorię naukową zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji otwiera dla ludzi zupełnie nowe horyzonty i możliwości:

Motto: "Zgodnie ze zrozumieniem telepatii w Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, telepatia jest rodzajem jakby mowy za pomocą której porozumiewają się ze sobą inteligentne przeciw-ciała wszystkich obiektów zawartych w przeciw-świecie."

       Zgodnie z wyjaśnieniami relatywnie nowej teorii naukowej zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji, które dodatkowo poparte zostały ustaleniami empirycznymi, telepatia jest to szczególny rodzaj konwersacji prowadzonej w odmiennym świecie. Konwersacja ta propaguje się po owym odmiennym świecie (zwanym "przeciw-światem") za pośrednictwem wibracji dźwięko-podobnych jakie są formowane w rodzaj mówionego języka zwanego ULT, zaś w jakie wpada substancja panująca w owym odmiennym przeciw-świecie. W naszym świecie owe wibracje dźwięko-podobne mogłyby być definiowane jako fala czysto magnetyczna.
       Dokładniejsze opisy telepatii zaprezentowano w podrozdziałach H7 do H7.2 z tomu 4 najnowszej monografii naukowej [1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne". Telepatia jest też omawiana w podrozdziale L6.3 tomu 7 nieco starszej monografii [8] "Totalizm". (Obie te monografie dostępne są gratisowo za pośrednictwem niniejszej strony.) Wskazane tu prezentacje telepatii wyjaśniają szczegółowo czym jest to zjawisko, jak je powodować metodami biologicznymi i technicznymi, jak je wykorzystywać np. do łączności na międzygwiezdne odleglosci czy do budowy rzutników telepatycznych przekazujących informacje z nieskończenie dużą szybkością, oraz jakie zjawiska towarzyszą pojawianiu się telepatii - stąd jak rozpoznawać i odróżniać łączność telepatyczną np. od zwykłej łączności radiowej. Niniejsza strona interenetowa podsumowuje najbardziej kluczowe informacje tam zaprezentowane.
* * *
       Jedną z najważniejszych konsekwencji powyższego dipolarnego zrozumienia telepatii jest, iż wskazuje ono sposób i zasadę techniczną dla praktycznego urzeczywistenienia urządzeń do łączności telepatycznej. Urządzenia takie pozwalały bowiem będą ludziom nie tylko na ogromnie efektywne porozumiewanie się między sobą za pośrednictwem bezpośredniej wymiany myśli, ale także na porozumiewanie się ludzi ze wszelkimi innymi mieszkańcami wszechświata, np. zwierzętami, owadami, a nawet roślinami. Jedno z takich urządzeń do łączności telepatycznej, przyjmuje formę piramidy pokazanej na "Fot. #2" oraz omówionej w części E tej strony.


#A3. Na czym polega owa nowa teoria totaliztycznej nauki nazywana Konceptem Dipolarnej Grawitacji, która m.in. wyjaśniła czym jest telepatia i jak ludzie mogą z niej korzystać:

       Esencja nowej teorii naukowej nazywanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji sprowadza się do odkrycia i następnego formalnego udowodnienia, że pole grawitacyjne jest polem dipolarnym, nie zaś polem monopolarnym jak dotychczas to twierdziła ortodoksyjna nauka ziemska. (Pole dipolarne jest to każde dynamiczne pole posiadające dwa bieguny, mianowicie "wlot - inlet" (I) oraz "wylot - outlet" (O). Najlepszym przykładem pola dipolarnego jest pole magnetyczne, w którym "wlotem" (I) jest biegun "N", zaś "wylotem" (O) jest biegun S - gdzie oba bieguny N i S są oznaczane zgodnie z notacją kartograficzną. Innym przykładem dynamicznego pola dipolarnego jest pole formowane przez cyrkulację powietrza w naszym domowym odkurzaczu. Wlot tego powietrza do odkurzacza jest biegunem (I), zaś jego wylot jest bieguinem (O). Z kolei pole monopolarne to każde statyczne pole bezbiegunowe, np. pole ciśnień czy pole elektryczne.) Powyższe z kolei oznacza, że pole grawitacyjne faktycznie jest podobne do pola magnetycznego, lub do pola formowanego np. przez przepływ powietrza przepompowywanego przez odkurzacz czy przez śmigło wentylatora. Natomiast grawitacja jest zupełnie niepodobna do wszelkich pól monopolarnych, przykładowo do pola elektrycznego czy do pola cisnień.
       Najważniejszym następstwem dipolarnego charakteru grawitacji jest, że faktycznie cały nasz wszechświat musi być zbudowany zgodnie z zasadami dynamicznych systemów formujących pola dipolarne. Przykładowo, przy dipolarnej grawitacji nasz świat fizyczny musi być tylko pierwszym z dwóch równoległych światów jakie istnieją we wszechświecie. Dzieje się tak ponieważ pole grawitacyjne ma charakter koncentryczny (tj. zbiegający się do jednego punktu). Aby więc takie koncentryczne pole mogło być równocześnie polem dipolarnym, jego linie sił po zbiegnięciu się w jednym punkcie granicznym muszą znikać z naszego świata, przenikać przez jakąś niewidzialną i nieprzenikalną barierę, poczym wyłaniać się w zupełnie odrębnym od naszego, równoległym świecie. Dlatego zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, na drugim końcu dipola grawitacyjnego istnieć musi jeszcze jeden świat, nazywany przeciw-światem. Oba te światy, znaczy "nasz świat" oraz ów drugi "przeciw-świat", muszą się mieć nawzajem do siebie tak jak obiekty mają się do swoich odbić lustrzanych. To zaś wprowadza cały szereg następstw. Jednym z nich jest, że oba te światy, tj. "nasz świat" oraz ów równoległy "przeciw-świat", muszą być wypełnione substancjami o dokładnie odwrotnych do siebie atrybutach. Znaczy, kiedy substancja z naszego świata zwana materią cechuje się masą, inercją, tarciem, oraz brakiem inteligencji w stanie naturalnym, owa substancja z przeciw-świata, zwana przeciw-materią musi mieć wszystkie cechy dokładnie odwrotne. I tak przeciw-materia musi być bezważka, samo-mobilna (tj. zdolna do samoczynnego inicjowania ruchu), nadśliska (tj. nie wykazująca żadnego tarcia), oraz cechująca się naturalną inteligencją (tj. zdolna do myślenia w swoim stanie naturalnym). Z kolei cały odrębny świat wypełniony substancją jaka posiada zdoność do myślenia w stanie naturalnym, faktycznie jest rodzajem ogromnego naturanego komputera. Ten naturalny komputer jest przez Koncept Dipolarnej Grawitacji nazywany "wszechświatowym komputerem", albo "UC" (od "uniwersal computer"). Z kolei religia chrześcijańska nazywa go Bogiem Ojcem.
       Innym następstwem lustrzanej współzależności jaka przy dipolarnej grawitacji musi istnieć pomiędzy naszym światem i przeciw-światem, jest że każdy obiekt wszechświata musi w niej istnieć aż w dwóch odrębnych kopiach czy składowych fizycznych naraz. Każda z tych kopii czy składowych współistnieje w odmiennym świecie. Kopia z naszego świata to po prostu dany obiekt lub dane ciało fizyczne. Natomiast kopia z przeciw-świata to inteligentny duplikat przeciw-materialny tego obiektu lub ciała. To ów duplikat faktycznie jest nośnikiem inteligencji, pamięci, itp., czyli faktycznie to on działa jak komputer sterujący danym ciałem. Wszakże jest on uformowany z inteligentnej substancji, która myśli w swoim stanie naturalnym. (Religie te dwie nasze kopie nazywają "ciałem" oraz "duchem".) Obie kopie tego samego obiektu są ściśle sprzężone ze sobą siłami wzajemnych oddziaływań grawitacyjnych. Dlatego jeśli jedna z owych kopii jest poruszona (lub przetransformowana), druga kopia musi za nią podążać. Jeśli więc jesteśmy np. w stanie poruszyć kopią (duchem) jaka znajduje się w odmiennym przeciw-świecie, wówczas ruch owej kopii wymusi że także fizyczny oryginał danego obiektu zaczyna się poruszać. Taki właśnie ruch, jaki został zainicjowany w owym odmiennym przeciw-świecie nazywany jest ruchem telekinetycznym. W podobny sposób działa również uzdrawianie telekinetyczne (tj. uzdrawiana jest owa kopia z przeciw-świata, podczas gdy oryginalne ciało z naszego świata automatycznie poprawia swe zdrowie). Podobnie też jak ów ruch telekinetyczny czy uzdrawianie telekinetyczne, nowy Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia w prosty sposób wszelkie inne zjawiska, których ziemska nauka ortodoksyjna nie była w stanie dotąd wyjaśnić. Przykładowo, wyjaśnia on również czym jest czas, energia, grawitacja, ESP, Bóg, pamięć, uczucia, nirwana, akupunktura, oraz wiele więcej.
       Autorem Konceptu Dipolarnej Grawitacji jestem ja sam (tj. Dr inż. Jan Pająk). Tą nową teorię totaliztycznej nauki miałem zaszczyt opracować w 1985 roku. Początkowo zamierzałem nią jedynie opisywać sposób na jaki działa pole grawitacyjne. Jednak po jej sformułowaniu okazało się, że przekształciła się ona w ową od dawna poszukiwaną przez ludzi teorię wszystkiego. Dostarcza ona bowiem odpowiedzi dla praktycznie wszelkich zapytań jakie ludzie mogą sobie zadawać. Aby dać tutaj jakieś pojęcie jak szeroki jest zakres pytań na które ona udziela odpowiedzi, proponuję zajrzeć na poszczególne strony totaliztycznych nauk wymienione w "Menu 2". Większość bowiem z owych stron oparta została właśnie na wiedzy wynikającej z owego Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
       Jednym z istotniejszych pytań na które odpowiedzi udziela właśnie ów Koncept Dipolarnej Grawitacji, jest wyjaśnienie czym jest telepatia i jak ona działa. Zgodnie z tym wyjaśnieniem, wszystkie obiekty które istnieją we wszechświecie faktycznie są zbudowane jak dzisiejsze komputery. Znaczy, posiadają one swoje hardware (tj. ciała fizyczne), które zawarte jest w naszym świecie fizycznym. To właśnie w owym hardware, czyli w naszych ciałach fizycznych, zamontowane są wszelkie ludzkie zmysły - do których naukowcy mają żal że nie zajmują się one odbieraniem telepatii. Niezależnie od owego hardware, wszelkie obiekty wszechświata posiadają również swoje software (tj. przeciw-ciała). To software zawarte jest w owym odrębnym "przeciw-świecie". Zgodnie z Konceptem Dipolarnej Grawitacji, w taki właśnie sposób analogiczny do dzisiejszego komputera zbudowane są np. całe planety, drzewa, a także organizmy ludzkie, czy nawet tak proste obiekty jak ołówki lub kamienie. Przeciw-ciało każdego obiektu fizycznego istniejącego we wszechświecie faktycznie jest rodzajem pamięci komputerowej w której składowana zostaje ogromna liczba najróżniejszych programów jakie sterują losami ciała fizycznego tego obiektu. Na owe programy składa się generalny program "losu" danego obiektu, najróżniejsze programy "karmy" którą ów obiekt sobie wypracował, programy "planów działania" które obiekt ten inteligentnie sam dla siebie zaprogramował, itd., itp. Programy te następnie uruchamiane są jeden po drugim, zgodnie z zasadami działania przeciw-ciała. Ich kolejne uruchamianie powoduje, że ciało fizyczne danego obiektu podlega najróżniejszym transformacjom, które my zwykle nazywamy "przebiegiem życia". Z kolei ów fakt że nasze programy z przeciw-świata są stopniowo uruchamiane i zmieniają one dane ciało fizyczne, my odbieramy jako przebieg naszego życia.
       Co jednak najciekawsze w owym systemie ciał fizycznych i inteligentnych przeciw-ciał, to że przeciw-ciała wszelkich obiektów mogą w przeciw-świecie komunikować się nawzajem ze sobą. Czynią to też w taki sposób, że ciała fizyczne z naszego świata wcale nie wiedzą że ich przeciw-ciała ze sobą się komunikują. Jest więc to trochę tak jak z owymi programami sekretnie instalowanymi w naszych dzisiejszych komputerach - które też komunikują się sekretnie pomiędzy sobą za pomocą internetu, podczas gdy użytkownicy owych komputerów wcale nie widzą o istnieniu tej komunikacji. (To dzięki takiej właśnie sekretnej komunikacji pomiędzy programami z naszego komputera, o istnieniu jakiej nie mamy nawet pojęcia, nasze konta bankowe i hasła czasami lądują w posiadaniu najróżniejszych rzezimieszków.) Przeciw-ciała wszelkich obiektów zamieszkujących wszechświat używają do owego sekretnego komunikowania się ze sobą specjalnego rodzaju "mowy" która propaguje się po przeciw-świecie. Mowa ta jest propagowana pomiędzy owymi przeciw-ciałami za pomocą dźwięko-podobnych wibracji przeciw-materii. To właśnie owe dźwięko-podobne wibracje przeciw-materii nazywane są telepatią.
       Podsumujmy teraz powyższe wyjaśnienie wynikające z Konceptu Dipolarnej Grawitacji oraz poparte ustaleniami empirycznymi. Definiuje ono telepatię w następujący sposób. "Telepatia jest to dźwięko-podobny rodzaj wibracji przeciw-materii które propaguję się po przeciw-świecie przenosząc użyteczne informacje oraz narazie pozostając niewykrywalnymi z naszego świata." Wibracje te typowo są nośnikami dla rodzaju "mowy" wygłaszanej w szczególnym języku zwanym ULT. Za pomocą tej mowy przeciw-ciała wszelkich obiektów fizycznych zawartych w całym wszechświecie porozumiewają się nawzajem ze sobą.
       Dalsze informacje na temat Konceptu Dipolarnej Grawitacji można znaleźć w rozdziałach H i I z tomów 4 i 5 monografii [1/4] "Zaawansowane urządzenia magnetyczne". Wyjaśnienie czym właściwie jest telepatia zawarte są w podrozdziałach H7 do H7.2 z tomu 4 tamtej monografii [1/4]. Z kolei wyjaśnienia Konceptu Dipolarnej Grawitacji dotyczące mechanizmu wyzwalania technicznej wersji telepatii oraz budowy telepatycznych urządzeń komunikacyjnych zawarte są w rozdziale N z tomu 11 owej monografii [1/4]. Nieodpłatne egzemplarze tej monografii [1/4] można sobie załadować za pośrednictwem "Menu 1" i "Menu 4" z niniejszej strony internetowej. Teoria ta skrótowo omawiana jest także na kilku odrębnych stronach internetowych. Jej najbardziej wyczerpująca prezentacja zawarta jest na stronie Koncept Dipolarnej Grawitacji. Jest ona także częściowo omawiana na stronach telekinesis_pl.htm, fe_cell_pl.htm, free_energy_pl.htm, timevehicle_pl.htm, niniejszej telepathy_pl.htm, czy totalizm_pl.htm, które dostępne są pod całym szeregiem adresów, np. pod adresem telekinesis.50megs.com.


#A4. Jak działanie "telepatii" jest wyjaśniane przez ów Koncept Dipolarnej Grawitacji:

       Zgodnie z opisami zawartymi w podrozdziale H7 tomu 4 monografii [1/4], oraz w podrozdziale L6.3 tomu 7 nieco starszej monografii [8] "Totalizm", fala telepatyczna przypomina falę dzwiękową z naszego świata, tyle że propaguje się ona poprzez przeciw-materię wypełniającą zupełnie odrębny świat zwany przeciw-światem. Wyjaśnienie to wynika właśnie z owej poprzednio opisanej naukowej "teorii wszystkiego" zwanej Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Zgodnie z owym Konceptem Dipolarnej Grawitacji, wszystkie obiekty istnieją równocześnie aż w dwóch równoległych światach o naturze fizykalnej, t.j. (1) w naszym świecie fizycznym, oraz (2) w innym świecie istniejącym równolegle do naszego świata a nazywanym "przeciw-światem". Ów "przeciw-świat" jest naukowym odpowiednikiem dla "świata duchów" opisywanego przez nasze religie. W owym drugim świecie, podobnie jak w naszym, też panuje odpowiednia substancja. Tyle, że jest ona zdecydowanie różna od materii z naszego świata. Substancja ta nazywana jest "przeciw-materią". Jej niezwykłe cechy obejmują że m.in. jest ona nieważka, oraz że wykazuje idealną sprężystość. Jeśli więc w owym przeciw-świecie zapoczątkowany zostaje gwałtowny ruch jakiegoś obiektu, ruch ten musi wzbudzać fale wibracji owej przeciw-materii. Fale te są podobne do fal dźwiękowych z naszego świata - jak wiemy także zawsze zapoczątkowywanych gwałtownym ruchem jakiegoś obiektu. Owe dźwiękopodobne fale z przeciw-świata nazywane są właśnie "falami telepatycznymi". Podobnie jak ma to miejsce z innymi falami, również fale telepatyczne daje się modulować, oraz nakładać na nie informacje typu "mowa". Dlatego doskonale nadają się one do łączności telepatycznej. Ponieważ przeciw-materia jest bezważka i nie posiada inercji, fale telepatyczne przemieszczają się w niej z nieskończenie dużą szybkością. Urządzenia telepatyczne mają więc tą przewagę nad naszymi dzisiejszymi urządzeniami radiowymi, że pozwalają one na natychmiastowe komunikowanie się w czasie rzeczywistym, nawet jeśli odległości pomiędzy tymi co się komunikują przekraczają odległości międzygwiezdne, czy nawet odległości międzygalaktyczne.


#A5. Jakie korzyści i perspektywy otwiera dla nas nowe zrozumienie "telepatii" według ustaleń owego Konceptu Dipolarnej Grawitacji:

       Ustalenia owego Konceptu Dipolarnej Grawitacji, że telepatia jest to dźwiękopodobny rodzaj fal propagujących się z nieskończoną szybkością na wskroś przeciw-świata, otwierają dla nas cały szereg najróżniejszych możliwości. Przykładowo, pozwalają one lepiej zrozumieć świat jaki nas otacza, dokumentują że nasza cywilizacja jest skrycie okupowana przez szatańskich UFOnautów, dostarczają namacalnego dowodu na fakt że Bóg faktycznie istnieje, itp., itd. Najważniejszą z owych możliwości jest, że ustalenia te otwierają dla ludzi możliwość budowy "urządzeń telepatycznych" w rodzaju piramidy pokazanej na "Fot. #2". Za pomocą zaś tych urządzeń ludzie będą mogli porozumiewać się z mieszkańcami dalekiego wszechświata. Wszakże jedyne co nam potrzebne aby zbudować takie urządzenia telepatyczne, to znajmość ich zasady działania oraz odrobina dobrych chęci. Zasada ich działania jest już obecnie nam znana. Opisana ona wszakże została w części E tej strony, a także w odrębnym traktacie [7/2]. Jedyne więc co nam ciągle potrzebne aby zbudować owe urządzenia, to wykrzesać ze siebie odrobinę inicjatywy i dobrych chęci. Niniejsza strona ma na celu m.in. opisanie również działania tych niezwykłych urządzeń. Aby jednak dokonać tego w sposób jaki będzie dla nas zrozumiały, musi ona wyjaśniać owe sprawy po kolei, zaczynając od podstaw.


Część B: Telepatia biologiczna oraz przegląd przykładów i mechanizmów nieświadomej komunikacji telepatycznej:

      


#B1. Gdzie, zgodnie z owym Konceptem Dipolarnej Grawitacji, ludzie mają do czynienia ze zjawiskiem telepatii biologicznej:

       Niemal jedynymi opracowaniami całkowicie naukowymi, jakie opisuja telepatię, to słowniki i encyklopedie. Dlatego wierzymy, że zjawisko to jest równie mitologiczne, oraz równie niewyjaśnialne, jak starozytni bogowie. Tymczasem okazuje się ono bardzo proste. Tyle tylko że dla dzisiejszych prymitywnych instrumentów narazie jest ono niewykrywalne. Jeśli jednak poznamy je lepiej, zaczniemy nim się posługiwać równie poręcznie jak obecnie czynimy to z radiem.
       Jak też Koncept Dipolarnej Grawitacji nam to ujawnia, manifestacja telepatii ma miejsce nie tylko podczas bezpośredniego wymieniania informacji myślowej. Telepatia występuje bowiem również w całym szeregu zjawisk, których poprzednio nawet nie podejrzewaliśmy że mają one cokolwiek do czynienia z telepatią.


#B2. Jakie dobrze ludziom znane zjawiska wykorzystują w swoim działaniu fale telepatyczne:

       Istnieje cały szereg zjawisk znanych nam z codziennego życia które w swojej zasadzie działania wykorzystują właśnie fale telepatyczne. Opiszmy teraz skrótowo najważniejsze z owych naturalnych zjawisk. Oto one:
       1. Radiestezja. Najbardziej powszechnie znanym zjawiskiem którego zasada działania wykorzystuje zjawisko telepatii, jest radiestezja. Przykładowo radiestezyjne poszukiwanie wody i minerałów jest niczym innym jak przechwytywanie i odczytywanie przez przeciw-ciała radiestetów sygnałów telepatycznych jakie w przeciw-świecie nieustannie są wysyłane przez wszelkie substancje i obiekty wszechświata.
       2. Pamięć ludzka. A ściślej "działanie mózgu ludzkiego jako urządzenia nadawczo-odbiorczego", które wyjaśnia m.in. zasady działania ludzkiej pamięci, a także istnienie tzw. "ULT" - tj. "uniwersalnego języka myśli", umiejscowienie naszej inteligencji, itp. Jak się okazuje, dostęp naszego mózgu umiejscowionego w świecie fizycznym do naszej pamięci zawartej w inteligentnym przeciw-świecie następuje również poprzez zjawisko telepatii. To właśnie ponieważ pamięć każdego z nas jest utrzymywana w oddzieleniu od naszego mózgu fizycznego, pod hipnozą jesteśmy w stanie przypominać sobie nasze poprzednie reinkarnacje. Owo działanie mózgu ludzkiego jest opisane dokładniej w podrozdziale I5.4 z tomu 5 monografii [1/4]. Jest ono także podsumowane poniżej w punkcie #B3.
       3. Nirwana rezonansowa oraz nirwana tłumu. Nirwana jest to uczucie nieopisanej przyjemności jakie ogrania ludzi u których nastąpi samorzutne przelewanie się energii moralnej przez zawory w przeciw-ciele popularnie nazywane "czakramami". W nirwanie rezonansowej oraz w nirwanie tłumu owo przelewanie się tej energii spowodowane jest rodzajem rezonansu telepatycznego podobnego do tego jaki pojawia się kiedy na sali widowiskowej mikrofony sprzęgną się piskliwym tonem z głośnikami. Więcej na temat owej nirwany rezonansowej i nirwany tłumu wyjaśnione zostało na odrębnej stronie internetowej o zjawisku nirwany.
       4. Histeria tłumu. Histeria ta jest to odczucie niewypowiedzianego strachu, paniki, oraz rozpaczy jakie ogrania cały tłum ludzi. Szczególnie podatne na histerię tłumu są kobiety rasy malejskiej. W Malezji z jej powodu czasami w szpitalu lądują załogi całych fabryk. Histeria tłumu jest odwrotnością zjawiska nirwany. Jest ona również powodowana sprzężeniem telepatycznym umysłów uczestników danego tłumu. Więcej na temat owej histerii tłumu wyjaśnione zostało na odrębnej stronie internetowej o zjawisku nirwany.
       5. Przepływ karmy. Ten opisany jest dokładniej na odrębnej stronie internetowej o nazwie karma. Odbywa się on właśnie za pośrednictwem nieuświadamianej telepatii.
       6. Generowanie lub rozpraszanie energii moralnej. Jak to wyjaśniono na odrębnej stronie o zjawisku nirwany, generowanie i rozpraszanie energii moralnej jest silnie uzależnione od komunikacji telepatycznej. To właśnie dlatego, jeśli dokonujemy jakiegoś "dobrego uczynku", powinniśmy go dokonać anonimowo - znaczy tak aby nikt inny nie wiedział że my jesteśmy jego autorem. W przeciwnym wypadku bowiem popsują telepatycznie nasze wyniki tego uczynku.
       7. Tzw. "siatka szwajcarska". Jest to niewidzialna jakby sieć nałożona na powierzchnię naszej planety, a formowana właśnie przez wibracje telepatyczne indukowane tarciem kuli ziemskiej oraz przeciw-materii. Siatka szwajcarska jest opisana w podrozdziale H5.3 z tomu 4 monografii [1/4].


#B3. Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego:

       Jak wiemy, naukowcy ortodoksyjni od dawna starają się wyjaśnić zasadę, na jakiej nasz mózg działa. Aby w jakiś sposób zilustrować tą zasadę, a także aby wprowadzić prosty mechanizm który ujawnia budowę i działanie tego skomplikowanego organu oraz aby wyjaśnić zasadnicze funkcje naszego mózgu, nauka ziemska wprowadzała teoretyczne koncepty działania tego organu, jakie znane są pod nazwą "modelu mózgu". Stąd pod nazwą "model mózgu" rozumieć należy rodzaj ilustracyjnej analogii, jaka stara się wyjaśnić jak mózg jest zbudowany, na jakiej zasadzie działa, skąd biorą się jego podstawowe cechy takie jak pamięć krótkoterminowa, pamięć długoterminowa, zdolność do uczenia się lub zapominania, itp.
       Koncept Dipolarnej Grawitacji krótko opisany w podrozdziale #A3 tej strony wprowadził zupełnie nową jakość do naszego zrozumienia działania mózgu i istoty inteligencji. Koncept ten wyjasnił nam bowiem, że źródłem wszelkich intelektualnych atrybutów ludzi wcale nie są ich ciała fizyczne, a owe przeciw-ciała zawarte w przeciw-świecie. Stąd takie intelektualne cechy ludzi jak ich inteligencja czy pamięć, wcale NIE są umiejscowione w ich mózgach, a w owych przeciw-ciełach z przeciw-świata. W takiej zaś sytuacji, nasze mózgi z nosicieli owych cech przekształcają się w organy które jedynie zabezpieczają nasze komunikowanie się z owym przeciw-światem. Fakt więc, że w naszym procesie myślenia odczuwamy iż myślenie to jakby "zagłębia się" w jakąś głęboką studnię istniejącą w centrum naszego mózgu faktycznie oznacza, że mózg ten jest "kanałem komunikacyjnym" który łączy nasze ciało fizyczne z ową przeciw-materią z odrębnego przeciw-świata. To owa zaś przeciw-materia realizuje dla nas proces myślenia.
       Nadanie mózgowi dodatkowej funkcji organu zapewniającego komunikowanie się z przeciw-światem, całkowicie rewolucjonizuje nasze obecne zrozumienie jego budowy i działania. Ponadto komunikowanie to przenosi do przeciw-świata umiejscowienie, pochodzenie i źródło, wielu istotnych atrybutów dotychczas przypisywanych fizycznemu mózgowi, takich jak np. inteligencja, pamięć, szybkość myślenia, instynkt, itp. Z tego też powodu prowadzi ono do ukształtowania zupełnie nowego "modelu mózgu", który po raz pierwszy wprowadzony został do użytkowania właśnie przez Koncept Dipolarnej Grawitacji i, który nazwany został "modelem mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego".
       "Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego" jest już trzecim z kolei teoretycznym modelem tego organu, wprowadzonym dotychczas do użytkowania. Wymieńmy więc teraz wszystkie trzy opracowane dotychczas "modele mózgu", przypominając w skrócie ich działanie, podstawowe cechy, oraz poziom zgodności z ustaleniami empirycznymi.
       1. Model mózgu jako "zbioru szarych komórek". Był to pierwszy i najstarszy z dotychczas wprowadzonych modeli tego organu. Zakładał on, że mózg działa jak rodzaj ogromnego regału zapełnionego komórkami czy szufladkami, w których różne dane zostają wprowadzone i następnie przechowane (zapamiętane) - w sposób podobny jak nasze dokumenty zostają przechowywane w zamkniętych pudełkach, lub jak dane przechowywane są w pamięci komputerowej.
       Niestety, na niekorzyść poprawności tego modelu świadczą różne odkrycia empiryczne. Przykładowo, w wielu przypadkach zostało odnotowywane, że pamięć pozostaje nieuszkodzona nawet jeśli fragmenty mózgu zostały hirurgicznie usunięte (patrz artykuł [1I5.4] "Intersections of Holography, Psi, Acupuncture, And Related Issues" pióra D. J. Benor, American Journal of Acupuncture, Vol. 11, No. 2, April June 1983, strony 105 118). To zaś okazało się przeciwstawne do poprzedniego zrozumienia mózgu jako "zbioru szarych komórek". Stąd długoterminowa pamięć ludzi musiała być wyjaśniona w jakiś inny sposób. Medycyna ostatnich lat opracowała więc drugie wyjaśnienie dla procesu zapamiętywania, bazujące na tzw. "holograficznym modelu mózgu" (po angielsku "holographic model of our brain").
       2. "Holograficzny model mózgu". Model ten jest drugim modelem działania mózgu ludzkiego wprowadzonym przez naszą naukę. Zakłada on, że zapamiętywana informacja rozprowadzana jest pomiędzy wszystkie komórki mózgu w sposób podobny jak to następuje w obrazie holograficznym, tak że każda komórka zawiera kompletną informację o wszystkim. Dlatego też niezależnie która część mózgu zostaje usunięta, w innych jego częściach ta sama informacja ciągle zostaje zachowana.
       Jednakże "holograficzny model mózgu" także nie wyjaśnia wszystkich istniejących faktów i obserwacji empirycznych. Istnieje bowiem zwiększający się zasób danych wyraźnie wskazujących, że pamięć niektórych zdarzeń może zostać zachowana lub przekazana nawet w przypadkach gdy mózg jaki miał je odnotować wcale nie istniał (np. już umarł lub jeszcze się nie narodził). Ten rodzaj faktów pochodzi z tak zwanych doświadczeń "psychicznych". Ich przykładem może być dowiadywanie się o mordercy bezpośrednio od zamordowanego, poznawanie poprzedniego życia ("reinkarnacja") kiedy osoba która fizycznie życie to przechodziła nie należy już do żyjących, czy "pamiętanie" niektórych szczególnych zdarzeń, jakie jednak przytrafiły się nie nam, a naszym rodzicom. Żaden z modeli mózgu bazujących na dotychczasowym jedno światowym zrozumieniu wszechświata nie jest zdolny do dostarczenia zadowalającego wyjaśnienia dla powyższych faktów. Stąd konieczne staje się wprowadzenie jeszcze doskonalszego modelu, wynikającego właśnie z Konceptu Dipolarnej Grawitacji.
       3. "Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego" (po angielsku: "the model of the brain as an input output device"). Nie był on dotychczas znany przez naukę, zaś jego wprowadzenie po raz pierwszy miało miejsce w 1985 roku w oryginalnym sformułowaniu Konceptu Dipolarnej Grawitacji. Dostarcza on wyjaśnień jakie doskonale spełniają wszystkie dotychczasowe obserwacje empiryczne. Jego niezwykłe atrybuty wynikają z faktu, że bazuje on na trzy-światowym wszechświecie, w którym substancja jaka wypełnia fizykalny przeciw-świat wykazuje wszelkie intelektualne atrybuty naturalnego komputera, tj. przechwytuje ona, zapamiętuje, przetwarza oraz przekazuje informacje. Stąd też, istnienie takiej myślącej i zapamiętującej substancji umożliwia przechowywanie wszystkiej wymaganej informacji w rejestrach zawartych w softwarowym przeciw-świecie, nie zaś w ciałach fizycznych (mózgu). Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego postuluje właśnie, iż cała pamięć danego osobnika gromadzona jest i przechowywana w rejestrach z softwarowego przeciw-świata. Także owe rejestry są źródłem całej inteligencji danego osobnika. Z powrotem do naszego świata przerzucane są jedynie te fragmenty pamięci, które w danej chwili są aktualnie potrzebne.
       "Model mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego" stwierdza, że w naszych głowach fizycznych wcale nie posiadamy jakiejkolwiek pamięci długoterminowej, ani potężnego urządzenia przetwarzającego informacje, lecz jedynie prymitywne urządzenie nadawczo-odbiorcze (pisząco-czytające) z niewielką pamięcią krótkoterminową, jakie tylko potrafi wymieniać informacje z naszymi rejestrami zawartymi w przeciw-świecie. Używając tutaj terminologii komputerowej, nasz mózg wcale nie jest komputerem z własną pamięcią długoterminową, lecz jedynie odpowiednikiem dla inteligentnego terminala. Terminal ten jest w stanie wykonywać samodzielnie niektóre typy przetwarzania danych, ponieważ posiada on własną pamięć krótkoterminową o niewielkiej pojemności (tj. o pojemności na tyle małej iż upakowanie do niej nowych faktów wymaga wymazania faktów pamiętanych tam uprzednio). Jednakże we wszystkich istotnych sprawach wymagających długotrwałego zapamiętywania odwołuje się on do informacji zawartej w softwarowym przeciw-świecie. Proces wymiany tej informacji pomiędzy naszym mózgiem i naszym rejestrem zawartym w softwarowym przeciw-świecie znany jest nam pod nazwą "systemu pamięci długoterminowej". System ten w praktyce działa właśnie dzięki zjawisku telepatii, oraz dzięki istnieniu szczegółnego języka rozumianego przez cały przeciw-świat a zwanego ULT.
       Jedną z najważniejszych konsekwencji przedstawionego tu modelu mózgu jest, że definiuje on intelekt i pamięć długoterminową nie jako atrybut ciała fizycznego, a jako softwarową zawartość przeciw-materialnego duplikatu tego ciała. W modelu tym ciało fizyczne jest więc jedynie wehikułem i urządzeniem udostępniającym (interface) jakie umożliwiają efektywne korzystanie z tego intelektu i pamięci zawartych w całkiem odrębnym świecie.
       Model naszego mózgu opisany powyżej dostarcza doskonałego wyjaśnienia dla wszystkich faktów i zjawisk zaobserwowanych dotychczas, jakie w pozostałych modelach mózgu pozostawały niewyjaśnialne. Dla przykładu, takie zjawisko jak hipnoza definiowane jest w nim jako przełączenie naszej świadomości na bezpośredni odbiór sygnałów z przeciw-świata za pośrednictwem naszego duplikatu przeciw-materialnego. Telepatia jest wymianą myśli pomiędzy odmiennymi istotami za pośrednictwem fal dźwięko-podobnych propagujących się w przeciw-świecie, a także wymiana informacji pomiędzy naszym mózgiem fizycznym i naszą pamięcią długoterminową zawartą w przeciw-świecie. Sny mogą być wyjaśnione jako przygody naszych przeciw-materialnych duplikatów w przeciw-świecie lub przygody naszych rejestrów w świecie wirtualnym (to dlatego istnieją dwa rodzaje snów). Wielokrotne osobowości mogą być objaśnione jako przyłączenie danego mózgu fizycznego do rejestrów więcej niż jednej osoby. Reinkarnacja jest wyjaśniana jako podłączenie mózgu nowej osoby do rejestrów należących do osoby dawno już umarłej. Itp., itd.


#B4. Uniwersalny język myśli (ULT) - tj. język w jakim porozumiewają się ze sobą wszystkie przeciw-ciała z całego wszechświata:

Motto: "Istnienie języka ULT powoduje że za pomocą telepatii możemy się porozumiewać ze zwierzętami, roślinami, a nawet z UFOnautami sekretnie przylatującymi na Ziemię z dalekich gwiazd. Język ten jest też dowodem na istnienie Boga - bez którego nie mógłby on powstać, a także dowodem na celowe stworzenie człowieka przez Boga - jako że bez Boga w sposób przypadkowy język taki sam nie mógłby się wykształtować w naszym umyśle." (Po więcej danych o stworzeniu człowieka przez Boga patrz część B odrębnej strony na temat ewolucji.

       Kolejnym z istotnych i nieznanych wcześniej następstw modelu mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego, jest iż postuluje on istnienie "uniwersalnego języka myśli", tj. języka, w którym następują procesy myślowe przeciw-materii i stąd, który jest używany przez cały nasz wszechświat. Język ten można nazywać "językiem Boga", ponieważ wszelkie procesy myślowe wszechświatowego intelektu, a także wszelkie komunikacje z owym intelektem będą się odbywały za jego pośrednictwem. We wszystkich moich opracowaniach, a więc z monografii [1/4] oraz na niniejszej stronie internetowej jest on referowany za pośrednictwem symbolu ULT (od angielskiej nazwy "Universal Language of Thought", czyli "wszechświatowy język myśli" albo "uniwersalny język myśli" - angielskie słowo "uniwerse" znaczy bowiem "wszechświat"). Język ten jest naturalnym odpowiednikiem dla "języka binarnego" (po angielsku tzw.: "machine code"), w którym "myślą" nasze dzisiejsze komputery. Różni się on od wszystkich ludzkich języków mówionych i jest językiem, w którym wszystkie żyjące stworzenia dokonują swoich procesów myślowych. Jest on także językiem, w którym wszystkie istoty żyjące w całym wszechświecie telepatycznie komunikują się bezpośrednio ze sobą. Nie jest przesadą stwierdzenie, że ULT jest "językiem Boga". Wszakże jest m.in. ów język za pośrednictwem jakiego formułowane są podszepty naszego własnego sumienia - patrz podrozdział I4.1.2 z tomu 5 monografii [1/4]. Istnienie tego języka, nie tylko że umożliwia komunikowanie się naszych mózgów z naszymi przeciw-materialnymi duplikatami, ale także umożliwia telepatyczne komunikowanie się jednych istot z innymi (np. UFOnautów z ludźmi, ludzi ze zwierzętami lub roślinami, itp.).
       W tym miejscu chciałbym podkreślić, że istnienie takiego uniwersalnego języka myśli (ULT) wprowadza różnorodne implikacje natury filozoficznej. Prawdopodobnie najistotniejsza z nich jest, że język ten musi zawierać jedynie "słowa" jakie odpowiadają konceptom i możliwościom już istniejącym i działającym we wszechświecie. To z kolei oznacza, że praktycznie ludzie nie są zdolni do wymyślenia lub do wyobrażenia sobie czegokolwiek co przekraczałoby możliwości naszego wszechświata. Dzieje się tak po prostu ponieważ dla takiego czegoś nie istniałoby odpowiednie "słowo" w owym języku ULT aby wyrazić to w naszych umysłach. Filozofia totalizmu wyraża ten istotny fakt w formie filozoficznego prawa obowiązującego w naszym wszechświecie. Prawo to stwierdza, że "każdy cel jaki jest możliwy do pomyślenia jest też możliwy do osiągnięcia" - po szczegóły patrz podrozdział JB7.3 z tomu 7 monografii [1/4]. Odnotuj tutaj, że to samo prawo można również wyrazić innymi słowami, przykładowo że "wszystko co ktoś jest w stanie wymyślić, istniało lub istnieje w jakimś punkcie przestrzeni czasowej wszechświata", albo że "to, czego nie daje się wymyślić ani wyobrazić, z całą pewnością nie istnieje". (Odnotuj, że to właśnie ponieważ "to, czego nie daje się wymyślić ani wyobrazić, z całą pewnością nie istnieje", ludzki umysł nie jest w stanie wyobrazić sobie nieskończonego "czegoś", chociaż z łatwością jest w stanie wyobrazić sobie nieskończone "nic" - po więcej szczegółów patrz punkt #I2 strony internetowej o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, wyjaśniający dokładnie jak wyglądała ewolucja Boga). Problem ze zrozumieniem powyższego totaliztycznego prawa polega na naszym częstym myleniu celów ze sposobami ich osiągnięcia. Dla przykładu, idea tzw. "pola antygrawitacyjnego" ze starego (i błędnego) konceptu monopolarnej grawitacji wyznawanego przed dotychczasową ziemską naukę ortodoksyjną, która dyskutowana jest w rozdziale G monografii [1/4], faktycznie stanowi jedynie nasze żądanie zaadresowane do wszechświata jakie wymaga od niego określonego sposobu działania .(Tj. wymaga ona aby wszechświat tak działał że pole antygrawitacyjne musi istnieć w naszym świecie.) Stąd antygrawitacja tak zdefiniowana reprezentuje jedynie sposób osiągnięcia celu, nie zaś cel w sobie. Jeśli jednak antygrawitację zdefiniować jako czysty cel, tj. jako uformowanie sił które zdolne będą do odepchnięcia jednej masy od innej, wtedy cały szereg różnych technicznych rozwiązań na jej osiągnięcie zostanie ujawniony. Dwa z tych rozwiązań, tj. magnokraft oraz wehikuł telekinetyczny opisane są na odrębnych stronach internetowych totalizmu, a także w podrozdziałach A2, F1, L1, czy M1 monografii [1/4] (plus w całym szeregu innych moich starszych monografii, np. [1/3]).
       Jak się okazuje, również eksperymentalne potwierdzenie istnienia opisanego powyżej języka ULT (Universal Language of Thoughts) samo w sobie stanowi dodatkowy dowód na istnienie i działanie tzw. wszechświatowego intelektu (tj. Boga). Jeśli bowiem dokonać odpowiedniej dedukcji logicznej, język ULT może istnieć jedynie w przypadku jeśli istnieje również wszechświatowy intelekt, który dokonuje procesu swojego myślenia w tym języku, oraz który używa go dla komunikowania się z podległymi mu intelektami. Wszakże każdy język, w tym język ULT, jest rodzajem kodu. Jak zaś zostało to wyjaśnione na stronie o ewolucji człowieka, powstanie żadnego kodu nie jest możliwe bez istnienia jakiejś inteligencji która by kod ten stworzyła. Z kolei fakt, że język ULT naprawdę istnieje, już obecnie udokumentowany jest przez cały szereg dowodów empirycznych. Najbardziej przekonywującym z nich jest prowadzenie telepatycznych rozmów pomiędzy ludźmi i kosmitami z UFO. (Tj. gdyby język ULT nie istniał, kosmici jacy wywodzą się z odległych systemów gwiezdnych nie byliby w stanie porozumiewać się telepatycznie z ludźmi - patrz traktat [7/2].) Inny materiał dowodowy jaki potwierdza istnienie języka ULT to: zdolność niektórych ludzi do telepatycznego komunikowania się ze zwierzętami, owadami, a niekiedy nawet roślinami (niektóre przypadki takiego komunikowania się omawiane są w podrozdziale I5.4 z tomu 5 monografii [1/4]), pełna świadomość istnienia języka ULT u ludzi którzy niedawno zmienili swój kraj zamieszkania i właśnie opanowali nowy język, a także dedukcje logiczne na temat takiego języka dokonane przez niektórych naukowców jacy pracowali nad sztuczną inteligencją (np. Noam Chomsky, lata 1950). Bardzo mocnym dowodem na istnienie języka ULT jest możliwość zbudowania urządzeń do przekazu telepatycznego, jakie pozwalają na wymienianie myśli bezpośrednio pomiędzy umysłami najróżniejszych stworzeń. Jeśli rozważy się sprawę logicznie, fakt że możliwe jest budowanie urządzeń telepatycznych (często używanych przykładowo przez UFOnautów do porozumiewania się z Ziemianami - np. patrz punkt #D3 w dalszej części tej strony); oraz ostatnio proponowanych także do zbudowania na Ziemi - patrz traktat [7/2]), wówczas musi się uznać, że dowodzi to istnienia ULT.
       Ogromnie istotnym dowodem empirycznym na istnienie języka ULT jest fakt telepatycznego komunikowania się ludzi z roślinami. Uniwersalny język myśli (ULT) pozwala wszakże na nasze komunikowanie się z każdym możliwym stworzeniem zamieszkującym cały wszechświat - włączając w to nawet nasze kwiatki doniczkowe. Zostało zaś to już potwierdzone licznymi eksperymentami, że kwiatki rosną znacznie lepiej gdy właściciel rozmawia z nimi. Ponadto zostały przeprowadzone eksperymenty, w których zastosowano encefalografy, tj. urządzenia podobne do wykrywaczy kłamstw (polygrafy) podłączone do roślin - np. patrz eksperymenty Cleve Backster'a opisane w traktatach [7] i [7/2]. Wykazały one, że rośliny reagują paniką na nasze myśli zapowiadające zamiar ich uszkodzenia lub zniszczenia. W telewizji oglądałem kiedyś program ("Facts or fiction"), w którym raportowano o przypadku, gdy paniczna reakcja kwiatka ulubionego przez zamordowanego właściciela (kwiatek ten podłączony był do takiego właśnie encefalografu), umożliwiła wstępne ustalenie który z podejrzanych zamordował tego właściciela w pobliżu owego kwiatka.


Część C: Techniczna wersja telepatii i jej praktycznie zastosowania:

      


#C1. Jakie są najważniejsze rodzaje wibracji telepatycznych:

       Wibracje telepatyczne propagujące się w przeciw-świecie mogą przyjmować dwie formy, mianowicie mogą być (a) modulowane, oraz (b) niemodulowane. Modulowane wibracje telepatyczne to takie które posiadają nałożony na siebie rodzaj "mowy" w języku ULT, za pośrednictwem której przeciw-ciała wszystkich obiektów zapełniających wszechświat porozumiewają się nawzajem pomiędzy sobą. W przeciw-świecie są więc one jakby odpowiednikiem dźwięków które wychodzą z głośników naszych radioodbiorników lub telewizorów. Z kolei niemodulowane wibracje telepatyczne to takie których nasze przeciw-ciała nie rozumieją jako "mowy" w języku ULT. Niemniej ciągle je odbierają, oraz ciągle odczytują informację jaka jest w nich zawarta. Wszakże nawet owe wibracje niemodulowane także zawsze przenoszą w sobie jakąś noszoną przez nie informację. W przeciw-świecie są one przecież jakby odpowiednikiem głosu gwizdka czy syreny z naszego świata. A jak pamiętamy, nawet gwizdek czy syrena, aczkolwiek nie mogą być rozumiane tak jak mowa, ciągle są nośnikami jakiejś informacji. Przykładowo gwizdek m.in. informuje innych o naszym położeniu, informuje że ciągle istniejemy, zdradza jaka jest moc naszych płuc, czasami daje innym do zrozumienia że my jesteśmy niegrzeczni lub źle wychowani, a w niektórych przypadkach może nawet coś nadawać kodem innym niż "mowa" - np. nadawać jakąś wiadomości kodem Morse'a. Podobnie syrena może podnosić alarm czy informować o zakończeniu dnia roboczego, a ponadto zawsze informuje wszystkich że ktoś właśnie ją włączył. Szczególną odmianą niemodulowanych fal telepatycznych jest tzw. hałas telepatyczny. Hałas ten to rodzaj nieprzyjemnych sygnałów telepatycznych, które działają szkodliwie na nasze przeciw-ciała. Poprzez zaś owe przeciw-ciała hałas ten działa również wysoce szkodliwie na nasze ciała fizyczne. Najsilniejszy i najbardziej szkodliwy "hałas telepatyczny" jest generowany przez iskry elektryczne. To dlatego iskry elektryczne powodują m.in. "zatykanie się naszych implantów telepatycznych" (np. patrz tzw. "test MIR"). To także z jego powodu ludzie którzy mieszkają w pobliżu wydzielających iskrzenie linii elektrycznych wysokiego napięcia z czasem wpadają w najróżniejsze choroby. Bardzo szkodliwy hałas telepatyczny generuje również każda odmiana tarcia. To właśnie z tego powodu każde gotujące się trzęsienie ziemi poprzedzane jest intensywnym hałasem telepatycznym generowanym przez trące się o siebie warstwy skały jakie już wkrótce mają popękać. Także to właśnie dlatego ów hałas telepatyczny generowany przez gotujące się trzęsienie ziemi jest wychwytywany przez zwierzęta które z jego powodu wpadają w panikę. Inny szeroko znany hałas telepatyczny o szkodliwym działaniu na ludzi, to tzw. "promieniowanie żył wodnych" - generowane kiedy woda przeciska się przez glebę. Promieniowanie to należy do szerszej grupy wysoce szkodliwych promieniowań telepatycznych, przez radiestetów opisywanych ogólną nazwą "zieleń ujemna".
       Fale telepatyczne podlegają wszystkim tym samym prawom fizykalnym co fale akustyczne. Tyle że działanie fal telepatycznych ogranicza się wyłącznie do przeciw-świata. Stąd jeśli ich działanie ktoś zechce przenieść do naszego świata, wówczas musi w tym celu wykorzystać jakieś przenoszące je zjawisko, np. "efekt piezoelektryczny". Do najważniejszych praw jakie wypełniane są przez fale telepatyczne, a jakie pomagają nam w ich technicznym wykorzystaniu, należą "prawo odbijania się się fal telepatycznych od płaskich powierzchni", "prawo koncentrowania fal telepatycznych przez powierzchnie wklęsłe", oraz "prawo rezonasowego wprawiania w wibracje obiektów o zbliżonej częstotliwości drgań własnych". Interesujące, że już starożytni Chińczycy posiadali całą gałąź wiedzy która zajmowała się badaniem następstw odbijania się, załamywania, koncentrowania, itp., fal telepatycznych, oraz ich wpływem na zdrowie i na losy życiowe ludzi. Owa starożytna gałąź wiedzy Chińczyków przetrwała do dzisiaj. Ludzie na świecie znają ją dzisiaj pod nazwą "feng schui".


#C2. Jak wytwarzać techniczną wersję telepatii:

       Każdy ruch pola magnetycznego generuje falę telepatyczną. Technicznie więc jest relatywnie łatwo falę tą wytwarzać w sposób kontrolowany. Wystarczy przepuścić zmienny prąd elektryczny o wymaganej charakterystyce przez jakikolwiek selenoid czy cewkę. Trudno jedynie falę tą tak wymodulować, aby naniesioną na nią "mowę" rozumiały nasze inteligentne przeciw-ciała. Niemniej nawet zasada owego modulowania jest nam już znana - patrz opisy z punktu #E1.


#C3. Najważniejsze zastosowania technicznej wersji telepatii:

       Moje dotychczasowe badania ujawniły, że fale telepatyczne można wytwarzać technicznie a potem wykorzystywać w niezliczonej liczbie praktycznych zastosowań. Aby uformować techniczną wersję fali telepatycznej wystarczy jedynie jakoś zawibrować (np. przyspieszyć lub opóźnić) pole magnetyczne. Z kolei owo wibrujące pole magnetyczne wzbudzi fale telepatyczne. Na falę tą potem daje się nakładać dowolne wymagane informacje. Owa możliwość technicznego indukowania fali telepatycznej otwiera możliwość jej wykorzystania do całego szeregu celów. Wymieńmy tutaj przykłady choćby najważniejszych z owych zastosowań:
       1. Łączność telepatyczna. Zaindukowanie fal telepatycznych pozwala na budowę urządzeń do łączności telepatycznej. Przykładem takiego właśnie urządzenia jest piramida pokazana na pierwszym zdjęciu "Fot. #2" z tej strony, oraz opisane poniżej w punkcie #E1. Traktat [7/2], a także rozdział N z monografii [1/4], opisują bardzo dokładnie szczegóły budowy i zasady działania aż kilku takich urządzeń.
       2. Teleskopy telepatyczne. Te pozwalają na odbieranie myśli, obrazów, oraz uczuć bezpośrednio z umysłów ludzi odległych od nas o dowolne dystance (np. znajdujących się w podziemiach, czy na innych systemach gwiezdnych albo planetarnych). Stąd umożliwiają one przyglądanie się życiu codziennemu oraz podsłuchiwanie myśli, filozofii, itp., u wybranych osobników z innych cywilizacji, a także na dobieranie sobie sprzymierzeńców żyjących w gronie owych innych cywilizacji. W sensie zasady działania "teleskopy telepatyczne" stanowią dokładną odwrotność zasady działania "rzutników telepatycznych" (podobnie jak nasze teleskopy optyczne są dokładną odwrotnością rzutników optycznych). Działanie teleskopów telepatycznych można sobie łatwo wydedukować poprzez odwrócenie zasady działania "rzutników telepatycznych" opisanej dokładnie w punkcie #C4 poniżej. Jeśli zaś ktoś zechce zapoznać się z pełnym opisem teleskopów telepatycznych, wówczas opis ten znajdzie zawarty w podrozdziale N5.1 z tomu 11 monografii [1/4], a także w podrozdziale L6.3.3 tomu 7 nieco starszej monografii [8].
       3. Rzutniki telepatyczne. Pozwalają one na rzucanie myśli, obrazów, oraz uczuć bezpośrednio do umysłów odbiorców odległych od nas o dowolne dystance (np. znajdujących się na innych systemach gwiezdnych czy planetarnych). Stąd umożliwiają one indukowanie wizji (podobnych to tych doświadczanych w dawnych czasach na Ziemi przez najróżniejszych świętych) w wybranych osobnikach z innych cywilizacji, a także na doradzanie naszym sprzymierzeńcom żyjącym w gronie owych cywilizacji. W sensie zasady działania "rzutniki telepatyczne" stanowią dokładną odwrotność zasady działania "teleskopów telepatycznych" - podobnie jak już znane od dawna na Ziemi rzutniki optyczne są dokładną odwrotnością teleskopów optycznych. Rzutniki telepatyczne opisane są dokładniej w punkcie #C4 poniżej. Więcej informacji na ich temat zawarte jest w podrozdziale N5.2 z tomu 11 monografii [1/4], a także w podrozdziale L6.3.4 tomu 7 nieco starszej monografii [8].
       4. Telepatyczne urządzenia uzdrawiające. Telepatia jest zjawiskiem podobnym do tego które niektórzy uzdrowiciele używają do zdalnego uzdrawiania ciał ludzkich. Faktycznie też to właśnie fale telepatyczne skupiane są w punktach ogniskowych piramid - które to piramidy niektórzy ludzie już od dawna wykorzystują w celu uzdrawiania. Dlatego po opracowaniu urządzeń generujących fale telepatyczne możliwe będzie budowanie aparatów uzdrawiających jakie uzdrawiały będą ludzi bez użycia lekarstw czy operacji, a poprzez zwykłe naświetlanie ich ciała wibracjami telepatycznymi o wymaganej charakterystyce i o odpowiednio dobranej częstotliwości. Efekty takiego uzdrawiania urządzeniami telepatycznymi demonstrowane są już obecnie niektórym ludziom. Więcej informacji na temat telepatycznego uzdrawiania zawarte jest w podrozdziałach I3 i L6.3.4 monografii [8] "Totalizm".


#C4. Budowa i działanie tzw. "rzutników telepatycznych":

       Rzutniki telepatyczne są to urządzenia, które pozwalają przesyłać obrazy, myśli, oraz uczucia na międzygwiezdne a nawet międzygalaktyczne odległości, oraz wstawiać owe informacje bezpośrednio do umysłów ich adresatów. Odbiorca tych informacji nie musi przy tym posiadać żadnego urządzenia odbiorczego. Informacje owe, a także towarzyszące im obrazy i uczucia pojawiają się bowiem bezpośrednio w jego lub jej umyśle. Rzutniki telepatyczne są więc jakby odpowiednikiem dzisiejszych rzutników kinowych. Tyle tylko, że (a) działają one na międzygalaktyczne odległości, że (b) używają języka ULT opisywanego w punkcie #B4 tej strony zamiast ludzkiego języka mówionego (w ten sposób pozwalają one aby efektywnie komunikować się z dowolnymi mieszkańcami wszechświata), oraz że (c) pozwalają one na komunikowanie się pomiędzy odmiennymi cywilizacjami o dowolnej różnicy ich poziomów zaawansowania technicznego. Za pomocą owych rzutników telepatycznych cywilizacje które sprzyjają ludzkości i starają się dopomóc ludziom w pozbyciu się szatańskich UFOnautów jacy obecnie skrycie okupują i eksploatują Ziemię, przysyłają nam najróżniejsze użyteczne informacje. Przykładowo, przysłali ludzkości w darze szczegóły konstrukcyjne owej "piramidy telepatycznej" pokazanej na "Fot. #2" oraz opisanej w punkcie #E1 tej strony. Konstrukcja i zasada działania rzutników telepatycznych omówiona jest najszerzej w podrozdziale N5.2 z tomu 11 monografii [1/4]. Ponieważ jednak nie każdy z czytelników może mieć dostęp do owej monografii, najważniejsze z informacji tam opisanych powtórzone są tutaj.
       Pierwszoplanowym zadaniem rzutników telepatycznych jest zamienianie wizualnych obrazów, myśli, oraz uczuć istoty rozumnej która z nich właśnie korzysta, na wiązki fal telepatycznych modulowanych w języku ULT, a następnie rzucenie tych wiązek fal telepatycznych prosto w umysły odległych odbiorców. W umysłach zaś odbiorców owe nadchodzące sygnały telepatyczne zawierające język ULT zamieniane zostają za pośrednictwem naturalnego "działania umysłu ludzkiego jako telepatycznego urządzenia nadawczo-odbiorczego", z powrotem na obrazy, myśli i uczucia jakie oryginalnie wysłano tymi urządzeniami. Oczywiście, aby komunikacja mogła być obustronna oraz aby użytkownicy rzutników telepatycznych widzieli dokładnie jakie następstwa wywołują przekazywane przez nich informacje, jednym z dwóch podstawowych podzespołów rzutników telepatycznych są tzw. "teleskopy telepatyczne". Teleskopy telepatyczne wbudowane w owe rzutniki telepatyczne przechwytują fale telepatyczne wytwarzane i emitowane przez danego odbiorcę, oraz zamieniają te fale z powrotem na wizualny obraz tego odbiorcy, na treść myśli które ów odniorca właśnie ma, a także na uczucia które odbiorca ten właśnie przeżywa. Ponieważ jednak równoczesne omawianie działania obu owych podstawowych podzespołów funkcjonalnych naraz, znaczy omawianie rónocześnie zarówno działania rzutników telepatycznych, jak i wbudowanych w te rzutniki teleskopów telepatycznych, zaciemniłoby przejrzystość przytoczonych tutaj wyjaśnień, w poniższym opisie skupię się wyłącznie na omówieniu działania podzespołu rzutnikowego. Natomiast jak działa podzespół teleskopowy owych rzutników czytelnik może sobie albo sam wydedukować, albo też wyczytać z dokładnych opisów działania teleskopów telepatycznych dostępnych w podrozdziale N5.1 z tomu 11 monografii [1/4]. (Aby wydekować samemu działanie owego podzespołu teleskopowego, wystarczy pamiętać, że teleskop telepatyczny działa na zasadzie będącej dokładnym odwróceniem zasady działania omawianego tutaj rzutnika telepatycznego - w podobny sposób jak teleskop optyczny jest dokładnym odwróceniem rzutnika optycznego.)
       Schemat rzutnika telepatycznego pokazano na "Fot. #1" poniżej. W swojej generalnej budowie i działaniu rzutniki telepatyczne przypominać będą grupę urządzeń optycznych jakich zasada działania wywodzi się z "rzutnika optycznego" - czyli z odwrotności "lunety optycznej". (Jak wiadomo do grupy owych urządzeń optycznych obecnie należą m.in.: rzutniki przeźroczy, rzutniki kinowe, rzutniki wideo - rzucające obraz telewizyjny na duży ekran, tzw. OHP - czyli rzutniki pisma, itp. Wszystkie one pod względem zasady działania są odwrotnościami teleskopów, lunet, lornetek, aparatów fotograficznych, kamer filmowych, kamer wideo, kamer termowizyjnych, oraz całej gamy najróżniejszych optycznych urządzeń pomiarowych - np. termometrów promieniowania podczerwonego, spektrometrów, itp.) Oczywiście, działanie rzutników telepatycznych również musi wykorzystywać podobne prawa fizyczne co prawa wykorzystywane o owej grupie urządzeń optycznych. Podobnie też jak to ma miejsce z naszymi dzisiejszymi urządzeniami optycznymi, pod względem wielkości najprawdopodobniej będzie więc dostępna ich wersja osobista, podobna do rzutnika używanego przez nauczycieli i wykładowców, jaka umożliwi szybkie przesłanie wiadomości np. do górników uwięzionych w kopalniach, do naszych pociech ukrywających się w swoich pokojach czy w pobliskich parkach, do żołnierzy kryjących się w bunkrach, do zwierzątek siedzących w swoich norkach, do osób przywalonych lawinami, do ofiar zawaleń budynków, itp. Będą też zapewne budowane ich bardziej dalekosiężne wersje, jakie działały będą na międzygwiezdne, a nawet i międzygalaktyczne, odległości. Takie dalekosiężne rzutniki telepatyczne umożliwią konwersowanie z, oraz przesyłanie informacji do, dowolnych istot lub osób kryjących się po niewidocznych z Ziemi stronach odległych planet, ukrytych poza słońcami i gwiazdami, żyjących na planetach z przeciwległego krańca wszechświata, itp.
       Generalna budowa rzutnika telepatycznego jest nieco podobna do rzutnika optycznego - patrz jego schamat pokazany na "Fot. #1". Rzutnik ten będzie więc rodzajem tuby (t). Przykładowo w magnokrafcie tuba ta przyjmie formę tzw. kolumny centralnej owego statku, lub formę kolumny pędnika bocznego (patrz opisy magnokraftu z podrozdziału F1.6 w tomie 3 monografii [1/4]). W obrębie tej tuby zamontowane muszą być trzy najważniesze podzespoły owego rzutnika. Mianowicie, na przednim końcu tuby zamontowana jest magnetyczna soczewka wylotowa "f". Ta magnetyczna soczewka w podzespole rzutnikowym danego rzutnika wyrzuca fale telepatyczne wygenerowane we wnętrzu rzutnika, w kierunku odbiorcy tych fal. (Z kolei w nieomawianym tutaj podzespole teleskopowym rzutnika telepatycznego, ta sama soczewka "f" wyłapuje fale telepatyczne przychodzące od odbiorcy danej sesji telepatycznej oraz kieruje te fale na telepatyzer zawarty we wnętrzu danego rzutnika telepatycznego.) W środkowej części rzutnika telepatycznego znajduje się telepatyzer "s". Jest on jakby telepatycznym odpowiednikiem dla dzisiejszych radiostacji. Znaczy, w swojej funkcji nadawczej (rzutnikowej) telepatyzer zamienia nadawane obrazy, myśli i uczucia w fale telepatyczne. Owe zaś fale telepatyczne są następnie rzucane przez soczewkę magnetyczną "f" wprost do odbiorcy danej sesji telepatycznej. Odnotuj, jednak, że niezależnie od funkcji nadawczej (rzutnikowej), ten sam telepatyzer wypełnia też funkcje odbiorcze (teleskopowe). W takiej funkcji odbiorczej telepatyzer zamienia fale telepatyczne wracające od odbiorcy danej sesji a przechwytywane przez soczewkę "f", z powrotem w obrazy wizualne, a także w myśli i uczucia. W trzeciej, końcowej części rzutnika telepatycznego zawarty jest obiektyw optyczny "v" rzutnika telepatycznego. W swojej funkcji rzutnikowej ów obiektyw optyczny pozwala aby obraz optyczny użytkownika tego rzutnika (tj. obraz nadawcy) został przejęty i wrzucony do telepatyzera. W owym zaś telepatyzerze obraz ten zostanie zamieniony na fale telepatyczne które następnie soczewka magnetyczna "f" wrzuci wprost do umysłu odbiorcy danej sesji telepatycznej. Z kolei w swojej funkcji teleskopowej (odbiorczej), ów obiektyw "v" pozwala użytkownikowi tego rzutnika widzieć obraz odbiorcy formujący się w telepatyzerze. Stąd w owej funkcji teleskopowej (odbiorczej) ów obiektyw "v" działa bardzo podobnie jak obiektywy w dzisiejszych kamerach telewizyjnych - z których to obiektywów reporterzy odczytują sobie treść wiadomości którą mają włóąśnie przekazać. Wiadomośc owa pokazuje się bowiem jako obraz widziany w soczewce owych obiektywów.
       Powyższe trzy podzespoły, tj. soczewka magnetyczna "f", telepatyzer "s", oraz obiektyw optyczny "v" realizują wszelkie funkcje rzutnika telepatycznego. W rezultacie, użytkownik tego teleskopu znajdujący się przed jego obiektywem, widzi w owym obiektywie odbiorcę z którym właśnie rozmawia, a ponadto "słyszy" myśli tego odbiorcy i odczuwa jego uczucia. Z kolei odbiorca danej sesji telepatycznej, znajdujący się daleko od danego użytkownika, we własnej głowie widzi obraz tego użytkownika, oraz odbiera przekazywane mu myśli tego uzytkownika oraz jego uczucia. W ten sposób, dzięki tak pracującemu rzutnikowi telepatycznemu, wymiana obrazów, myśli i uczuć następuje w obu kierunkach. Jednak dla owej dwukierunkowej wymiany tylko użytkownik, czyli nadawca potrzebuje posiadać taki rzutnik telepatyczny. Ponieważ wszelkie obrazy, myśli i uczucia wysyłane przez ów rzutnik są nadawane w języku ULT opisywanym w punkcie #B4 tej strony, odbiorca tych obrazów, myśli i uczuć, odbiera je wprost w swoim umyśle, tak jakby przychodziły one z jego przeciw-ciała. Mechanizm który umożliwia mu odbiór owych obrazów, myśli i uczuć, jest bowiem ten sam jaki w punkcie #B3 tej strony opisałem dla działania mózgu jako urządzenia nadawczo-odbiorczego.


#C4.1. Zasada działania "telepatyzera" - który stanowi najbardziej istotny podzespół rzutnika telepatycznego:

       W rzutniku telepatycznym omawianym w poprzednim punkcie #C4, najbardziej istotnym pozespołem jest tzw. "telepatyzer". Wszakże to właśnie ów telepatyzer tłumaczy obrazy optyczne, myśli i uczucia, na język ULT, oraz wyraża je w formie wiązki odpowiednio modulowanych fal telepatycznych. To także ów telepatyzer tłumaczy wracające z powrotem of odbiorcy fale telepatyczne i zamienia je na obrazy, myśli i uczucia które wkładane są bezporednio do umysłu użytkownika danego rzutnika. Oczywiście znajomość zasady działania owego telepatyzera wcale nie jest konieczna dla zrozumienia jak działa rzutnik telepatyczny, oraz co staje się możliwe poprzez użycie tego rzutnika. Dlatego zasadę tą wydzieliłem w odrębny podpunkt (niniejszy), aby ci z czytelników których nie interesują szczegóły techniczne mogli sobie podarować jej czytanie. Jednak zasada ta jest niezbędna jeśli ktoś planuje zbudować kiedyś taki rzutnik telepatyczny. Dla nich też adresuję niniejszy "technicznie zorientowany" punkt.
       Funkcja "telepatyzera" sprowadza się do dwukierunkowego tłumaczenia obrazów, myśli, oraz uczuć, na fale telepatyczne modulowane za pomocą języka ULT. Owo tłumaczenie musi być dwukierunkowe, znaczy musi polegać zarówno na tłumaczeniu obrazów, myśli i uczuć na modulowane ULT fale telepatyczne, jak i tłumaczyć takie modulowane ULT fale telepatyczne z powrotem na obrazy, myśli, oraz uczucia. Jak dokładnie realizowane jest owo dwukierunkowe tłumaczenie myśli i uczuć na modulowane fale telepatyczne, wyjaśnione to już zostało bardzo szczegółowo w punkcie #E3 tej strony dla telepatyzera zwanego "piramidą telepatyczną". Dlatego tutaj owo tłumaczenie dwukierunkowe myśli i uczuć na modulowane fale telepatyczne nie będzie już powtarzane. W tym podpunkcie skupimy się więc jedynie na wyjaśnieniu jak obrazy świetlne tłumaczone są na analogowo modulowane fale telepatyczne (i wice wersa).
       Telepatyzer "s" jest bardzo kompleksowym urządzeniem. Jego schemat pokazany został na ilustracji z "Fot. #1". W jego funkcji dwukierunkowego tłumaczenia obrazów optycznych na analogowo modulowane wiązki fal telepatycznych, najważniejszym jego podzespołem jest tzw. "ekran elektromagnetyczny" opisany poniżej. Ów "ekren elektromagnetyczny" (s) należy sobie wyobrażać jako rodzaj niewidzialnej powierzchni uformowanej ze silnie zjonizowanej galarety, która to powierzchnia rozpostarta została w poprzek centralnej części tuby rzutnika telepatycznego - mniej więcej w środku pomiędzy soczewką magnetyczną "f" i obiektywem optycznym "v". Funkcja i działanie tego ekranu elektromagnetycznego przypominać będzie nieco funkcję i działanie tzw. "matówki" w niektórych aparatach fotograficznych (np. tzw. "lustrzankach") - jednak wcale nie będzie on matowy, a przeźroczysty. Znaczy przy nadawczym działaniu rzutnika telepatycznego ekran ten będzie podzespołem jaki zamienia rzucany na niego obraz świetlny na wiązkę fal telepatycznych które to fale następnie będą wyemitowane w przestrzeń przez soczewkę "f". Z kolei przy odbiorczym działaniu tego samego rzutnika ów telepatyzer będzie zamieniał wiązkę fal telepatycznych w obraz świetlny. Wnętrze tuby rzutnika w której ekran ten zostanie rozpięty wypełnione będzie specjalną substancją ujawniającą (g). Substancja ta będzie rodzajem łatwo jonizującej się galarety, w jakiej łatwo da się wzbudzać tzw. "jarzenie pochłaniania".

Fot. #1 (oryginalnie rys. N4 z monografii [1/4])

Fot. #1: Oto schemat rzutnika telepatycznego ilustrujący jego ogólną budowę i zasadę działania. (Oryginalnie ilustracja ta pochodzi z rysunku N4 w monografii [1/4].) Generalnie, rzutnik taki zbudowany jest w formie tuby "t" wnętrze której wypełnia przeźroczysta, galaretowata substancja ujawniająca "g". We frontowaj części tej tuby wbudowana jest magnetyczna soczewka wylotowa "f" w formie pierścienia. W końcowej części tej tuby "t" zabudowana jest magnetyczna cewka wziernikowa "v" też mająca formę pierścienia, w centralnym prześwicie "I" której to cewki "v" znajduje się obiektyw optyczny (v). W środku długości tuby rozpostarty jest niewidzialny dla ludzi ekran elektromagnetyczny "s". Ekran ten powstaje jako powierzchnia zderzenia się pól magnetycznych pochodzących z soczewki "f" oraz z cewki "v". W poprzek owego ekranu "s" przyłożone jest silne pole elektrostatyczne uformowane przez dwie elektrody "e".

       Zjawisko jakie ów "ekran elektromagnetyczny" będzie wykorzystywał do dwustronnego zamieniania obrazów optycznych w obrazy telepatyczne, oraz wice wersa, jest już częściowo przez nas poznane. Ja roboczo opiszę je tutaj pod nazwą "efekt optyczno-telepatyczny". Jak wszystkie zjawiska przeciw-świata, owo zjawisko faktycznie również działa w obu kierunkach. Jest więc ono jakby optycznym odpowiednikiem dla powszechnie już ludziom znanego zjawiska zwanego "efektem piezoelektrycznym". Jak każdemu zapewne wiadomo, ów "efekt piezoelektryczny" z równą łatwością zamienia wibracje telepatyczne w strumień elektronów jaki potem manifestuje się zmianami napięcia na powierzchni danego kryształu, jak zmiany w przepływie strumienia elektronów (czyli i zmiany napięcia elektrycznego) zmienia on w wibracje telepatyczne. W podobny też sposób ów mniej już znany ludziom "efekt optyczno-telepatyczny" zamienia energię raptownie wyhamowanego strumienia fotonów przenoszących w sobie jakiś obraz optyczny, w energię pęku wibracji telepatycznych które przenoszą w sobie ten sam obraz, zaś w odpowiednich warunkach jest on też w stanie zadziałać w kierunku dokładnie przeciwstawnym, kiedy to zamienia on energię pęku raptownie wyciszanych wibracji telepatycznych przenoszących w sobie jakiś obraz, w energię strumienia fotonów które wyrażają ten sam obraz w formie optycznej. Jedną z najlepiej udokumentowanych manifestacji owego "efektu optyczno-telepatycznego" jest zjawisko upowszechniane w moich publikacjach pod nazwą "jarzenia pochłaniania". Zjawisko to m.in. zmienia raptownie wyciszone wibracje telepatyczne lub raptownie wyhamowywane przemieszczenie telepatyczne w strumień fotonów odnotowywany jako emisja białego światła. Dokładniejsze opisy tego "jarzenia pochłaniania", wraz z fotografiami które dokumentują jego istnienie, przytoczone zostały aż na kilku odrębnych stronach internetowych, np. na stronach o Koncepcie Dipolarnej Grawitacji, czy o telekinezie. Dlatego czytelnikom chcącym poznać dokładniej omawiane tutaj zjawisko i efekt, proponuję zaglądnąć także na tamte strony i poczytać tam o "jarzeniu pochłaniania".
       Aby uformować niewidzialny "ekran elektromagnetyczny" (s), który będzie technicznie wyzwalał ów "efekt optyczno-telepatyczny", mniej więcej w środku długości tuby rzutnika telepatycznego rozpostarta musi być powierzchnia zderzania się dwóch pól magnetycznych. Pierwsze z tych dwóch pól formowane jest przez soczewkę wylotową (f) rzutnika telepatycznego. Natomiast drugie z tych pól formowane jest przez specjalną magnetyczną soczewkę wziernikową (v). Ta magnetyczna soczewka wziernikowa umieszczona będzie tuż przy obiektywie optycznym "v". W poprzek owej powierzchni zderzania się dwóch pól magnetycznych (f) i (v) przyłożone musi być poprzeczne pole elektrostatyczne. Pole to formowane jest przez parę elektrod (e). Sama zaś owa powierzchnia zderzania się dwóch pól magnetycznych musi przebiegać przez łatwo jonizującą się "substancję ujawniającą" (g). Substancja ta rozmieszczona musi być wzdłuż powierzchni zderzania się obu pól magnetycznych oraz w obrębie owego poprzecznego pola elektrostatycznego (e). Aby uformować powierzchnię zderzania się dwóch pól magnetycznych w rzutniku telepatycznym, obie jego soczewki magnetyczne muszą być zorientowane względem siebie odpychająco i zwrócone do siebie swymi biegunami O (t.j. "outlet - wylot"). Powierzchnia wzdłuż której następuje zderzanie się ich odpychających pól magnetycznych formować będzie właśnie powierzchnię ekranu elektromagnetycznego (s). Z kolei poprzeczne pole elektrostatyczne przyłożone wzdłuż powierzchni ekranu elektromagnetycznego uzyska się poprzez ustawienie naokoło obrzeża tego ekranu konfiguracji odpowiednich elektrod (e) naładowanych elektrycznie. Natomiast jony substancji ujawniającej (g) uzyskuje się poprzez przykładowo wypełnienie hermetycznie zamkniętej tuby (t) rzutnika telepatycznego jakimś łatwo jonizowalnym i łatwo jarzącym się gazem, płynem, lub galaretą. Użyta w tych rzutnikach substancja ujawniająca musi przy tym być przeźroczystą, posiadającą wiele jonów - np. albo nieprzerwanie zapełnioną jonami (jak niektóre roztwory) albo też łatwo podlegającą zjonizowaniu (jak niektóre gazy), oraz spełniającą dodatkowe wymagania nałożone na nią przez sposoby użytkowania danego rzutnika (np. w rzutnikach telepatycznych formowanych z pędników magnokraftu substancja ta musi być gazem jakim daje się bezpiecznie oddychać - patrz opisy z podrozdziału F1.6 w tomie 3 monografii [1/4]).
       W tym miejscu sprawa biegunowości magnetycznej jaka w ekranie elektromagnetycznym "s" formuje powierzchnię zderzania, wymaga wyjaśnienia. Zgodnie z nowym Konceptem Dipolarnej Grawitacji, pole magnetyczne jest strumieniem przeciw-materii cyrkulującej po obwodach zamkniętych. Dlatego w koncepcie tym każdy magnes lub elektromagnes może zostać porównany do rodzaju śmigła, lub pompy, jaki zmusza przeciw-materię do obiegania po obwodach zamkniętych. Jako taki, każdy magnes posiada dwa bieguny, z których jeden jest wlotem - inletem (I) dla przeciw-materii, podczas gdy drugi jest wylotem - outletem (O) dla przeciw-materii. Aby więc uformować powierzchnię zderzenia, obie soczewki magnetyczne rzutnika muszą być skierowane ku sobie swoimi wylotami - outletami (O). Niestety, w dzisiejszych czasach bieguny magnesów są oznaczane jako N i S, nie zaś jako wlot (I) i wylot (O). Jak więc ktoś może rozpoznać który z nich jest wlotem, a który wylotem dla przeciw-materii? Pomocna w tym przypadku okazuje się znajomość zjawisk formowanych przez ziemskie pole magnetyczne. W ziemskim polu magnetycznym, w chwili obecnej wlotem (I) dla przeciw-materii jest biegun jaki znajduje się blisko północnego bieguna geograficznego, zaś wylotem (O) jest biegun magnetyczny znajdujący się blisko południowego bieguna geograficznego. To właśnie z tego powodu północna zorza polarna wygląda tak jakby "spadała" z nieba na Ziemię, podczas gdy południowa zorza polarna wygląda tak jakby "ulatywała" z Ziemi do nieba; także z tego powodu "dziura ozonowa" najpierw pojawia się na Ziemi w pobliżu południowego bieguna geograficznego/magnetycznego (patrz opisy z podrozdziału H5.3 monografii [1/4]). Stąd też kiedy powierzchnia zderzenia jest formowana w rzutnikach telepatycznych, obie soczewki magnetyczne muszą być skierowane w taki sposób, aby ich bieguny (O) - t.j. bieguny jakie reprezentują te które panują przy południowym biegunie geograficznym Ziemi, zwrócone były nawzajem ku sobie. Zauważ, że zgodnie z notacją kartograficzną w jakiej oznakowane są mapy: O=S. Jednak zgodnie z notacją przyjętą w fizyce: O=N.
       Tak więc trzy główne podzespoły decydują o poprawnym zadziałaniu omawianego tu telepatyzera obejmują: obie soczewki magnetyczne (f) i (v) oraz ekran elektromagnetyczny (s). Omówmy więc teraz dokładniej ich konstrukcję. Jako soczewki magnetyczne w rzutniku tym służyć mogą dowolne dwa urządzenia zdolne do selektywnego skupiania fal telepatycznych o wybranych parametrach, np. fal emitowanych przez "telepatyzer" lub przez ciało odbiorcy danego przekazu telepatycznego. Przykładowo w funkcji takich soczewek użyta może zostać opisana w podrozdziałach C7.1 i F1.6 monografii [1/4] tzw. komora oscylacyjna magnokraftu (a raczej zestaw komór oscylacyjnych składający się na któryś z pędników tego statku - patrz rysunek C5 w monografii [1/4]), czy uzwojenia silnego elektromagnesu. Soczewki te muszą jednak wytwarzać impulsy skupiające, nie zaś skupiać promieniowanie telepatyczne w sposób nieprzerwany, stąd w przypadku użycia w tym celu cewek elektromagnesów lub komór oscylacyjnych, zamiast stałego pola magnetycznego muszą one wytwarzać pulsujące pole magnetyczne. W ich zastosowaniu do rzutników telepatycznych niestety nie można więc będzie używać odpowiednio ukształtowanych magnesów stałych czy wklęsłych luster aluminiowych. Muszą to więc być urządzenia które formują impulsowe pole magnetyczne jakiego przebieg linii sił formuje rodzaj "lejka przechwytującego i skupiającego", takiego jak lejek formowany od strony obserwatora z linii sił pędnika głównego magnokraftu. Dzięki unikalnemu rozłożeniu linii sił tego lejka magnetycznego, wyrzucały one będą kierunkowo w przestrzeń fale telepatyczne formowane przez "telepatyzer (s), a także przechwytywały fale telepatyczne wracające z przestrzeni od obiektu z którym realizowana jest dana sesja łączności telepatycznej. W przypadku fal wracających od adresata z przestrzeni, lejki te skupiały będą owe fale w formę wąskiej zagęszczonej wiązki przebiegającej przez prześwit danej soczewki magnetycznej, a następnie koncentrowały je na leżącym za tą soczewką ekranie elektromagnetycznym (s) danego rzutnika. Częstotliwość i przesunięcie fazowe impulsów skupiających (pulsacji pól) tych soczewek muszą być niezwykle precyzyjnie dostrojone do częstości i przesunięcia fazowego fali telepatycznej emitowanej przez obiekt danej konwersacji. Ponadto wzajemny rozstaw obu soczewek magnetycznych rzutnika (t.j. wlotowej i wziernikowej) podczas konwersowania z danym przedmiotem będzie niezwykle istotny, tak jak istotny jest rozstaw soczewek optycznych konwencjonanej lunety kiedy ta nastawiona zostanie na oglądany obiekt. Rozstaw ten musi być bowiem taki, że soczewka wlotowa musi formować ostry telepatyczny obraz obserwowanego przedmiotu na ekranie elektromagnetycznym (czyli obie soczewki zawsze musiały więc będą precyzyjnie "wstroić swoją ostrość" na oglądany przedmiot). Warto tutaj też wyjaśnić, że w małych wymiarowo rzutnikach telepatycznych obie soczewki będą umieszczone względem siebie tak jak w lunecie optycznej - t.j. wzdłuż tej samej osi urządzenia, zaś na ekran magnetyczny będzie się w nich patrzyło poprzez prześwit tylnej soczewki wziernikowej. Jednak w dużych wymiarowo rzutnikach, takich jak te przykładowo formowane z pędników magnokraftu, tylna soczewka magnetyczna umieszczana będzie pod dużym kątem w stosunku do przedniej. W ten sposób ekran elektromagnetyczny będzie się jakby "rozpinał kątowo" w ich tubie, zaś formowany przez ten rzutnik obraz widzowie będą oglądali z boku mając wrażenie jakby został on rzucony na rodzaj ogromnego ekranu.
       Generalne działanie ekranu elektromagnetycznego (s) w jego funkcji rzutnikowej (tj. nadawczej) jest analogiczne do działania tzw. "przeźrocza" w każdemu znanym rzutniku optycznym (np. w urządzeniu do rzucania przeźroczy na ekran, które kiedyś nauczyciele używali w szkołach). Wszakże oba te urządzenia oparte są na wykorzystaniu podobnych praw natury. Tyle tylko, że zamiast kolorowych obrazów narysowanych na owym przeźroczu, w rzutniku telepatycznym obraz ten zawarty jest w formie wzoru światlnego rzucanego na ekran "s" przez obiektyw "v". W działaniu tym ekran elektromagnetyczny "s" rzutnika przejmuje ów wzór świetlny rzucany na niego przez obiektyw "v", oraz zamienia ten wzór na modulowane fale telepatyczne przenszące ten obraz w sobie. Stąd cały trick pracy telepatyzera sprowadza się do analogowego przetłumaczenia na owym ekranie "s" obrazu z formy wzoru świetlnego na formę telepatyczną, umożliwiając w ten sposób jego rzucenie w przestrzeń. (A ponadto, przy działaniu odbiorczym, dokonywanie procesu odwrotnego, tj. zamiany modulowanej wiązki fal telepatycznych na wzór świetlny - jak tego dokonać wyjaśnia to podrozdział N5.1 w tomie 11 monografii [1/4].)
       Przeanalizujmy więc teraz, krok po kroku, działanie omawianego tutaj telepatyzera. Fale telepatyczne przenoszące nadawany obraz wyrzucane są w przestrzeń po odbiorczej stronie ekranu elektromagnetycznego (s), a następnie ukierunkowywane do odbiorcy przez wylotową soczewkę magnetyczną (f), podobnie jak to się dzieje z falą świetlną po przejściu przez czołową soczewkę rzutnika optycznego. Jedyny więc problem polega na wytworzeniu tych fal na owym niewidzialnym "ekranie elektromagnetycznym" (s) uformowanym na powierzchni zderzania się dwóch jednoimiennych biegunów magnetycznych wytwarzanych przez obie soczewki magnetyczne, t.j. wlotową i wziernikową. Ponieważ pola obu soczewek pulsują dokładnie z częstością wyrzucanej fali telepatycznej docelowego słuchacza, ów ekran elektromagnetyczny nie rzuca fal telepatycznych do żadnych innych odbiorców położonych w tym samym kierunku, a jedynie od owego jednego słuchacza (t.j. telepatyczny rzutnik w sposób zamierzony nie konwersuje z żadnym innym odbiorcą poza tym do którego częstości został on wstrojony). Powierzchnia ekranu elektromagnetycznego "s" jest dla promieniowania telepatycznego tym samym co przeźrocze w rzutnikach optycznych. Mianowicie, każdy obraz świetlny jaki zostaje rzucony na ową powierzchnię i jaki spowoduje zajarzenie się zawartych na niej jonów substancji ujawniającej, jest zamieniany na fale telepatyczne, oraz wice wersa. Owo obustronne zamienianie wynika z transformacji energii fotonów formujących obraz optyczny w energię fal telepatycznych, lub wice wersa, zgodnie z działaniem "efektu optyczno-telepatycznego" który objaśniłem już kilka paragrafów wcześniej.


#C5. Zastosowania rzutników telepatycznych:

      
       Potencjalnych obszarów zastosowań rzutników telepatycznych jest zbyt wiele aby wszystkie je tutaj wymienić. Ograniczmy się więc jedynie do wymienienia tylko kilku przekrojowych przykładów najważniejszych z nich. Oto one:
       1. Łączność na dowolne odległości, włączając w to dystanse międzygwiezdne i międzygalaktyczne, z osobami lub istotami jakie jeszcze nie posiadają tych urządzeń. Przykładowo po zbudowaniu takich rzutników ludzkość będzie mogła się komunikować z dowolnymi istotami zamieszkującymi wszechświat. Jak to też kilkakrotnie już podkreślano, za pomocą właśnie takich rzutników telepatycznych nastąpiło przekazanie ludzkości urządzeń technicznych opisanych w podrozdziałach N2, K2.3 i N5.1.1 monografii [1/4] (czyli "dostaw broni" od naszych kosmicznych sojuszników), a także odbywa się łączność niektórych ludzi (zwanych "kontaktowcami" - po angielsku "contactees" - oppsanych w punkcie #D6 tej strony) albo z istotami zamieszkającymi odległe systemy gwiezdne, albo też z UFOnautami okupującymi naszą planetę którzy jednak podszywają się pod sprzyjające nam istoty zamieszkujące odległe systemy gwiezdne aby podsunąć nam kilka szkodliwych lub zgubnych dla nas idei.
       2. Nawiązywanie kontaktu z osobami lub cywilizacjami do jakich bezpośredni (fizyczny) dostęp został całkowicie odcięty. Najlepszym przypadkiem sytuacji w jakiej urządzenia te znajdują nieocenione zastosowanie jest obecna sytuacja z okupacją naszej cywilizacji przez pasożytujących na nas UFOnautów. Jak to opisano w innych podrozdziałach monografii [1/4] (np. patrz tam rozdział V), nasza cywilizacja została przez pasożytujących na niej UFOnautów całkowicie odcięta od reszty wszechświata, tak że przedstawiciele sprzyjających nam cywilizacji nie mają do nas bezpośredniego dostępu. Jeśli więc cywilizacje te próbują nam w jakikolwiek sposób dopomóc, wówczas zmuszone są to czynić na duże odległości i to sposobami całkowicie pozafizycznymi. Jedynymi zaś urządzeniami jakie im to umożliwiają są właśnie rzutniki telepatyczne. Za pośrednictwem takich rzutników nasi kosmiczni sojusznicy wprowadzają do umysłów wybranych ludzi na Ziemi najróżniejsze informacje jakie dopomagają zaawansować naszą cywilizację na wyższy poziom rozwoju i świadomości, a stąd umożliwić ludziom uświadomienie sobie faktu że są okupowani i eksploataowani przez pasożytniczych UFOnautów, przekazują im opisy urządzeń technicznych jakie po zbudowaniu dopomogą ludzkości w jej samoobronie przed kosmicznym okupantem (t.j. dokonują za pośrednictwem tych rzutników rodzaju "dostaw broni" na odległość, jakich przeznaczeniem jest dopomożenie nam w naszej walce wyzwoleńczej), itp.
       3. Łączność z osobami odciętymi od świata. Przykładowo ofiary zawaleń kopalni, ciągle zachowani przy życiu członkowie załóg zatopionych statków, osoby przywalone przez lawiny, osoby wspinające się na szczyty górskie, czy osoby zagubione w tropikalnej dżungli, mogą być kontaktowane w ten sposób i nie będzie przy tym wymagane aby posiadały one ze sobą jakikolwiek sprzęt.
       4. Nawiązywanie łączności z osobami lub istotami które nie są w stanie się komunikować. Przykładowo lekarze będą mogli w ten sposób nawiązać dwukierunkową łączność telepatyczną z umysłem dowolnej nieprzytomnej osoby, osoby głęboko śpiącej, lub osoby (np. dziecka) niezdolnej do udzielania inteligentnych odpowiedzi. Podobnie biolodzy będą mogli nawiązywać dwukierunkową konwersację i wymianę obrazów z umysłami zwierząt.
       5. Wymuszona jednostronnie łączność z osobami lub istotami które odmawiają dobrowolnego nawiązania rozmowy. Przykładowo magnokrafty lub UFO zawieszone nad powierzchnią naszej planety będą mogły nawiązać łączność telepatyczną z umysłem dowolnego mieszkańca naszej planety i wydobyć z niego dowolną informację na jakiej zależy ich załodze.
       6. Wydawanie telepatycznych nakazów, poleceń, podszeptów, itp. Przykładowo okupujący Ziemię UFOnauci mogą za ich pomocą nakazywać ludziom aby wyszli z domu na bezludzie kiedy tylko zechcą ich uprowadzić, nakłaniać ich na odległość do dokonania jakiegoś kolaboranckiego czynu, podsuwać im wprost do umysłów jakieś zgubne myśli lub błędne idee, podszeptywać zbrodniarzom kogo mają następnie zamordować, itp.
       7. Manipulowanie poglądami całych społeczeństw i cywilizacji. Umieszczenie omawianego tutaj rzutnika na orbicie jakiejś planety i spowodowanie aby do umysłów zamieszkujących tą planetę ludzi bez przerwy wkładał on jakąś służącą jego właścicielom wiadomość, np. opisane w podrozdziale P3.1 i w punkcie 4 podrozdziału V4.1.1 monografii [1/4] zalecenie "wyszydzaj i zwalczaj wszystko co dotyczy UFO", jest bazą dla manipulowania poglądami i nastrojami całych społeczeństw i cywilizacji. Wszelkie też dotychczas zgromadzone fakty jednoznacznie wskazują, że okupujący Ziemię UFOnauci w ten właśnie sposób manipulują poglądami mieszkańców Ziemi, czy wzbudzają służące im manie (np. patrz opisy z podrozdziału U2 monografii [1/4]), powodując całą tą łatwo zauważalną dookoła nas histerię na temat UFO, na temat zjawisk nadprzyrodzonych, zakazanych kierunków badań, itp. - po szczegóły patrz opisy z podrozdziału V5.1.1 monografii [1/4].
       8. Leczenie i indukowanie chorób. Istnieje jeden szczególny obszar zastosowań rzutników telepatycznych o jakim koniecznie też należy tutaj wspomnieć. Wynika on z faktu, że poprzez rzucanie na jakiś obiekt silnego promieniowania telepatycznego o charakterystyce wibracyjnej pokrewnej do wibracji własnych tego obiektu, powoduje się wpadanie tego obiektu w rezonans z nadchodzącą falą telepatyczną. To zaś praktycznie oznacza, że za pomocą urządzeń bardzo podobnych do opisywanych tutaj rzutników telepatycznych możliwe będzie przestrajanie parametrów wibracji własnych wybranych obiektów. Z kolei w przypadku organizmów żywych ich wibracje własne decydują o stanie ich zdrowia oraz o rodzaju choroby jakiej one ulegną. Przykładowo już obecnie wiadomo że choroby z grupy raka sprowadzają się do wpadania organizmów żywych w niewłaściwy rodzaj wibracji. Razem więc wzięte, powyższe oznacza że urządzenia wysokiej mocy o działaniu zbliżonym do omawianego tutaj rzutnika telepatycznego będą w stanie działać jako urządzenia zdrowotne, które na życzenie będą albo mogły kogoś natychmiast wyleczyć z niektórych chorób, włączając w to wszelkie odmiany raka, albo też telepatycznie indukować w wybranych osobach takie choroby. Powinno tutaj zostać podkreślone, że okupujący Ziemię UFOnauci już od dawna używają tzw. "maszynę do indukowania raka" opisaną na stronie internetowej o bandytach wśró nas, aby w ten sposób pozbywać się niewygodnych im osób - tak jak to opisane zostało w podrozdziałach A4 i V4..5.1 monografii [1/4]. Jedna bowiem z licznych metod mordowania do jakich UFOnauci często się odwołują, to wzbudzanie chorób u wybranych i niewygodnych dla siebie ludzi za pomocą takich rzutników. Oczywiście istnieje cała rozpiętość problemów zdrowotnych jakie mogą zostać zaidukowane w ten sposób. Chociaż rak najprawdopodobniej jest najbardziej śmiercionośny, inne choroby też czasami są indukowane. Dla przykładu do tej kategorii należą też najróżniejsze alergie, irytacje, oraz wszelkie choroby jakie są samo-zakaźne jeśli system immunologiczny danej osoby jest osłabiony (system ten z kolei może być łatwo osłabiony poprzez emitowanie takimi rzutnikami destrukcyjnego hałasu telepatycznego). Także najróżniejsze choroby jakie zmieniają fizyczne własności składników naszych ciał też mogą być wzbudzane w ten sposób. Te włączają np. kataraktę oczu, czy osteoporosis, dla spowodowania których własności składników ludzkiego ciała są zmieniane w podobny sposób jak zmienia się własności metali w łyżkach zginanych telekinetycznie (t.j. dla spowodowania katarakty, soczewki oczne są zamleczniane). W odniesieniu do katarakty oczu, spotkałem już przypadek jej definitywnego zadania przez UFO. Także najróżniejsze choroby podobne do osteoporosis, takie jak korzonki, wypadanie dysku, kłopoty z kręgosłupem, choroby gośćcowe, różne formy reumatyzmu, itp., co do których już wiadomo że mogą one być powodowane przez UFO w ten właśnie sposób, jakby lubowały się w dopadaniu rzeczowych badaczy UFO oraz osób jakich działalność szkodzi interesom UFO. Dlatego też ktoś, kto jest bardzo blisko skompletowania piramidy telepatycznej, lub kto zagraża interesom naszych pasożytów w jakikolwiek inny sposób, powinien brać pod uwagę, że może być bliski zapadnięcia na jakąś bardzo paskudną chorobę w tajemniczy i gwałtowny sposób (mnie samego faktycznie to spotkało podczas wykańczania traktatu [7/2] - t.j. zapadłem wówczas na infekcje płuc i kłopoty z kręgosłupem).
       9. Zastępowanie oczu u niewidomych oraz "widzenie" przez obiekty nieprzeźroczyste. Uproszczone wersje rzutników telepatycznych będą odbierały wygląd otoczenia danej osoby oraz wkładały obraz tego wyglądu bezpośrednio do umysłu tej osoby. U niewidomych zastępowały więc będą oczy. Natomiast u ludzi widzących będą one pozwalały na widzenie w nocy, a także na widzenie poprzez przeszkody stałe takie jak mury, glebę, łańcuchy góskie, itp. Wszakże dla fal telepatycznych wszystkie obiekty są niemal przeźroczyste.
* * *
       Powinno tutaj też zostać podkreślone, że nasza cywilizacja bez przerwy konfrontowana jest z efektami użycia rzutników telepatycznych. Doskonałym dzisiejszym przykładem takiego użycia jest piramida telepatyczna opisywana w punkcie E1 tej strony. Chociaż bowiem Pani Giordano nie uświadamia sobie tego, piramida ta przekazana jej została za pośrednictwem takiego rzutnika, z bardzo odległego systemu planetarnego jaki obecnie zamieszkiwany jest przez cywilizację totaliztyczną która sympatyzuje z okropnym losem zadręczanej ludzkości. Także i inne podobne "dostawy broni" opisane w podrozdziałach K2.3 i N5.1.1 monografii [1/4], jakie otrzymaliśmy od tego samego sojusznika kosmicznego, były nam przesłane z użyciem takich rzutników telepatycznych. Nasi wrogowie, pasożytnicza cywilizacja jaka obecnie okupuje Ziemię, także używają tych rzutników. Pośród wielu innych ich zastosowań, wykorzystują oni te urządzenia do wysyłania mylących i fałszywych informacji do niektórych ludzi, zwykle ze specjalnie wybranej grupy tzw. "kontaktowców". Aczkolwiek niektórzy "kontaktowcy" faktycznie są w łączności z naszymi sprzymierzeńcami kosmicznymi (t.j. tymi którzy przysłali nam opisy piramidy telepatycznej), liczni z nich są eksploatowani i oszukiwani przez naszych kosmicznych pasożytów (UFOnautów) aby podważyć wiarę w prawdziwe "dostawy broni". Na nasze szczęście, przypadki takich fałszywych kontaktowców są identyfikowalne - co wyjasnia punkt #D7 poniżej na tej stronie. Przykładowo, przekazy jakie oni otrzymują tylko brzmią bardzo naukowo i mądrze, jednak po bliższej analizie okazują się kupą bzdur, t.j. są jedynie zestawem ogólników i brakuje im szczegółowych rozwiązań, są przeciwstawne do praw natury, nie posiadają związku z aktualną sytuacją na Ziemi i aktualnymi potrzebami ludzi, nie są dobrze przemyślane, itp. W dawnych czasach użycie takich rzutników także często miało miejsce. Dla przykładu większość wizji jakie doświadczane były przez najróżniejsze osoby religijne i aktywistów politycznych (np. przez Joannę D'Arc) faktycznie były formowane przez rzutniki telepatyczne. Dlatego, na przekór że nie było nam znane działanie tych rzutników, bez przerwy przez tysiąclecia doświadczaliśmy efektów ich użycia na nas.


Część D: Wykorzystanie telepatii przez UFOnautów:

      


#D1. Dlaczego wiedza o codziennym używaniu technicznie indukowanej telepatii przez UFOnautów pozwala nam szybciej budować nasze własne urządzenia telepatyczne:

Motto: "To samo urządzenie może zostać wynalezione i zbudowane zupełnie niezależnie od siebie przez cały szereg cywilizacji które wcale ani nie pomagają sobie nawzajem ani nawet nie są sobie przyjazne."

       W punkcie #A5 tej strony wyjaśniłem, że relatywnie nowa teoria naukowa nazywana Konceptem Dipolarnej Grawitacji dostarczyła nam teoretycznego zrozumienia zjawiska telepatii. Owo zaś zrozumienie jest niezbędne dla efektywnego wykorzystania tego zjawiska. Jednocześnie z rozwoju naszej kominikacji radiowej doskonale widać, że nasza planeta dojrzała również technicznie do podjęcia budowy pierwszych telepatycznych urządzeń łączności. Oba powyższe osiągnięcia w zakresie telepatii, znaczy zarówno znajomość teorii zjawiska telepatii, jak i możliwość technicznej realizacji urządzeń telepatycznych, całkowicie wynikają z rozwoju "ziemskiej" nauki i techniki, tj. zostały one odkryte, rozpracowane i są przewidziane do zbudowania na Ziemi. Jednakże, mając w pamięci możliwości i unikalne atrybuty telepatycznych urządzeń łączności, wystarczy jedynie spojrzeć na nagłówki współczesnych gazet, i na tytuły niektórych książek, aby uświadomić sobie, że urządzenia do łączności telepatycznej są już od dawna używane na Ziemi. Tyle że te już używane na Ziemi urządzenia telepatyczne pozostają w posiadaniu wrogiej ludziom pozaziemskiej cywilizacji popularnie znanej ludziom pod nazwą UFOnauci.
       Niezależnie od urządzeń telepatycznych, ja kiedyś miałem także honor wynalezienia i rozpracowania dyskoidalnego statku kosmicznego z napędem magnetycznym o nazwie magnokraft. Mój magnokraft wynaleziony został wyłącznie na podstawie moich zawodowych zainteresowań w systemach napędowych, tj. bez żadnej inspiracji czy wpływu ze strony wehikułów UFO. Na początku tych prac akceptowałem, że magnokraft stanowił tylko będzie latającego następcę dla silnika elektrycznego. To bowiem sugerowały analogie i symetrie wyrażone tzw. Tablicą Cykliczności (pokazaną w monografii [1/4] jako tablica B1, oraz - w innym wykonaniu, jako tablica K1). W owej początkowej fazie rozwoju magnokraftu wcale nie zdawałem sobie sprawy z podobieństwa istniejącego pomiędzy magnokraftem i UFO. Podobieństwo to stało się oczywiste dopiero gdy pełna konstrukcja i właściwości omawianego statku zostały wydedukowane. Prawdę mówiąc, to na podobieństwo to zwrócili dopiero uwagę czytelnicy moich artykułów, twierdzący że na własne oczy widzieli oni już działające magnokrafty, tyle tylko że określali je mianem "UFO". W trakcie naukowego weryfikowania i sprawdzania twierdzeń tych czytelników, zgromadziłem ogromny materiał dowodowy jaki dokumentował, że faktycznie na naszej planecie już operują nieznane statki popularnie zwane UFO, jakie wykazują się posiadaniem wszystkich atrybutów przewidywanych dla magnokraftu. W konsekwencji formalny dowód naukowy, stwierdzający że "UFO są już działającymi magnokraftami" został opracowany i opublikowany (patrz też punkt #D2 poniżej tej strony). Pierwsza wersja tego dowodu ukazała się w artykule [1P] "Konstrukcja prosto z nieba" jaki opublikowany był w polskim czasopiśmie "Przegląd Techniczny Innowacje" nr 12/1981, str. 43 45. Niestety, w owej pierwszej prezentacji omawianego dowodu, z powodów jakie stają się jasne dopiero po przeczytaniu strony zło, lub podrozdziałów A3 i VB2 w [1/4], redakcja Przeglądu Technicznego pominęła opublikowanie dołączonych do niego zdjęć i rysunków (podobnych do zdjęć i rysunków ilustrujących podrozdział P2 w [1/4]). Z uwagi na szczupłość miejsca, zdjęć tych nie dało się też przedstawić gdy publikacja [1P] z Przeglądu została następnie omówiona w artykule [2P] "Jak dowiedziono istnienia UFO", opublikowanym w Kurierze Polskim, nr 119/1981, str. 5. Stąd kompletna wersja tego dowodu (z pełną dokumentacją fotograficzną i opisową) mogła zostać opublikowana dopiero w Nowej Zelandii, np. w monografii [1a] oraz w kilku monografiach ją poprzedzających poświęconych tej samej tematyce (patrz wykaz tych monografii zestawiony w podrozdziale C10 z [1/4]). Dla użytku czytelników z Polski została ona zaprezentowana dopiero w monografii [1/2], a potem niemal bez zmian powtórzona w monografiach [1/3] oraz w obecnie najnowszej [1/4].
       Formalny dowód że "UFO to już zbudowane przez kogoś magnokrafty" jest istotnym ogniwem w łańcuchu logicznym składającym się na treść monografii [1/4] oraz niniejszej strony. (To jest więc powodem dla którego jeden paragraf niżej w tym punkcie podsumowałem jego metodologię, zaś cała reszta tej strony opiera się na jego ustaleniach.) Dowód ten uświadamia nam bowiem ogromnie gorzką dla nas prawdę. Mianowicie, w połączeniu z dowodami opisanymi w podrozdziałach P3.1 i P6.5 monografii [1/4], ujawnia on nam że Ziemia od początku swego zasiedlenia rasą ludzką znajduje się pod skrytą okupacją szatańsko pasożytniczej cywilizacji używającej wehikułów UFO. Owa gorzka prawda jest więc taka, że nasza planeta od niepamiętnych już czasów jest nieprzerwanie wykorzystywana, rabowana, prześladowana i zamęczana przez upadłych moralnie chociaż rozwiniętych technicznie krewniaków ludzkości posiadających działające wehikuły UFO do swojej dyspozycji. To z kolei w namacalny i ilustracyjny sposób wykazuje też, między innymi, że idea telepatycznych urządzeń łączności może zostać zrealizowana na drodze technicznej (jeśli bowiem mogły ją zrealizować inne pasożytujące na nas cywilizacje, gdy tylko zechcemy także i my powinniśmy być zdolni do jej urzeczywistnienia). Ponadto, uświadamia to nam że zbudowanie naszych własnych urządzeń telepatycznych będzie stanowiło dla nas będzie najefektywniejszą obronę przed "telepatyczną ofensywą" jakiej poddają ludzkośc ci nasi szatańscy krewniacy z UFO.
       Formalny dowód że "UFO to już zbudowane przez kogoś magnokrafty", zaprezentowany w podrozdziale P2 najnowszej monografii [1/4], bazuje na bardzo starej i niezliczoną ilość razy sprawdzonej w działaniu metodologii dowodzeniowej adoptowanej przez współczesną naukę i nazywanej "metoda porównywania atrybutów" (po angielsku "the methodology of matching the attributes"). W metodologii tej dwa niezależne od siebie zbiory atrybutów, jakie opisują dwa różne obiekty, są z sobą porównywane w celu udowodnienia że obiekty które one opisują są identyczne. Najstarszym przykładem użycia tej metodologii byłby myśliwy który przymierza (porównuje) atrybuty śladu na śniegu z cechami znanych mu zwierząt w celu ustalenia które z tych zwierząt pozostawiło dany ślad. Metodologia ta jest jedną z najbardziej niezawodnych, efektywnych, i najczęściej używanych sposobów identyfikowania nieznanych obiektów. Jest ona używana w większości procedur identyfikacyjnych, włączając w to śledztwa kryminalne (porównywanie dowodów rzeczowych na miejscu zbrodni z osobą podejrzanego), medycynę (porównywanie symptomów z chorobą), rozpoznanie wojskowe, itp. Aby udowodnić z użyciem tej metodologii, że magnokraft i UFO są identycznymi wehikułami, całkowite podobieństwo pomiędzy wydedukowanymi atrybutami magnokraftu i zaobserwowanymi atrybutami UFO zostało udokumentowane i konklusywnie wykazane.
       Metodologia "porównywania atrybutów" zastosowana w dowodzie opisanym powyżej dostarcza także dodatkowej korzyści jaką warto w tym miejscu podkreślić. Pozwala ona bowiem na wprowadzenie niezwykle istotnego "postulatu zamienności pomiędzy UFO i magnokraftami". Postulat ten stwierdza, że: każdy poprawny wzór matematyczny, reguła i fakt opracowany dla magnokraftów, musi równie poprawnie odnosić się też i do UFO, a także każdy fakt zaobserwowany na UFO musi również sprawdzać się dla magnokraftów. Praktyczne wykorzystanie tego postulatu z jednej strony zezwala nam na szybsze zbudowanie ziemskich magnokraftów przez wykorzystanie w nich gotowych rozwiązań technicznych zaobserwowanych u UFO. Z drugiej zaś strony umożliwia ono szybsze rozwikłanie tajemnic UFO przez zastosowanie do nich teorii opracowanych dla magnokraftów.
       Dla niniejszej strony internetowej ów "postulat zamienności pomiędzy UFO i magnokraftami" ma takie następstwo, że wszystko co tutaj napisano że na temat telepatii i urządzeń telepatycznych udało się nam już odkryć na Ziemi, odnosi się też do telepatii stosowanej przez UFOnautów na pokładach UFO. Z kolei wszystko co tutaj napisano na temat ustaleń dotyczących telepatii używanej przez UFO i UFOnautów, może również zostać wykorzystane do budowy naszych ziemskich urządzeń telepatycznych.


#D2. Istnienie ufonautów jest jest faktem - stwierdza to uchwała listy totalizm@hydepark.pl, o "eksploatowaniu Ziemi przez UFOnautów":

       W dniu 24 marca 2003 roku uczestnicy internetowej listy totalizmu podjęli historyczną Uchałę na temal UFO i UFOnautów. Uchwała ta jest pierwszą swego rodzaju i dotychczas jedyną tego typu na świecie. Dlatego niniejszym mam przyjemność zaprezentowania jej pełnego tekstu i zachęcenia każdego do zapoznania się z jej treścią. Oto ona:
* * *
       Eksploatacja Ziemian przez UFOnautów: zbiorowa uchwała internetowej listy totalizm@hydepark.pl o oficjalnym uznaniu formalnego dowodu na istnienie UFO, o uznaniu formalnego dowodu na okupację Ziemi przez UFO, oraz o uznaniu magnokraftu jako technicznego wyjaśnienia dla UFO
       My, 161 uczestników internetowej listy totalizm@hydepark.pl reprezentujących niemal wszystkie dziedziny życia oraz niemal każdy region Polski, z głęboką troską obserwujemy rozwój obecnej sytuacji w zakresie pasożytniczej działalności UFO na Ziemi. Wszakże z jednej strony widzimy pasywność władz i niechęć naukowców wobec coraz wyżej piętrzących się problemów jakie wzbudzane są przez pasożytnicze działania UFO na Ziemi, a także widzimy tendencje do ignorowania opinii zbiorowości oraz do opierania się w sprawach UFO na stwierdzeniach kilku niekonstruktywnie nastawionych, pojedyńczych osób. Z drugiej strony odnotowujemy wprost niesłychane nagromadzenie dowodów nieustannej obecności UFO na Ziemi, dowodów niemoralnej ingerencji UFOnautów w nasze życie publiczne, oraz dowodów uprowadzeń ludzi do UFO i biologicznej eksploatacji ludzi na pokładach UFO. Jesteśmy też świadomi, że w 1981 roku, w czasopiśmie Przegląd Techniczny Innowacje (nr 13/1981, strony 21-23) po raz pierwszy opublikowany został formalny dowód naukowy stwierdzający że "UFO to magnokrafty". Począwszy zaś od owego momentu, coraz powszechniej dostępna dla wszystkich zainteresowanych jest rosnąca liczba monografii naukowych jakie formalne dowodzą fizykalnej natury UFO, pasożytniczych zainteresowań UFOnautów w Ziemi, magnetycznego charakteru napędu UFO, itp. Do chwili obecnej dowody te ukształtowały dostępną wiedzę na temat UFO w jedną spójną strukturę logiczną, udowadniając za pośrednictwem tej struktury, że (1) UFO istnieją i są materialnymi wehikułami kosmicznymi pilotowanymi przez moralnie zdegenerowanych krewniaków ludzkości pochodzących z kosmosu, (2) że moralnie upadli dysponenci wehikułów UFO skrycie okupują i eksploatują ludzkość, oraz (3) że budowa i zasada działania wehikułu kosmicznego z napędem magnetycznym nazywanego "magnokraftem" dostarcza pełnego i poprawnego wyjaśnienia dla wszelkich aspektów technicznych UFO. Jest też nam doskonale wiadomym, że bardzo szczegółowe opisy zarówno magnokraftu, jak i wszelkich dowodów naukowych z niego wynikających, zawarte są w całym szeregu opracowań naukowych. Z opracowań tych najbardziej aktualna jest monografia naukowa [1/4] pióra Prof. dra Jana Pająka, o tytule Zaawansowane urządzenia magnetyczne (4 wydanie, Wellington, Nowa Zelandia, 2003 rok, ISBN 0-9583727-5-6). Monografia ta jest udostępniona nieodpłatnie na licznych stronach internetowych, przykładowo na stronach: extraordinary.biz.ly, telekinesis.50megs.com, telepathy.50megs.com, pigs.20megsfree.com, oraz kilku innych wskazywanych linkami z powyższych stron. Będąc świadomymi wszystkiego powyższego, a jednocześnie wiedząc o odpowiedzialności jaka spoczywa na naszych barkach z tytułu reprezentowania przekroju całego społeczeństwa i wszystkich regionow naszego kraju, niniejszym zbiorowo uchwalamy co następuje.
       #1. Uchwalamy, że oficjalnie uznajemy formalny dowód jaki stwierdza że "wehikuły UFO istnieją". Jak nam wiadomo dowód ten, opracowany zgodnie z naukową metodologią "porównywania atrybutów", jest publikowany i upowszechniany nieustannie począwszy od 1981 roku, zaś nikt nie zdołał podważyć jego zasadności. Uznając wagę i poprawność tego naukowego dowodu jednocześnie deklarujemy i przypominamy, że posiada on moc obowiązującą i że jego wskazania oraz następstwa świadomościowe powinny być uwzględniane w działaniach każdej osoby. Szczególnie zaś obowiązujący jest on dla naukowców i badaczy UFO, którzy na jego podstawie mają obowiązek podjęcia rzeczowych badań celów i przejawów działalności UFOnautów na Ziemi.
       #2. Uchwalamy także, że oficjalnie uznajemy zasadność formalnego dowodu naukowego stwierdzającego, że "UFO to magnokrafty, tyle że już zrealizowane przez technicznie wysoko zaawansowane, aczkolwiek moralnie upadłe, cywilizacje szatańskich pasożytów z kosmosu". Zobowiązujemy też każdego, aby respektował stwierdzenia oraz brzemienne w skutki konsekwencje tego dowodu.
       #3. Uchwalamy ponadto, że uznajemy formalny dowód naukowy iż "moralnie upadli załoganci wehikułów UFO skrycie okupują naszą planetę, oraz w sposób ukryty prowadzą wielkoskalową eksploatację ludzkości". Zobowiązujemy też każdego mieszkańca naszej planety do ogarnięcia wszelkich konsekwencji tego naukowego dowodu, oraz do podjęcia działań jakie stopniowo zneutralizują następstwa okupacji i eksploatacji ludzi przez UFOnautów.
       Uchwalając wszystko powyższe, jednocześnie usilnie nakłaniamy wszystkich zainteresowanych, aby w trybie pilnym zapoznali się z formalnymi dowodami naukowymi zawartymi we wskazanej poprzednio monografii [1/4], jakich oficjalne uznanie i powszechne obowiązywanie niniejsza uchwała deklaruje, oraz jakich wielorakie następstwa oficjalnie staramy się uzmysłowić za pośrednictwem niniejszej uchwały. Nakłaniamy też, aby zapoznawać się ze szczegółami konstrukcji, zasady działania i napędu magnokraftu, który to wehikuł kosmiczny jest ziemskim odpowiednikiem UFO, czyli wykazuje wszelkie cechy UFO, posiada te same możliwości operacyjne co UFO, oraz wzbudza te same zjawiska jakie znane są z obserwacji UFO.
       Podejmując niniejszą uchwałę i niniejszym nadając jej charakter wiernego odzwierciedlenia naszych zbiorowych poglądów i życzeń, jednocześnie liczymy, że w końcu zainicjuje ona owe długo oczekiwane przez społeczeństwo inicjatywy i konstruktywne działania w sprawie UFO. Przykładowo liczymy, że zainspiruje ona podjęcie systematycznych badań UFO przez naukowców i przez osoby odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo i za nasz poziom poinformowania. Oczekujemy, że we wszelkich sprawach dotyczących UFO społeczeństwo zacznie opierać się na mądrości zbiorowej i przestanie zważać na wypowiedzi pojedyńczych krzykliwych osób, które mogą być manipulowane właśnie przez owe pasożytnicze UFO. Liczymy, że uchwała ta przełamie dotychczasowy impas otaczający postęp racjonalnego zrozumienia przez ludzi powodów, masowości, oraz techniki moralnie upadłych agresorów z UFO. Liczymy, że uczuli ona ludzi na niemoralny, pasożytniczy, oraz ukryty charakter wszelkiej aktywności UFOnautów na Ziemi. Liczymy, że zwróci ona uwagę władz na palące problemy obrony swego społeczeństwa przed szatańską eksploatacją przez UFO. Liczymy, że zainteresuje ona każdego członka społeczeństwa blizną po implancie identyfikacyjnym UFO, jaką to bliznę większość z nas nosi na swojej nodze. Liczymy, że zainicjuje ona bardziej nasilone obserwowanie aktywności UFO w naszej przestrzeni życiowej, oraz że uświadomi iż odpowiednimi metodami i urządzeniami uczulonymi na szybkie ruchy telekinetyczne w każdym momencie czasowym na naszym niebie daje się zarejestrować obecność dosłownie dziesiątków niewidzialnych wzrokowo, telekinetycznych wehikułów UFO (referowanych czasami jako tzw. "rods"). Liczymy także, że niniejsza Uchwała zainspiruje wszystkich ludzi do podjęcia aktywnej walki obronnej przed owymi kosmicznymi agresorami z UFO.
       Niniejsza uchwała podjęta została w dniu 24 marca 2003 roku, w wyniku anonimowego głosowania (bazującego na pseudonimach) otwartego dla uczestników obrad internetowej listy totalizm@hydepark.pl . Wyniki tego głosowania były jednogłośne - całe 100% głosujących oddało swoje głosy za przyjęciem niniejszej uchwały. Uczestnicy tego głosowania potwierdzają, że miało ono charakter anonimowy, a stąd że jego wyniki stanowią wierne odzwierciedlenie faktycznych poglądów i życzeń głosujących. Z kolei ponieważ głosujący reprezentują sobą przekrój całego społeczeństwa i wszystkich regionów Polski, oraz ponieważ tekst tego co uchwalono reprezentuje zbiorową opinię głosujących, niniejsza Uchwała jest reprezentacyjna dla stanowiska, życzeń i odczuć znaczącej proporcji obywateli Polski świadomych powagi obecnej sytuacji.


#D3. Jaki materiał dowodowy potwierdza, że UFOnauci wykorzystują urządzenia pracujące na technicznie indukowanej telepatii i że urządzenia te działają tak jak je tutaj opisano:

       Jeśli wierzyć dotychczasowej nauce ziemskiej, telepatia to przechwytywanie czegoś przez nic. Jako taka nie może więc być wykorzytana dla celów praktycznych. Dlatego większość z nas podchodzi ogromnie sceptycznie do każdego twierdzenia, że UFOnauci używają urządzenia telepatyczne, oraz że zbudowanie takich urządzeń również przez ludzi zapewne jest tylko kwestią czasu. Wszakże większość z nas typowo nie jest świadoma faktów które wyjaśniono na stronie internetowej o nazwie "zło", mianowicie, że oficjalna nauka i ziemscy naukowcy mogą być zaprogramowani właśnie przez takie urządzenia telepatyczne aby celowo zwodzili ludzi.
       Na szczęście dla nas, możliwość budowy telepatycznych urządzeń komunikacyjnych analizowana również była przez alternatywny dla oficjalnej nauki ziemskiej nurt rowoju naszej wiedzy, który nazywany jest nauką totaliztyczną. (Nazwa "nauka totaliztyczna" wywodzi sie z faktu, że jej zasady bazują na odrzucanej przez oficjalną naukę ludzką postępowej i wysoce moralnej filozofii, nazywanej filozofią totalizmu.) Zgodnie zaś z ową nauką totaliztyczną, istnieje aż cały szereg odrębnych przesłanek, które wszystkie jednogłośnie potwierdzają faktyczną możliwość budowy telepatycznych urządzeń łączności, zdradzają że urządzenia takie są już skrycie używane na Ziemi przez okupujących ludzkość szatańskich UFOnautów, a nawet ujawniają niektóre szczegóły budowy i działania owych urządzeń telepatycznych. Oto przykłady owych przesłanek:
       (i) Obserwacje użycia urządzeń telepatycznych przez UFOnautów. Najbardziej wiarygodne potwierdzenie faktu, że telepatyczne urządzenia łacznościowe dają się zbudować, wynika z obserwacji faktycznego użycia tych urządzeń przez załogi wehikułow UFO. Jak bowiem się okazuje, urządzenia telepatyczne są podstawowym sposobem komunikowania się pomiędzy ludźmi uprowadzanymi do wehikułów UFO, a załogami owych wehikułów UFO. Praktycznie użycie owych urządzeń telepatycznych w UFO opisane jest w niemal każdej książce dotyczącej uprowadzeń ludzi do UFO.
       (ii) Tzw. "test MIR" który WYŁĄCZA telepatyczne implanty od UFOnautów zlokalizowane w lewej skroni praktycznie u każdego z ludzi. (Tj. także i Ty czytelniku też nosisz taki implant w swej skroni nie wiedząc nawet że go posiadasz.) UFOnauci w sposób skryty eksploatują każdego mieszkańca Ziemi. Od każdego mężczyzny zabierają oni spermę, zaś od każdej płodnej kobiety rabują jej jajeczka. Każdy też z ludzi musi im oddawać haracz specjalnej energi życiowej zwanej energią moralną - którą UFOnauci rabują za pomocą specjalnych "komór zimna". Cały ten rabunek UFOnauci realizują jednak nocami i pod silną hipnozą, kiedy ich ofiary śpią twardo - tak że potem uprowadzeni nic nie pamiętają z owych sesji ekpsloatujących ich surowce biologiczne. Aby zaś móc prowadzić dokładną "księgowość" ze swojego rabunku, a stąd aby wiedzieć na kogo z ludzi kiedy nadchodzi pora na następną sesję rabunkową, a także aby łatwiej kontrolować ludzi podczas tych rabunków, UFOnauci wprowadzają skrycie implanty do ciała każdego człowieka. Każdy z ludzi nosi w sobie cały szereg takich implantów. Wszystkie też owe implanty działają właśnie na fale telepatyczne. Kilka z miejsc w jakich je mamy zostało już zidentyfikowanych. Przykładowo, w piszczelu nogi każdy ma tzw. "implant identyfikacyjny". Po jego wprowadzeniu każdy też z ludzi nosi bliznę na nodze - bliznę tą można sobie oglądnąć na pierwszym zdjęciu ze strony UFOnauci. Każdy też ma implant w kręgosłupie z tyłu szyi, w miejscu gdzie zwykle znajduje się zapięcie łańcuszków jakie ludzie noszą. Ten implant pozwala UFOnautom na sterowanie naszym ciałem - np. mogą nim spowodować nasze zemdlenie, paraliż, czy "uśpienie". Każda osoba na Ziemi ma też implant w lewej skroni. Ten służy im do "podsłuchiwania" naszych myśli a także do "wkładania nam myśli i poglądów do głowy". U niektórych ludzi ten właśnie implant zostaje wadliwie założony. UFOnauci wprowadzają go bowiem przez nos - co NIE zawsze im wychodzi tak jakby chcieli. Dlatego u niektórych ludzi, jeśli zbliży się silny magnes do ich lewej skroni, ów implant zaczyna drażnić ich mózg. Ludzie ci zaczynają wówczas mieć przykre doznania, np. pocić się, mdleć, dostawać drgawek, itp. Jeśli jednak w pobliżu owego implantu włączy się jakieś silne iskry elektryczne, wtedy iskry te wytwarzają tzw. "hałas telepatyczny" opisany w punkcie #C1 tej strony. Z kolei ów hałas wyłącza tamten implant. Dalsze zbliżanie magnesu do skroni owej osoby przestaje więc powodować owe przykre doznania. Ten zaś fakt że "hałas telepatyczny" wyłącza implant UFOnautów, jest dla każdego namacalnym dowodem, że UFOnauci skrycie używają na ludziach swoich urządzeń telepatycznych. Więcej informacji na temat tzw. "testu MIR" - jaki tutaj opisałem, a jaki pozwala na wykrycie i chwilowe wyłączenie implantu UFO w naszej lewej skroni, zawarte jest w podrozdziale U3.2.1 z tomu 15 monografii [1/4].
       (iii) Mechanizm działania telepatii Mechanizm ten objaśniony został przez ową teorię totaliztycznej nauki, nazywaną "Konceptem Dipolarnej Grawitacji". Na niniejszej stronie koncept ten jest już wyjaśniony w punkcie #A3 powyżej. Zgodnie z owym totaliztycznym wyjaśnieniem mechanizmu działania telepatii, fale telepatyczne daje się zarówno generować jak odbierać - i to relatywnie łatwo. Wszakże według niego, aby wygenerować fale telepatyczne wystarczy przepuścić prąd elektryczny przez jakąś cewkę. To wzbudzi ruch pola magnetycznego wokuł owej cewki, co z kolei zaindukuje fale telepatyczne. Z kolei aby odebrać fale telepatyczne wystarczy je skierować na kryształ kwarcowy o podobnej do nich częstotliwości drgań własnych. Fale te spowodują wówczas drgania przeciw-ciała owego kryształu, co w naszym świecie objawi się jako drgania samego kryształu. Z uwagi na istnienie efektu piezoelektrycznego, owe drgania daje się potem zebrać z kryształu kwarcu w formie impulsów elektrycznych.
       (iv) Znajomość zasady działania piramidy telepatycznej. W odrębnym traktacie [7/2] opisana jest budowa i działanie telepatycznego urządzenia nadawczo-odbiorczego zwanego "piramidą telepatyczną". Najważniejsze punkty jego zasady działania powtórzone będą w części C tej strony. Owa piramida też więc jest namacalnym dowodem, że urządzenia telepatyczne mogą być zbudowane.
* * *
       Doskonale znamy przysłowie "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu". Wiemy także że przysłowie to pozostanie prawdziwe, jeśli nieco zmodyfikujemy jego treść stgwierdzając np. że "jeśli kilka dróg prowadzi nas do Rzymu, wówczas ów Rzym faktycznie musi istnieć i jest dla nas osiągalny". Wyrażając to innymi słowami, jeśli aż kilka odrębnych grup przesłanek jednoznacznie wskazuje, że telepatyczne urządzenia łącznościowe dają się zbudować, a nawet już obecnie ktoś używa je na Ziemi, wówczas to oznacza, że nie powinniśmy traktować zbyt poważnie twierdzenia owych naukowców ortodoksyjnych którzy starają się nam wmówić coś zupełnie odwrotnego. Wszakże nie wiemy jakie szatańskie siły naprawdę kryją się za plecami owych naukowców. Nie wspominając już o tym, że naukowcy stali się już słynni przez wszystkie te wieki właśnie z tego, że nieustannie są oni w błędzie i że powtarzalnie co jakiś czas zmuszeni są odwoływać wszystko to co poprzednio twierdzili.

Fot. #2 (oryginalnie rys. N1 z monografii [1/4], oraz rys. C2 z traktatu [7/2])

Fot. #2: Pokazane powyżej zdjęcie dostarcza ilustratywnego dowodu że urządzenia telepatyczne mogą być zbudowane. Oryginalnie zdjęcie to pochodzi z rysunku C2 w traktacie [7/2], a takze z rysunku N1 w monografii [1/4]. Pokazuje ono niezwykłe urządzenie techniczne, nazywane "piramidą telepatyczną", jakie pozwala na wykorzystywanie fal telepatycznych i mechanizmu telepatii do łącznosci na międzygwiezdnych odległościach. Niezwykłą cechą tego urządzenia jest, że zostało ono darowane ludzkości przez jej anonimowego sprzymierzeńca z kosmosu - czyli przez cywilizacje o totaliztycznej filozofii. Dokładna budowa i działanie tego urządzenia zostały opisane w rozdziale D traktatu [7/2] oraz w rozdziale N monografii [1/4]. Faktycznie to niemal cały traktat [7/2] poświęcony jest omówieniu historii i zasady działania tego niezwykłego urządzenia.
* * *
Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwykle kliknąć na tą fotografię. Ponadto większość tzw. browser'ów które obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.


#D4. Ziemia jest polem niewidzialnej "bitwy ludzkości z UFOnautami", w której to bitwie UFOnauci wykorzystują przeciwko ludziom właśnie swoje urządzenia telepatyczne:

       UFOnauci którzy skrycie okupują Ziemię, to ogromnie nieszczęśliwe i zgorzkniałe istoty. Na przekór że są oni kosmicznymi krewniakami ludzi wyglądającymi dokładnie tak samo jak każdy z mieszkańców Ziemi, oraz na przekór że ludzkość faktycznie wywodzi się od nich samych, ciągle przez tysiąclecia spijają oni krew ludzkości. Czynią też wszystko co w ich mocy, aby ludzie na Ziemi nie czuli się zbyt szczęśliwi. (Jak wiadomo, ci którzy sami są nieszczęśliwi, zawsze czynią wszysko w swojej mocy, aby uczynić nieszczęśliwych także wszystkich dookoła siebie. Wszakże cywilizacja UFOnautów jest tak pełna zakłamania, brutalności i wzajemnej eksploatacji, że dawniej opisywana była jako piekło.) Powody przebywania szatańskich UFOnautów na Ziemi, a także powody ich skrytego sabotażowania rozwoju ludzkości oraz skrytego umęczania ludzi, objaśnione są dokładniej na odrębnej stronie internetowej o nazwie zło. Z kolei mechanizm który powoduje że UFOnauci są tacy szatańscy i z czystej złości swojego serca tak zaciekle wyniszczają ludzi, wyjaśniony został w punkcie #C9 odrębnej strony internetowej o wehikułach czasu.
       Odnotuj, że właśnie z powodu owych nieustannych skrytych sabotaży internetowych stron totalizmu, NIE wszystko na niniejszej stronie będzie zawsze działało tak jak powinno. Niemniej aby się zabezpieczyć przed efektami owego ukrytego sabotażu, niniejsza strona jest tak zaprojektowana, że wszystko na niej może zostać uczynione na co najmniej dwa zupełnie odmienne sposoby. Przykładowo, niniejsza strona wskazuje też dalsze strony, jakie stanowia jej krewniaczki tematyczne. Adresy niniejszej strony, oraz owych jej lustrzanych krewniaczek, są jak następuje: prawda.20fr.com, nirwana.terramail.pl, czy ufonauci.w.interia.pl.
       Jednym z następstw owej nieustannej skrytej wojny pomiędzy ludzkością starającą się rozwijać, a UFOnautami którzy blokują nasz rozwój i postęp, jest że UFOnauci często we wojnie tej wykorzystują swoje urządzenia telepatyczne. Z tego powodu, jeśli się wie na co zwracać uwagę, w swoim życiu można zetknąć się z konkretnymi dowodami, że urządzenia telepatyczne właśnie zostały użyte w naszym otoczeniu. (Niestety, owo ich użycie zawsze ma charakter niszczycielski dla ludzi.) Na niniejszej stronie staram się wskazać najbardziej reprezentacyjne przykłady owych dowodów. Ponadto staram się również wskazywać te miejsca w monografii [1/4], na których omówione zostały dalsze takie dowody jakie z braku miejsca nie zmieściły się już na niniejszej stronie internetowej.


#D5. Moje osobiste obserwacje przypadków kiedy UFOnauci używali urządzenia telepatyczne:

       Ja osobiście zetknąłem się w swoim życiu aż z szeregiem przypadków, kiedy efekty użycia urządzeń telepatycznych stawały się dla mnie wyraźnie odnotowywalne. Faktycznie to niemal całe podrozdziały VB4.1.1, VB4.2, oraz VB4.2.1 z tomu 17 monografii [1/4] poświęcone są omówieniu takich przypadków. Kilka dalszych przypadków, kiedy to urządzenia elepatyczne uzywane są otwarcie do komunikowania się UFOnautów z ludźmi, opisanych jest w podrozdziale V2 z tomu 16 (patrz tam "bliskie spotkanie w Dolomitach") oraz w podrozdziale U3.2.1 z tomu 15 (patrz tam test MIR) monografii [1/4]. Tak dla naukowej ścisłości przytoczę tutaj opisy przynajmniej najbardziej reprezentatywnych z nich. Oto one:
       1. Obojętny przejazd obok wyraźnie widocznego wehikułu UFO . Prawdopodobnie najlepszym przykładem jednego z tych przypadków była obserwacja cygarokształtnego UFO na czubku góry w Weka Pass w Nowej Zelandii. Miała ona miejsce około południa w grudniu 1985 roku. Jechałem wówczas samochodem razem z koleżanką z Politechniki w Invercargill i to ona prowadziła samochód. Zmierzaliśmy z Hamner Springs do Christchurch. Droga ta była mi doskonale znana, bowiem przemierzałem ją już dziesiątki razy. To właśnie przy niej znajdowały się liczne lądowiska UFO, jakich kilka fotografii pokazuję w swoich monografiach. W jednym dobrze mi znanym miejscu, przez okno samochodu odnotowałem duży srebrzysty cylinder. Jego wysokość była porównywalna do kątowej średnicy całego księżyca w pełni. Drogę tą znałem na tyle doskonale, że pamiętałem iż na owym wzgórzu nie było wcześniej żadnego tak wyraźnie widocznego i dużego cylindra. Takiego ani podobnego cylindra nie było zresztą przy żadnym z miejsc całej owej drogi jaką wówczas podążaliśmy. Stał on na relatywnie wysokich nogach ustawiony w pozycji pionowej na samym wierzchołku jednego z lokalnych wzgórz widocznych z szosy. Miał proporcje wymiarowe i wygląd nowej puszki konserwowej grubo pokarbowanej w kierunku poziomym, dobrze pocynowanej, nowiutkiej i lśniącej jak lustro. Pokazałem ten dziwny cylinder swojej koleżance. Ona skwitowała, że jest to nowy silos i bez żadnego już dalszego zainteresowania tym dziwnym przecież obiektem kontynuowała jazdę. Obiekt z wyglądu faktycznie przypominał cylindryczne silosy z pokarbowanej blachy o dobrze ocynowanej i niemal białej metalicznej powierzchni, w jakich rolnicy gromadzą zboże. Nie mogłem jednak zrozumieć dlaczego ów rolnik ustawił swój nowy "silos" na zupełnym bezludziu i to na czubku wysokiego wzgórza. Wszakże ogromnie trudno tam dojechać, nie wspominając już o wiatrach, piorunach i innych kłopotach. Ponadto, z punktu widzenia wytrzymałościowego, łatwości wyginania karbowanej blachy w kształt cylindra, oraz oporów ześlizgu ziarna, karbowania "silosu" powinny przebiegać pionowo a nie poziomo. Wyraziłem więc swoje wątpliwości koleżance. Jednak ona ucięła je ponownie jakimś lekceważącym komentarzem o nieznanym sposobie myślenia rolników i dalej nie zwracała najmniejszej uwagi na obiekt. Jej obojętność była wielokrotnie wyższa od mojej. Działało to zresztą i na mnie zniechęcająco. Wszakże widząc, że jej zupełnie nie interesuje ów tajemniczy obiekt, ja czułem się nieco nie na miejscu wykazując wobec niego taką ciekawość i zaintrygowanie. Na tylnim siedzeniu samochodu leżał mój aparat fotograficzny, jak zwykle gotowy do użycia. Wystarczyło po niego sięgnąć, przycisnąć spust migawki, a - jak później doszedłem do wniosku - zapewne wykonałbym wówczas jedno z najbardziej wyraźnych zdjęć cygarokształtnego UFO jakie kiedykolwiek zostało pstryknięte. Niestety jakoś nie mogłem się zdobyć aby sięgnąć do tyłu, wziąść aparat do ręki i nacisnąć ten przycisk migawki. (Zgodnie z tym co napisałem w podrozdziale V5.1 monografii [1/4], a także co wyjaśniłem na stronie internetowej o wehikułach czasu, być też może że w oryginalnym przebiegu czasu zdołałem jednak wykonać to zdjęcie UFO. Jednak w powtórzeniu tego przebiegu czasu, jeszcze silniejszy telepatyczny nakaz zmusił mnie do zaniechania jego pstryknięcia.) Oglądałem więc sobie jedynie dosyć obojętnie ów "silos" gdy kontynuowaliśmy jazdę. Po jakimś czasie zniknął on poza zakrętem drogi. Relatywnie krótko po tym ponownie przejeżdżaliśmy tą samą drogą. "Silosa" jednak już nie było na czubku owego wzgórza. Z uwagi na jego znaczne rozmiary trudno posądzać aby rolnik zamontował go tam z wielkim trudem i kosztami tylko po to aby zaraz potem go rozmontować i przewieźć w inne miejsce. Nie było go też w żadnym innym punkcie owej drogi. Ten jego całkowity brak zupełnie eliminował posądzanie, że moja pamięć na temat dokładnego miejsca jego umieszczenia spłatała mi psikusa. Logika mi więc mówi, że niemal jest pewnym, iż to co wówczas widziałem wcale nie było lśniącym nowością, pokarbowanym poziomo, pocynowanym na biało "silosem". Tak naprawdę musiało to być lśniącym cygarokształtnym UFO z metaliczną powierzchnią. Analizując teraz wygląd tego UFO, posądzam że najprawdopodobniej uformowany on był z około 12 dyskoidalnych wehikułów typu K7. (Był więc on nieco podobny do latającego kompleksu pokazanego na rysunku F7 monografii [1/4], oraz rysunku C7 monografii [1/2].) Wysyłany przez jego pędniki nakaz telepatyczny aby ignorować jego widok był przy tym tak efektywny, że obezwładnił nawet mnie. Pomimo mojego ukierunkowania na badania UFO, ciągle zabronił mi fotografować to UFO, czy nawet bliżej się nim zainteresować. Zmusił nas też abyśmy obojętnie kontynuowali swoją jazdę.
       2. Spalenie silnika mojego samochodu . Owego sobotniego wieczora UFOnauci zapewne przejęli telepatyczną kontrolę nad moim umysłem. Ja sam odczuwałem bowiem wówczas niezrozumiałe zatumanienie umysłu, czy rodzaj ekstremalnego roztargnienia. Podczas kupowania benzyny zaniedbałem rutynowego sprawdzenia wody w chłodnicy swego samochodu, co zawsze czyniłem jako rutynę. Z powodu tego samego zamanipulowania umysłu, nie zabrałem też z sobą w podróż butelki z wodą, co niemal zawsze miałem zwyczaj czynić. W końcu później też, podczas jazdy, ani razu nie spojrzałem na wskaźnik temperatury silnika, co również rutynowo czynię co jakiś czas podczas normalnej jazdy. Z owego zamanipulowania czy otumanienia ocknąłem się dopiero, kiedy na zupełnym bezludziu, jakieś 20 kilometrów od najbliższego budynku, przy nocy ciemnej jak smoła, nagle silnik mojego samochodu odmówił mi posłuszeństwa. Okazało się wówczas, że w chłodnicy samochodu nie ma ani kropli wody, że naokoło brak jakiegokolwiek strumienia, oraz że nie posiadam przy sobie nawet żadnego naczyńka aby wody tej poszukać w ciemności i skądkolwiek przynieść do samochodu. Spalenie się silnika stało się więc eminentne. To z kolei całkowicie później uniemożliwiło zrealizowanie zaplanowanych wcześniej terenowych badań UFO. Ciekawe, że ofiarą tego "popsucia rękami ofiary" padła też osoba jaką UFOnauci użyli do wywarcia na mnie nacisku podczas tego wrobienia. Osoba ta wymusiła abym w podróż tą udał się dokładnie owego dnia i o owej godzinie. Do powyższego warto też dodać, że owego dnia nie miałem niczego na głowie, ani nie zaistniały żadne okoliczności, jakie mogłyby wytłumaczyć ów dziwny stan zatumanienia umysłu czy roztargnienia, jaki bezpośrednio prowadził do zabraknięcia wody w chłodnicy mojego samochodu. Jak potem się okazało, owego wieczora w chłodnicy samochodu tajemniczo i zupełnie "bez powodu" pojawiły się dwa otwory, przez jakie potem wyciekła woda z chłodnicy.


#D6. Tzw. kontaktowcy, czyli odbiorcy przełomowej wiedzy przekazywanej na Ziemię przez sprzyjajace ludzkości totaliztyczne cywilizacje:

       Totalizm wyjaśnia kontaktowców jako osoby które otrzymują telepatyczne przekazy od istot zamieszkujących inne układy planetarne. Urządzenie za pośrednictwem jakiego następuje przesyłanie informacji wprost do umysłów kontaktowców nazywane jest rzutnikiem telepatycznym. Relatywnie wyczerpujący opis takiego rzutnika telepatycznego przytoczony został w punkcie #C4 tej strony. W przypadku jednak gdyby czytelnik zechciał zapoznać się z nim jeszcze lepiej, wóczas dalsze opisy znajdzie w podrozdziale N5.2 z tomu 11 monografii [1/4], a także w podrozdziale L6.3.4 nieco starszej monografii [8].
       Kontaktowcy dotychczas byli zjawiskiem zupełnie niezrozumiałym przez ludzi. Jest tak na przekór że ludzkość zna ich od pradawnych czasów. Przykładowo dawne tzw. religijne objawienia były również formą owego kontaktu. W obecnych czasach wielu kontaktowców wykorzystywanych jest przez UFOnautów, którzy za ich pośrednictwem przekazują na Ziemię swoją pasożytniczą propagandę. Na szczęście istnieją także kontaktowcy, którzy otrzymują telepatyczne przekazy od totaliztycznych cywilizacji jakie sprzyjają ludzkości w jej trudnym położeniu, jednak jakie mają odcięty bezpośredni dostęp do Ziemi. Owe totaliztyczne cywilizacje za pośrednictwem kontaktowców przesyłają ludzkości tzw. "dostawy broni" czyli informacje i technologie jakie są pomocne w naszej obronie przed skrycie okupującymi nas pasożytami z UFO. Traktaty [7/2] oraz [7B] dostępne za pośrednictwem niniejszej strony są faktycznie raportami z przebiegów kontaktu z takimi totaliztycznymi cywilizacjami chcącymi dopomóc ludzkości.


#D7. Jak kontaktowcy mogą rozróżnić kontakty z reprezentantami totaliztycznych cywilizacji, od kontaktów z szatańskimi UFOnautami udającymi przedstawicieli totaliztycznych cywilizacji:

       Na odrębnej stronie internetowej o nazwie nirwana, w punkcie #3, wyjaśniony jest klucz do rozróżniania pomiędzy UFOnautami którzy uwielbiają się podszywać pod reprezentantów totaliztycznych cywilizacji, a faktycznymi reprezentami tych cywilizacji. Kluczem tym jest zjawisko zwane właśnie "nirwaną". Powtórzmy tutaj najważniejsze informacje o zasadach owego odróżniania.
* * *
       W ostatnich czasach rośnie liczba przypadków tzw. "kontaktowców" - czyli telepatycznych kontaktów pomiędzy wybranymi ludźmi a reprezentantami cywilizacji kosmicznych. Problem z tymi kontaktowcami jest jednak taki, że większość ludzi nie jest w stanie odróżniać które z owych kontaktów są z totaliztycznymi cywilizacjami jakie usiłują dopomóc ludzkości umęczanej przez szatańskich UFOnautów, a które kontakty są z diabolicznymi UFOnautami którzy chcą zaszkodzić ludzkości. Wszakże "zło zawsze podszywa się pod dobro, zaś diabły zawsze udają aniołów". Dlatego UFOnauci którzy zawsze kontaktują się z ludźmi wyłącznie w niszczycielskich celach, w swoich kontaktach przewrotnie udają pomocników i opiekunów ludzkości. Przykładem jak mylące i trudne do przejrzenia mogą być owe przekazy kontaktowe od UFOnautów, jest treść strony internetowej która w listopadzie 2006 roku dostępna była pod adresem www.rael.org.
       Jak się jednak okazuje, nirwana jest kluczem do odróżniania kontaktów z UFOnautami podszywającymi się pod reprezentantów sprzyjających nam cywilizacji, od faktycznych reprezentantów takich totaliztycznych cywilizacji. Reprezentanci totaliztycznych cywilizacji zawsze bowiem pokazują się kontaktowanym przez siebie ludziom. Jako przykład kontaktu z nimi patrz opisy przekazów istotki pokazanej na rysunku "Fot. #3" z niniejszej strony, zaprezentowane w traktacie [7/2]. Jeśli więc dany kontaktowiec wie na co zwracać uwagę, wówczas może u nich odnotować nirwanę. Natomiast UFOnauci zawsze nawiązują kontakty w taki sposób, aby kontaktowany człowiek nie mógł ich zobaczyć. Wiedzą bowiem doskonale, że ludzie wyczują bijące od nich zło, wrogość, powagę, oraz owo charakterystyczne "zimno" które jest cechą tych nieszczęśliwych istot żyjących z rabunku i wyłącznie zajmujących się złośliwym szkodzeniem innym. Dalsze informacje o kontaktowcach zawarte są na stronie internetowej prawda.


Część E: Telepatyczne dary dla ludzkości od totaliztycznej cywilizacji:

      


#E1. Przekaz telepatycznego urządzenia nadawczo-odbiorczego:

       Na odbiorczynię daru dla ludzkości w postaci opisów budowy i działania "piramidy telepatycznej" wybrana została Pani Daniela Giordano - współautorka traktatu [7/2] oraz jego nieco starszej wersji opublikowanej jako traktat [7]. Oto jak w owych traktatach [7] oraz [7/2] przekaz ten opisuje ona sama:
* * *
       Było to jednej nocy około lata 1978 roku. Spałam w swojej sypialni. Niespodziewanie mój sen został przerwany. Podobnie jak to się czasami zdarza gdy film urywa się podczas projekcji, jedynie ogromny czarny ekran bez zaznaczającego się obrzeża pozostawał w zasięgu mojej widoczności.
       Na tym czarnym ekranie pojawiła się "Istota", najprawdopodobniej płci męskiej. Właściwie to "On" wyglądał nieco niezwykle. Miał głowę dosyć dużą i okrągłą jak kula bilardowa. Jego skóra była mleczno-biała. Możliwym było dostrzeżenie przez nią cienkich, czysto niebieskich i różowych żyłek włoskowatych na Jego karnacji. Wzór tych żyłek przypominał mi delikatne zmarszczki na skórze twarzyczki u przedwcześnie-urodzonego noworodka. Nos zaledwie się zaznaczał, usta były jedynie krótkim, poziomym odcinkiem na maleńkim podbródku. Jednak jego oczy były duże, czysto niebieskiego koloru, słodkie w spojrzeniu, osadzone nad bardzo wysokimi kościami policzkowymi. Nie wyglądało na to, że na skórze jego twarzy kiedykolwiek rosła broda. Nie miał on też wcale włosów. Szyja była cienka jednak niezbyt długa. Klatka piersiowa, ramiona i ręce były biało-szare, być może jedynie połowę tonu ciemniejsze niż głowa - tak jakby ubrany był w niezwykle cienki kombinezon ciasno przylegający do jego ciała. Nie pamiętam abym widziała jego paznokcie lub uszy.
       Pomiędzy swymi rękami trzymał On piramidkę około 27.5 cm wysoką (patrz rysunek N1). Na zewnątrz była ona mlecznego koloru i wyglądała jakby wykonana z matowego plastyku lub perspex'u ("perspex" jest to przemysłowa nazwa dla materiału konstrukcyjnego wykonanego z "methyl methacrylate resins"; popularnie jest on także nazywany "szkłem organicznym" lub "pleksiglasem"). Przestrzeń wewnętrzna pozostawała niewidoczna. Jego prawa ręka podtrzymywała piramidkę od spodu, podczas gdy otwarta i zaciskająca się dłoń Jego lewej ręki spoczywała na jej wierzchołku.
       Zwrócony On był do mnie jak fotografia paszportowa (połową długości ciała). Nie wyglądał na szczupłego, nie wyglądał też na grubego. Definitywnie nie można by Go nazwać chudym. Sprawiał wrażenie jakby nigdy nie wykonywał żadnych ćwiczeń gimnastycznych przez całe swe życie.
       Pozwolił mi patrzeć na siebie przez chwilkę czasu zanim zaczął mówić. Nie poruszał przy tym ustami i jego słowa docierały bezpośrednio do mojego umysłu - jakbym miała swe uszy tam raczej niż na bokach swojej głowy. Kiedy mówił jego piramida wydzielała intensywne i miękkie białe pulsujące światło jakie odzwierciedlało rytm Jego słów i emocji.
       "Musisz zbudować piramidę taką jak ta", powiedział do mnie.
       "Dlaczego?" ja zapytałam. (Nie lubię gdy nieznajomi mówią mi co powinnam albo też nie powinnam uczynić.)
       "Abyśmy mogli lepiej porozumiewać się z sobą", On odpowiedział.

(Tutaj nastąpił przekaz szczegółów konstrukcyjnych piramidy telepatycznej. Szczegóły te czytelnik znajdzie w podrozdziale N2.1 z tomu 11 monografii [1/4].)

       "... kiedy je połączysz pamiętaj, że wszystko musi być w proporcji: ta pomiędzy piramidą i spiralą musi być taka sama, kwarc i częstotliwość muszą być harmoniczne. Nawet wewnętrzna pojemność piramidy musi być pod próżnią ..."
       Nie pamiętam już co jeszcze powiedział. Kontynuował objaśnienia jeszcze przez dłuższą chwilę, jednak ja już nie słuchałam. W owym momencie cały mój wysiłek skierowany był na próbę przerwania tego kontaktu. Wiedziałam, że część mojego umysłu była podłączona do Jego, jednak Jego wola "pancernego-kamikadze" (niezwykle silna wola) całkowicie wytrącała mnie z równowagi. Stąd całym wysiłkiem swej woli próbowałam wydostać się z tej sytuacji.
       Kiedy byłam dzieckiem zdołałam odkryć, że aby przerwać jakiś zły sen albo nocną marę wystarczyło zezłościć się na głównego bohatera snu, albo na sytuację, albo też na siebie samego. Działało to także teraz i w efekcie zbudziłam się bez tchu i z sercem bijącym szalenie. Stwierdziłam, że ciągle jestem w swej sypialni i że naokoło jest noc.
Fot. #3 (oryginalnie rys. C1 z traktatu [7/2])

Fot. #3: Wysoce dokumentacyjna ilustracja która pokazuje istotkę z gwiazd jaka za pośrednictwem "rzutnika telepatycznego" przekazałą ludzkości w darze konstrukcję "piramidy telepatycznej". Powyższa ilustracja pochodzi z traktatu [7/2] gdzie dostępna jest ona jako "rys. C1". Jest ona także pokazana w monografii [1/4] jako "rys. JF1". Pokazuje ona istotkę wywodzącą się z cywilizacji kosmicznej jaka praktykuje totalizm. To właśnie owa istotka przekazała ludzkości w darze omawianą tutaj piramidę telepatyczną.Obywatele tej cywilizacji nieustannie utrzymują się w stanie nirwany. Na twarzy owej istotki daje się nawet zobaczyć ową subtelną emanację szczęścia, jaka zawsze bije z twarzy tych wszystkich którzy doświadczają nirwany (po szczegóły na temat nirwany patrz też informacje ze strony nirwana.terramail.pl).
      


#E2. Budowa i podstawowe podzespoły "piramidy telepatycznej":

       Wygląd zewnętrzny, ogólna konstrukcja, oraz główne podzespoły piramidy telepatycznej pokazane zostały na rysunku "Fot. #4". Urządzenie to jest około 27.5 cm wysokie {t.j. jego wymiar wynosi połowę tzw. "kubita kosmicznego" - patrz "cc" z wzoru (F16) w rozdziale F monografii [1/4]}. Składa się na nie konstrukcja szkieletowa ("framuga") lub "rama" (F) wykonana z drutu miedzianego, oraz piramidalna "obudowa" (P) wykonana np. ze szkła lub pleksiglasu. Rama (F) to po prostu osiem prostych odcinków grubego drutu miedzianego polutowanych lub wygiętych tak aby uformowały one krawędzie piramidy. Obudowa (P) to pięć płyt (jeden kwadrat i cztery trójkąty równoboczne) ze szkła, pleksiglasu, lub innego obojętnego magnetycznie, wytrzymałego i mleczno-przeźroczystego materiału, sklejonych hermetycznie razem tak aby uformować ściany boczne i podstawę typowej piramidy. {Zauważ, że w końcowym, działającym modelu tej piramidy, obudowa ta musi być z mleczno-białego szkła lub pleksiglasu, bowiem działanie tego urządzenia oparte jest na interferencji światła - stąd przeźroczyste ścianki pozwalałyby na dostęp optycznego sygnału zakłócającego z zewnątrz. Jednak w pierwszych prototypach co do których wiadomo że z całą pewnością nie będą jeszcze działać, dla celów eksperymentalnych korzystniej jest jeśli jej ścianki będą kryształowo przeźroczyste.} Obudowa ta obejmuje sobą (zamyka w sobie) ramę miedzianą oraz wszystkie inne podzespoły i obwody tego urządzenia, utrzymując w ten sposób próżnię w jej wnętrzu. Piramida zawiera też w sobie cztery "dyski" lub kręgi (D) wycięte z blachy aluminiowej. Każdy z nich przyklejony jest do wewnętrznej strony innej ścianki obudowy (P) piramidy, jednak tak aby nie dotykać ani spirali (C) ani ramy (F). {Kręgi (D) formują telepatyczne pudło rezonansowe którego cztery 'deflektory' skupiają odfiltrowany sygnał telepatyczny na krysztale kwarcowym (Q). Teoria sugeruje też, aczkolwiek nie zostało to zawarte w oryginalnym raporcie Pani Giordano, że kręgi te pełnią również dodatkową funkcję okładzin kondensatora powietrznego/próżniowego.} Jeden z tych kręgów powinien posiadać niewielki otwór w środku {aby narzucać ograniczenia na częstość i konfigurację fali telepatycznej przenikającej do środka piramidy, oraz aby definiować początkowe warunki odbicia i rezonowania tej fali}. W środek piramidy wstawiona jest "cewka" spiralna (C). Nie może ona dotykać innych elementów, szczególnie dysków (D). W centrum piramidy {około 1/3 , lub ściślej 2/7, jej wysokości od podstawy} zawieszony jest "kryształ" kwarcowy (Q). Piramida zawiera też dwa "induktorki" (I1) i (I2). Każdy z nich powstaje poprzez jednorodne nawinięcie odpowiedniej liczby zwojów zaizolowanego drutu na sztabkowy magnes stały. Następnym podzespołem piramidy jest jej "tuba" próżniowa (T) wypełniona w połowie zwykłą solą kuchenną, w połowie zaś rtęcią. W czterech narożach oryginalnej piramidy ustawione są cztery pomniejszające się "kaskady" luster (M). {Być może jednak że kaskady te raczej powinny być umieszczone w środku każdego z boków podstawy, tak aby były w stanie tworzyć z wypolerowanymi powierzchniami wewnętrznymi dysków aluminiowych rodzaj zamkniętego obwodu świetlnego.} Na każdą kaskadę luster składają się trzy lusterka o zmniejszających się wymiarach. {Te cztery kaskady, wraz z tubą (T), formują optyczną przestrzeń interferencyjną ("interference cavity"). Przestrzeń ta służy optycznemu sprzężeniu zwrotnemu pomiędzy bio-polem osoby używającej daną piramidę a wzbudznymi w tej piramidzie oscylacjami elektromagnetycznymi. Stąd w piramidzie telepatycznej kaskady luster (M) współdziałające z wydzielającą światło tubą (T) pełnią funkcje "czujnika czy mikrofonu telepatycznego" oraz "głośnika telepatycznego".}
Fot. #4. (oryginalnie rys. C2 z traktatu [7/2])

Fot. #4: Kształt, konstrukcja i główne podzespoły piramidy telepatycznej. Rysunek ten przygotowano jakby wszystkie jej elementy były przeźroczyste, t.j. poprzez poszczególne podzespoły widoczne są elementy, kształty i połączenia położone za nimi.
       Piramida ta jest około 27.5 cm wysoka. Jej obwody i podzespoły zamontowane zostały w "obudowie" wykonanej ze szkła lub perspex'u. Na jej główne podzespoły składają się: "rama" (F) wykonana z drutu miedzianego, spiralnie nawinięta stożkowa "cewka" (C) z drutu miedzianego wstawiona do piramidy ale nie dotykająca pozostałych podzespołów, "kryształ kwarcowy" (Q) zawieszony w centrum na około 1/3 wysokości piramidy od podstawy, dwa niewielkie "induktorki" (I1) i (I2), jarząca się "tuba" (T), cztery "dyski" (D1), (D2), (D3), (D4) wycięte z blachy aluminiowej, każdy przyklejony do innej wewnętrznej ścianki obudowy, jeden z których (D1) posiada niewielki otwór w środku, oraz cztery "kaskady" luster (M1), (M2), (M3), (M4) ustawione w narożach piramidy, każda zawierająca po trzy lustra. Istota demonstrująca tą piramidę poinformowała, że stosunki pomiędzy podzespołami piramidy muszą spełniać warunek harmoniczności.
       Obudowa to pięć płyt ze szkła lub perspex'u (jeden kwadrat i cztery trójkąty) sklejonych hermetycznie razem tak aby uformować ściany boczne i podstawę piramidy isometrycznej. Obudowa ta obejmuje sobą (zamyka w sobie) ramę miedzianą (F) oraz wszystkie inne obwody i podzespoły tego urządzenia. Umożliwia ona również utrzymywanie próżni we wnętrzu piramidy. Miedziana rama (F) to osiem prostych odcinków drutu miedzianego zlutowanych na końcach lub tak wygiętych, że formują one krawędzie piramidy. Tuba (T) jest to zwykła ampułka szklana wypełniona w połowie zwykłą solą kuchenną, w połowie zaś rtęcią. Zalecane jest aby ta tuba, podobnie jak wnętrze całej piramidy, utrzymywana była pod próżnią. Induktorki (I1) i (I2) to dwa zwykłe magnesiki sztabkowe z ciasno nawiniętymi na nich cewkami indukcyjnymi. Każdy z dysków (D) przyklejony jest do innej wewnętrznej ścianki piramidy, formując w ten sposób komorę rezonansową której cztery deflektory ogniskują sygnał telepatyczny na krysztale (Q). Cztery kaskady luster (M) umieszczonych w każdym z naroży piramidy muszą kierować swe odbicia na tubę (T) tak aby uformować z nią optyczną przestrzeń interferencyjną sprzęgającą się z wibracjami myślowymi przenoszonymi przez bio-pole użytkownika.


#E3. Działanie piramidy telepatycznej jako telepatyzera tłumaczącego dwukierunkowo myśli i uczucia na fale telepatyczne modulowane językiem ULT:

       Piramida telepatyczna działa w obu kierunkach. W jednym z tych kierunków działa ona jako telepatyzer nadawczy. W tym przypadku (a) odbiera ona myśli i uczucia jej użytkownika bezpośrednio z umysłu tego użytkownika, (b) tłumaczy te myśli i uczucia użytkownika na fale telepatyczne modulowane analogowo w języku ULT, oraz (c) wysyła owe fale telepatyczne w przestrzeń, tak aby mogły one zostać odebrane przez innego użytkownika dysponującego tak samo nastrojoną identyczną piramidą telepatyczną. W kierunku odwrotnym działa ona jako telepatyzer odbiorczy. Znaczy najpierw (i) odbiera ona fale telepatyczne modulowane analogowo w języku ULT dochodzące do niej gdzieś z zewnątrz, potem (ii) tłumaczy te fale na myśli i uczucia, w końcu (iii) wkłada te myśli i uczucia bezpośrednio do głowy jej użytkownika. Dzięki takiemu działaniu, dwie takie piramidy telepatyczne identycznie nastrojone i trzymane w jakiejś odległości od siebie przez dwie różne istoty pozwalają aby istoty te "konwersowały" myślowo ze sobą za pośrednictwem fal telepatycznych i to bez użycia jakiejkolwiek mowy. Opiszmy teraz oba kierunki działania tej piramidy.


#E3.1. Działanie piramidy telepatycznej jako telepatyzera nadawczego:

       Wyjaśnienie działania piramidy telepatycznej jako telepatyzera nadawczego powinniśmy rozpocząć od uświadomienia sobie że działanie tego urządzenia jako ogniwa telekinetycznego powoduje zaistnienie w obwodzie jej rezonatora (R) stojącej fali oscylacyjnej. Fala ta oscyluje "do" i "z" cewki stożkowej (C) generując za pośrednictwem tej cewki oscylacje magnetyczne. Oscylacje te w przeciw-świecie wzbudzają wibracje przeciw-materii jakie rozchodzą się jako nośna fala telepatyczna. Aby fala ta zdolna więc była do przenoszenia naszych myśli, wystarczy ją odpowiednio wymodulować, t.j. tak ukształtować aby nasze myśli zostały na nią analogowo nałożone. Warto tutaj też podkreślić, że taka fala nośna wytworzona zostałaby przez obwody opisywanej tutaj piramidy nawet gdyby nie zawierały one w sobie ogniwa telekinetycznego, a jedynie zasilane były z jakiegoś zewnętrznego źródła energii pulsującym prądem przemiennym o częstości zgodnej z częstością jej rezonatora (R). (Odnotuj, że ów "rezonator" (R) wspominany powyżej to po prostu obwód drgający uformowany z kondensatora próżniowego oraz z induktorków "I1" i "I2" owej piramidy. Z kolei kondensator próżniowy powstaje w tej piramidzie poprzez wzajemne oddziaływanie elektryczne dwóch elektrod, mianowicie ramy "F" i cewki "C".)
       Zrozumienie zasady analogowego modulowania wytwarzanej przez piramidę fali nośnej myślami i uczuciami użytkownika należy rozpocząć od uświadomienia sobie, że proces naszego myślenia i czucia zawsze powoduje powstawanie niezwykle subtelnych wibracji w bio-polu otaczającym nasze ciało. Wibracje te mogą już obecnie zostać zarejestrowane, zaś przykładem instrumentów je ujawniających jest encefalograf używany przez lekarzy do rejestracji procesów myślowych lub przez służby specjalne jako wykrywacz kłamstw. Jeśli rozewrzemy obie ręce aby ująć w nie omawianą piramidę, utworzą one obwód naszego bio-pola w którym wibracje te będą nieco silniejsze niż w innych obszarach. Przy więc trzymaniu omawianej piramidy telepatycznej w obu rękach jak to pokazano na "Fot. #2" i "Fot. #3", wibracje bio-pola przenoszące nasze informacje myślowe i uczuciowe rozprzestrzeniają się wzdłuż osi pionowej tej piramidy. Jedyne co więc teraz konieczne, to urządzenie jakie wychwyci te wibracje bio-pola i zamoduluje nimi oscylacje prądu w obwodach piramidy. Urządzenie takie pełniłoby więc funkcję podobną do funkcji mikrofonu w naszych dzisiejszych nadajnikach radiowych.
       Urządzeniem tym jest tuba (T) ze skierowanymi na nią czterema kaskadami luster. Substancja zawarta w tej tubie (t.j. mieszanina soli i rtęci pod próżnią) wydziela światło. Światło to odbija się z powrotem od luster, formując w ten sposób optyczną przestrzeń interferencyjną szeroko wykorzystywaną w optyce, działaniu laserów, oraz tzw. "maserach". Poziom (wielkość) interferencji wprowadzanej do światła przez ową przestrzeń interferencyjną będzie się zmieniał zgodnie z pulsowaniami przenikającego ją bio-pola, a więc będzie on odzwierciedlał procesy myślowe i uczucia mające miejsce u użytkownika piramidy. Z kolei interferencje wprowadzone do odbitej fali świetlnej wzbudzą substancję zawartą w tubie powodując zmiany w jej oddziaływaniu z przepływającym przez tubę pulsującym prądem elektrycznym. W efekcie więc końcowym tuba (T) modyfikowała będzie (modulowała) przepływające przez nią oscylacje prądu elektrycznego w takt myśli i uczuć użytkownika. To z kolei spowoduje wyemitowanie przez cewkę (C) opisywanej tu piramidy sygnału telepatycznego przenoszącego te myśli.
       Z powyższego jasno więc wynika, że tuba (T) podczas pracy powinna rozbłyskać pulsującym światłem jakiego migotanie będzie zgodne z rytmem naszego myślenia i uczuć. Stąd podczas użytkowania tuba ta będzie jednocześnie sygnalizatorem (wskaźnikiem) poprawnego działania całej piramidy.


#E3.2. Działanie piramidy telepatycznej jako telepatyzera odbiorczego:

       Omówienie działania piramidy telepatycznej jako telepatyzera odbiorczego rozpoczniemy od uświadomienia sobie iż do jej wnętrza docierała będzie lawina różnych wibracji przeciw-materii. Wibracje te, za pomocą konfiguracji geometrycznej czterech dysków (D) przyklejonych na ściankach bocznych piramidy, ogniskowane będą na krysztale kwarcowym (Q). Spośród ogromnej różnorodności tych wibracji, w telepatycznej komorze rezonacyjnej uformowanej z tych czterech dysków aluminiowych, stojącą falę formować będą jedynie wibracje zgodne z częstością własną tej komory (a więc jedynie wibracje zgodne też z częstością drgań własnych kryształu). Kryształ (Q) odbierze te wibracje, zaś ich zawartość przekaże do rezonatora piramidy "R" w formie wejściowych sygnałów napięciowych. Ów rezonator "R" to po prostu obwód drgający uformowany w piramidzie telepatycznej z kondensatora próżniowego oraz z induktorków "I1" i "I2" (obie elektrody tego kondensatora próżniowego to po prostu rama (F) oraz cewka (C) owej piramidy. W rezonatorze (R) prąd pulsował będzie więc nie tylko w takt nadawanych myśli użytkownika piramidy - co wyjaśnia podrozdział #E3.1, ale także i w takt sygnału przyniesionego przez falę telepatyczną dochodzącą z zewnątrz. Przy odbiorze tej fali kryształ kwarcowy (Q) pełni więc funkcję jakby anteny odbiorczej przechwytującej sygnały telepatyczne z przeciw-świata oraz jednoczesną funkcję demodulatora tych sygnałów. Aby jednak następnie przekazać odebrane myśli bezpośrednio do głowy użytkownika, konieczne jest dodatkowe urządzenie stanowiące odpowiednik dzisiejszego "głośnika".
       Funkcję owego "głośnika" pełni owa optyczna przestrzeń interferencyjna powstała przez złożenie tuby (T) z kaskadami luster (M). W telepatyzerze tuba (T) jest więc zarówno "mikrofonem" jak i "głośnikiem" (urządzenie jakie wypełnia równocześnie obie takie funkcje ja nazywam je "przeciwsobnikiem" - z uwagi na najważniejszy atrybut użytej w jego roli tuby). W tym celu wyzwala ona mechanizm działania będący dokładną odwrotnością poprzednio-omówionego jej działania jako "mikrofonu". Moduluje ona bio-pole użytkownika w takt pulsacji przepływających przez nią oscylacji elektrycznych. Z kolei owe zmiany bio-pola ujawniają się w umyśle użytkownika właśnie jako "czyjeś myśli włożone do niego od zewnątrz".
* * *
       Znacznie szersze opisy piramidy telepatycznej zawarte są w rozdziale N2 z tomu 11 monografii [1/4]. Z kolei działanie owej piramidy jako ogniwa telekinetycznego opisane jest w podrozdziale K2.4 z tomu 10 monografii [1/4], a ponadto wyjaśnione na dwóch odrębnych stronach internetowych, mianowicie na stronie o ogniwach telekinetycznych oraz o telekinetycznych generatorach darnowej energii. Osobom zainteresowanym w zbudowaniu tego urządzenia polecam tamte opisy.


#E4. Urządzenie techniczne zwane seismografem Zhang Henga, które również przekazane zostało w darze ludzkości przez jakąś totaliztyczną cywilizację:

       Jak prawdopodobnie każdy jest już tego świadomym, dzisiejsza nauka nie jest w stanie przewidzieć trzęsień ziemi zanim one nastąpią. Nasze dzisiejsze instrumenty, nazywane "sejsmografami" wskazują jedynie zaistnienie trzęsienia, jeśli trzęsienie to już potrząśnie samym instrumentem. Dlatego ujawniają one trzesienia ziemi dopiero po fakcie - czyli kiedy już dokona ono zniszczeń. Tymczasem proszę sobie wyobrazić, że tak dawno temu jak w roku 132 AD (czyli niemal 2000 lat temu), chiński genialny astronom i matematyk o nazwisku Zhang Heng zbudował urządzenie obecnie błędnie nazywane sejsmografem Zhang Henga. (Tj. opisy tego urządzenia wskazywane są przez wyszukiwarki jeśli nazwa "Zhang Heng seismograph" użyta jest jako słowa kluczowe.) Było ono w stanie ostrzec o zbliżającym się trzęsieniu ziemi na długi czas zanim owo trzęsienie uderzyło. Instrument tego geniusza jest aż tak zaawansowany, że - jak wyjaśnię to w dalszej części tego opisu, nawet dzisiaj wyprzedza ono stan naszej obecnej nauki ortodoksyjnej o co najmniej dalsze 100 lat. Aby było jeszcze bardziej interesujące, połowy wielkości replika tego cudownego urządzenia znajduje się w Nowej Zelandii. Może ona być ogladana w muzeum nazywanym Te Papa, a znajdującym się w Wellington. Ja osobiście wierzę, że oryginalne urządzenie jakie owa replika imituje, było jednym z "technicznych cudów świata". Gdyby w Wellington znajdowało się oryginalne i pracujące takie urządzenie, nie zaś jego wzrokowo-podobna replika, Nowa Zelandia mogłaby dumnie stwierdzić, że jest ono najbardziej zaawansowanym urządzeniem technicznym na nowozelandzkiej ziemi, oraz jednym z kilku nielicznych cudów technicznych naszej planety.
       Urządzenie Zhang Henga faktycznie było skonstruowane w formie ozdobnej fontanny - patrz fotografia z "Fot. #5" poniżej. Kiedy też żadne trzęsienie ziemi nie nadchodziło, urządzenie to działało również jako ozdobna fontanna. Główny zbiornik na wodę owej fontanny miał kształt parabolicznej komory antenowej wykonanej z blachy miedzianej. Kształt ten w przekroju pionowym przypominał kształt dzisiejszych parabolicznych anten satelitarnych. Miał on tą cechę, że skupiał on dokładnie w swoim centrum większość promieniowania jakie docierało do owej komory antenowej z dowolnego miejsca na Ziemi gdzie właśnie gotowało się jakieś trzęsienie ziemi. Do obwodu bocznych ścianek tej komory antenowej przymocowanych było osiem pysków smoczych, z których wypływała woda. W każdym z tych pysków znajdowała się ciężka metalowa "perła". Pod każdym zaś z tych pysków smoczych ustawiona była mosiężna żaba, która faktycznie była głośnym dzwonem ulanym w kształcie żaby. Strumienie wody wylewające się z pysków smoczych zakreślały w powietrzu łuk, wpadając w otwarte pyski owych żab. Kiedy jednak nadchodziło trzęsienie ziemi, wówczas owa ciężka metalowa perła trzymana w pysku smoka od strony z której nadchodziło to trzęsienie, wypadała wraz z wodą i uderzała w mosiężną żabę poniżej. Jej uderzenie powodowało, że żaba (która faktycznie była głośnym dzwonem) wydawała bardzo głośny dźwięk dzwoniący. Dźwięk ten był właśnie alarmem ostrzegającym o nadchodzącym trzęsieniu ziemi.
       Zasada działania opisywanego tutaj urządzenia bazuje na indukowaniu falami telepatycznymi zdecydowanych różnic w tarciu wody wypływającej z pysków owych smoków. W normalnym bowiem przypadku, kiedy żadne silne trzęsienie ziemi nie gotuje się w pobliżu tego urządzenia, woda jaka wypływa z pysków owych smoków formuje tzw. "wypływ laminarny". Wypływ ten jest doskonale znany z małego tarcia. Woda ta swoim tarciem nie jest więc w stanie wyrzucić ciężkich metalowych pereł leżących w owych pyskach w równowadze chwiejnej. Kiedy jednak gdzieś w pobliżu zaczyna się gotować trzęsienie ziemi, tarcie warstw skalnych indukuje potężne fale telepatyczne które docierają do komory antenowej owej fontanny. Paraboliczny kształt owej komory ogniskuje owo promieniowanie na wlocie do jednej z rur doprowadzających wodę do pyska smoka leżącego po stronie z której dane trzęsienie ma nadejść. Energia tego promieniowania telepatycznego zamienia teraz wypływ wody z owego pyska z poprzedniego "wypływu laminarnego" na tzw. "wypływ burzliwy". Wypływ zaś burzliwy ma już na tyle duże tarcie, że wyrzuca on perłę z pyska tego smoka. Z kolei upadająca perła podnosi alarm dźwiękowy informujący wszystkich że trzęsienie ziemi właśnie nadchodzi. Ludzie mają więc czas aby uciec z budynków zagrożonych zawaleniem przez to trzęsienie ziemi.
       Niefortunnie dla nas wszystkich, oryginalne urządzenie Zhang Heng'a zostało zniszczone. (Nie powinno to dziwić, zważywszy co wyjaśniłem o diabolicznych UFOnautach na stronie UFOnauts.20m.com.) Do naszych czasów przetrwały jedynie laickie opisy ludzi którzy widzieli je w działaniu, jakie wyjaśniają nam jak ono wyglądało. Jednak kluczowe szczegóły działania tego urządzenia pozostają nieznane. Szczegóły te, niestety, muszą być wynalezione i wypracowane całkowicie od początku (na szczęście ja jestem bardzo dobry w takim powtórnym wynajdowaniu). Dlatego też począwszy od słynnego 19-wiecznego wynalazcy angielskiego, Dra John'a Milne, który zbudował swój własny sejsmograf używany, między innymi, w Nowej Zelandii, najróżniejsi naukowcy ortodoksyjni spekulowali jak ów "Zhang Heng seismograph" może działać. Ponieważ patrzyli oni na owo urządzenie z perspektywy ich własnej wiedzy, wyjaśniali jego działanie na taki sam sposób jak działanie dzisiejszych sejsmografów. Mianowicie, zgodnie z nimi, urządzenie to wykorzystuje siły inercji do wzniecania alarmu. Jedna z takich wydedukowanych konstrukcji tego urządzenia, pokazana została na rysunku dostępnym pod adresem internetowym international.tamu.edu. W ich więc zrozumieniu, to cudowne urządzenie działa niemal tak samo jak obecne sejsmografy. Na podstawie tamtych spekulacji wykonali oni też dzisiejsze repliki owego urządzenia. Jednak moje własne badania nad ową repliką z Wellington, a także analizowanie tego co wiem na temat urządzenia Zhang Heng'a, wskazują jednoznacznie że założenia które dzisiejsi naukowcy przyjmują są całkowicie błędne. Wszakże starają się oni opisać owo cudowne urządzenie jako prymitywną wersję dzisiejszych sejsmografów działających na zasadzie sił inercji. Tymczasem w rzeczywistości urządzenie to wykorzystuje doskonałą wśród starożytnych Chinczyków wiedzę na temat "chi", lub - jak my dzisiaj je nazywamy - "fal telepatycznych". Owo błędne wyjaśnienie inercyjne naukowców ortodoksyjnych nie ujawnia pełnych możliwości tego cudownego urządzenia, a na dodatek wprowadza wiele konfuzji. Ponadto z powodu swojej błędności, uniemożliwia ono zbudowanie protypu który by zadziałał. (Wszystkie kopie tego cudownego urządzenia które zbudowane zostały przez dzisiejszych naukowców odmówiły działania! Powodem było że dla nich wszystkich naukowcy ci zakładali zupełnie błędną zasadę działania opartą na siłach inercji zamiast "chi".)
       Ja sam interesuję się tym urządzeniem od 1993 roku, czyli od czasów kiedy podczas swojej profesury w Malezji usłyszałem o nim po raz pierwszy od zaprzyjaźnionych Chińczyków. Niestety, nie zdołałem wówczas ustalić gdzie jego oryginał się znajduje, nie stać zaś mnie było aby polecieć do Chin i tam go poszukiwać (dopiero niedawno dowiedziałem się że jego oryginał został zniszczony). Jednak skoro Dr Pająk nie mógł przybyć do sejsmografu, sejsmograf przybył do Dra Pająka. W 2003 roku całkiem niespodziewanie dla siebie znalazłem to urządzenie w muzeum "Te Papa" odległym jedynie o kilka kilometrów od mojego ówczesnego mieszkania. Natychmiast też poddałem je analizom funkcjonalnym. W wyniku swoich badań rozpracowałem odmienne wyjaśnienie dla zasady działania dla "Zhang Heng Seismograph". Wyjaśnienie to już opisałem parę paragrafów wyżej, oraz streściłem je także w podpisie pod ilustracją "Fot. #5". Jest ono całkowicie odmienne od tych zaproponowanych przez innych naukowców. Bierze ono bowiem pod uwagę działanie fal telepatycznych, na którym oryginalne urządzenie Zhang Heng'a bazowało. Jak bowiem się okazuje, starożytni Chińczycy wiedzieli znacznie więcej od nas o falach telepatycznych. Referowali oni do nich wówczas jako do energii "chi". Ponadto cała ich wiedza na temat tzw. "feng schui" to faktycznie wiedza o następstwach oddziaływania na losy ludzi określonych rodzajów fal telepatycznych. Stąd moje wyjaśnienie dla działania tego urządzenia ujawnia, że do wykrywania trzęsień ziemi zaprzegnięte w nim zostały włąśnie fale telepatyczne (chi). To zaś umożliwiało aby trzęsienia te wykryć na długi czas zanim zdołają one do nas dotrzeć i dokonać zniszczeń.
       Zgodnie z moimi oszacowaniami, opisany tu telepatyczny wykrywacz nadchodzących trzęsień ziemi wyprzedza stan dzisiejszej nauki ortodoksyjnej o co najmniej 100 lat. Jest tak ponieważ nauka ortodoksyjna potrzebuje co najmniej 50 następnych lat aby się nauczyć czym właściwie są fale telepatyczne, potem potrzebuje następnych 30 lat aby się nauczyć, że nadchodzące trzęsienia ziemi zawsze wysyłają ostrzeżenie uprzedzające - które przyjmuje właśnie postać wiązki potężnych fal telepatycznych (odbieranych w wyprzedzeniem m.in. przez zwierzęta), a potem jeszcze co najmniej 20 lat aby zbudować pracujące urządzenie telepatyczne jakie wykorzystywałoby tą wiedzę dla ostrzegania ludzi o nadchodzącym trzęsieniu ziemi. Stąd jeśli już ktoś będzie w Nowej Zelandii, wówczas sugerowałbym wstąpić do muzeum nazywanego Te Papa aby zobaczyć na własne oczy ten starożytny cud techniki, jaki na Ziemi zapewne zostanie zbudowany nie wcześniej niż za jakieś 100 lat. (Technicznie mógłby on być zbudowany już obecnie. Niefortunnie, dzisiejszy wrogi dla nowych idei klimat naukowy czyni to niemożliwym.)
       Przy okazji omawiania tego cudownego urządzenia w podrozdziale N6.2 z tomu 11 monografii [1/4], przytaczam tam także kilka istotnych powodów, dlaczego urządzenie to NIE miało prawa działać na zasadzie inercji - czyli działać tak jak je obecnie wyjaśniają ortodoksyjni naukowcy, a faktycznie musiało działać na zasadzie fal telepatycznych (tj. "chi"). Oto najważniejsze z owych powodów:
      1. Kształt. Wyprodukowanie w starożytności komory rezonansowej o kształcie parabolicznego lustra wklęsłego, o zarysie identycznym do dzisiejszych satelitarnych anten telewizyjnych było bardzo kosztowne i trudne. Zhang Heng nie ukształtowalby więc swego urządzenia w aż tak trudny sposób, gdyby użyta zasada działanie tego nie wymagała. Tymczasem tylko urządzenie działające na "chi" wymaga ściśle parabolicznego kształtu. Urządzenia zaś działające na zasadzie sił inercji (tak jak nasze dzisiejsze sejsmografy) mogą mieć obudowę o dowolnie prostym kształcie, np. zwykłej skrzynki.
      2. Fontanna. Jeśli owo urządzenie działa na zasadzie sił inercji, wówczas wcale nie musiało być budowane jako fontanna. Wszakże woda jedynie psułaby jego inercyjne działanie. Jednak woda jest absolutnie konieczna dla wykorzystania fal telepatycznych (tj. "chi").
      3. Położenie głów smoczych w połowie wysokości fontanny. Gdyby ten instrument działał na zasadzie sił inercji, wówczas wyloty dla strumieni wody wcale nie powinny być wbudowane w połowie wysokości komory antenowej. Wszakże gdyby wyloty dla wody były tuż przy dnie komory antenowej wówczas uzyskiwane byłoby wyższe ciśnienie wylotu, a stąd fontanna taka działałaby znacznie lepiej. Za to wyloty wody w połowie wysokości komory antenowej są absolutnie konieczne dla wykorzystania fal telepatycznych. Wszakże właśnie w połowie wysokości znajduje się punkt ogniskowy w jakim fale te są skupiane przez krzywiznę komory antenowej.
      4. Chi. Starożytni Chinczycy znali doskonale własnosci "chi" (tj. fal telepatycznych). Jednak niemal nie posiadali żadnej wiedzy na temat mechnanicznych drgań gruntu i na temat sił inercji.
      5. Symetria. Urządzenia pracujące na zasadzie drgań inercyjnych działaję symetrycznie - jako że wibracje są zawsze symetryczne. Doskonale widzimy to na dzisiejszych sejsmografach, w których rysowana linia zawsze wychyla się o niemal tą samą wartość w obu kierunkach z punktu równowagi. Stąd gdyby urządzenie Zhang Heng'a pracowało na zasadzie inercji, wówczas dwie (a nie jedna) "perły" musiałyby zawsze wypadać z pysków smoków po przeciwstawnych stronach urządzenia. Z kolei fale telepatyczne (tj. "chi") powodowałoby że tylko jedna "perła" wypadała z pyska tylko jednego smoka. Starożytne opisy efektów działania tego urządzenia wyjaśniają, że zawsze wypadała z niego tylko jedna "perła".
      6. Alarm dźwiękowy. Omawiane urządzenie służyło podnoszeniu alarmu dźwiękowego - to właśnie dlatego używało ono żab jakie wydawały głosny dźwięk bicia w dzwon. Gdyby jednak było to urządzenie inercyjne, wówczas podnosiłoby ono hałas tylko kiedy trzesienie ziemi już nim wstrząsnęło. Jednak alarm w takim przypadku wcale nie byłby już potrzebny, bowiem towarzyszyłby on doskonale dla każdego widocznym oznakom trzęsienia ziemi, takim jak np. zawalanie się budynków, przesuwanie się i upadanie mebli, kołysanie się podłogi, itp. Jedyne więc uzasadnienie dla użycia alarmu dźwiękowego jest, jeśli był on podnoszony na jakis czas przed nadejściem właściwego trzęsienia ziemi, czyli jeśli urządzenie to działało na zasadzie fal telepatycznych (tj. "chi").

Fot. #5
Fot. #5: Powyższe zdjęcie pokazuje telepatyczny wykrywacz nadchodzących trzęsień ziemi - tj. instument zdolny do odbierania fal telepatycznych wysyłanych przez gotujące się trzęsienie ziemi i do podniesienia alarmu zanim trzęsienie to uderzy. (Odnotuj, że znacznie bardziej dokładny opis tego niezwykłego urządzenia zawarty jest na odrębnych stronach internetowych jan-pajak.com lub chi.maroc.to.)
       Zajmnie to nie mniej niż jakieś 100 dalszych lat zanim dzisiejsza nauka ortodoksyjna nauczy się jak budować takie urządzenia. Szokująco jednak urządzenie takie zostało już zbudowane w starożytnosci przez chińskiego geniusza o nazwisku Zhang Heng. Wykorzystuje ono starożytną wiedzę chińską o tzw. chi (czyli o "falach telepatycznych") dla wzniecania wczesnych alarmów ostrzegających przed nadciągającym trzęsieniem ziemi. Owe "chi" czyli "fale telepatyczne" które ono wykorzystuje w swoim działaniu, można sobie wyobrażać jako rodzaj dźwięku lub światła, który: (1) propagowany jest w odmiennym świecie, (2) rozchodzi się z nieskończenie dużą szybkością, (3) każdy obiekt jest dla niego przeźroczysty, stąd przenika on przez obiekty nawet tak ogromne jak ziemia czy słońce, oraz (4) częściowo odbija się on od praktycznie każdej powierzchni. Nowa Zelandia otrzymała replikę tego cudownego urządzenia od zarządu miasta Beijing (Pekin) w Chinach. Owa replika jest jedną z pierwszych jakie udostępnione zostały poza granicami Chin. Obecnie może ona zostać oglądnięta w muzeum zwanym Te Papa z Wellington - stolicy Nowej Zelandii.
       Powyższe zdjęcie ilustruje również zasadę działania urządzenia Zhang Henga. Jak to wyraźnie widać z tego zdjęcia, urządzenie Zhang Heng'a przyjmuje postać metalowej fontanny, w której woda wylewa się z pysków ośmiu smoków wprost do otwartych ust ośmiu spiżowych żab (ropuszek) czekających poniżej. Smoki są przymocowane do komory antenowej w kształcie zbliżonym do dzisiejszych anten satelitarnych oraz wypełnionej wodą. Osiem wlotów do rur które doprowadzają wyciekającą wodę, umieszczonych jest w pobliżu centrum tej komory. Z tych punktów wlotu, woda doprowadzana jest do ośmiu dysz wylotowych tej fontanny, jakie ukształtowane są ozdobnie na podobieństwo pysków smoczych, oraz rozmieszczone w równych odstępach naokoło obwodu komory rezonansowej. Pionowe umiejscowienie i konfiguracja owych wlotów, rur, oraz pysków smoczych jest tak dobrane, że woda jaka przez nie przepływa wykazuje to co nauka hydromechaniki nazywa przepływem laminarnym. Aby być w stanie dokładnie dostroić konfigurację pysków smoczych oraz intensywność przepływu laminarnego wody, specjalny pionowy drążek sterowniczy umieszczony jest w centrum komory rezonansowej. Ów drążek połączony jest ze szczękami poszczególnych smoków za pośrednictwem układów dźwigni. Mechanizm owego drążka i dźwigni służy doregulowaniu siły przepływającej wody do poziomu wymaganego dla wyrzucenia danej "perły" z pyska trzymającego ją smoka. Dlatego mechanizm ten służy także do regulowaniu mocy trzęsienia ziemi jaka jest wymagana aby podnieść alarm. Pechowo jednak, dzisiejsi ortodoksyjni naukowcy interpretują ów drążek jako inercyjny mechanizm wyzwalający, podobny do tego używanego w dzisiejszych sejsmografach.
       Aby wszcząć alarm poprzedzający trzęsienie ziemi, w pysku każdego smoka umieszczona jest ciężka metalowa "perła". Wielkość, ciężar, oraz kształt tej perły jest tak dobrany, że w normalnym przypadku laminarny przepływ wody nie wyrzuca jej z pyska danego smoka. Jednak tzw. "przepływ burzliwy" powoduje wypadnięcie tej perły z pyska smoka i jej wpadnięcie do otwartego pyska żaby siedzącej poniżej owego smoka. Miedziana komora antenowa posiada tak zaprojektowaną krzywiznę swoich parabolicznych ścianek bocznych, że ścianki te formują dla fal telepatycznych rodzaj "lustra parabolicznego". (Starożytni Chińczycy doskonale byli obznajomieni z falami telepatycznymi, jakie oni nazywali "chi".) Owo lustro paraboliczne odbija fale telepatyczne i koncentruje je na wlotach do rur które dostarczają wodę do pysków poszczególnych smoków z przeciwstawnej strony komory. W normalnych jednak okolicznościach, owe fale telepatyczne mają zbyt małą energię, a ponadto zbyt mała amplitudę oraz niewłaściwą częstotliwość, aby zakłócić przepływ laminarny wody przez usta któregokolwiek ze smoków. Jeśli jednak nadciąga trzęsienie ziemi, wówczas trzęsienie to wzbudza potężne spiętrzenie fal telepatycznych ("chi"). Fale te mają energię oraz częstotliwość do jakiej komora antenowa została dostrojona. Amplituda i energia owych fal skoncentrowana na wlocie do rury która doprowadza wodę do pyska określonego smoka jest wystarczająco silna do zakłócenia "przepływu laminarnego" wody, oraz do przemienienia tego przepływu w tzw. przepływ burzliwy. Jak nauka hydromechaniki nas uczy, przepływ burzliwy formuje znacznie wyższe siły oporu i tarcia niż przepływ laminarny. Stąd ów przepływ burzliwy jest w stanie wyrzucić perłę z pyska danego smoka. Perła wpada do pyska żaby siedzącej poniżej. Z kolei owa żaba jest faktycznie rodzajem głośnego spiżowego dzwonu. Stąd, jeśli ciężka metalowa "perła" wpada do niego, dzwon ten wydaje bardzo głośny sygnał alarmu na zbliżające się trzęsienie ziemi. Stąd każdy wie, że potężne trzęsienie ziemi nadchodzi, każdy przygotowuje się więc na jego nadejście. Ponieważ krzywizna komory antenowej odbija fale telepatyczne jak wklęsle lustro z powrotem w kierunku z którego one nadeszły, pojedyncza perła która wypada z pyska smoczego wskazuje także dokładny kierunek z jakiego owo trzęsienie ziemi wkrótce nadejdzie. Stąd urządzenie pokazane powyżej nie tylko że informuje iż potężne trzęsienie ziemi właśnie nadchodzi, ale także informuje z jakiego kierunku ono wkrótce przybędzie (stąd także czy np. jest ono w stanie wzbudzić fale tsunami, obsuwiska ziemi, itp.).
       Jeszcze bardziej precyzyjne opisy konstrukcji i działania powyższego urządzenia znajdują się w podrozdziale N6.1. z tomu 11 monografii [1/4]. Z kolei informacje na temat fal telepatycznych jakie dobrze jest poznać dla lepszego zrozumienia działania tego urządzenia zawarte są w podrozdziale H7.1 z tomu 4 monografii [1/4]. (Monografia [1/4] dostępna jest nieodpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony internetowej.)
* * *
       Opisany powyżej telepatyczny sejsmograf wnosi możliwość uratowania od niechybnej śmierci niezliczone liczby ludzi którzy żyją na obszarach jakie w przyszłości dotknięte zostaną gwałtownymi trzęsieniami ziemi. Ponadto posiada on ogromny potencjał komersyjny. Jeśli więc jego cena zdoła zejść do poziomu dzisiejszych domowych wykrywaczy dymu, niemal każda rodzina będzie chciała go posiadać w swoim mieszkaniu. Wszakże z wyprzedzeniem wystarczającym dla skutecznej ucieczki, ostrzegał on ją będzie przed ewentualnie nadchodzącym trzęsieniem ziemi. Dlatego obecnie, kiedy jego prawdziwa zasada działania jest już poznana, czas abyśmy zakasali rękawy, przetłumaczyli tą zasadę działania na dzisiejszy poziom technologii, oraz podjęli seryjną produkcję tysięcy takich urządzeń.
       "Seismograf Zhang Henga" jest opisany w całym szeregu źródeł. Niezależnie od powyższego opisu omawia go również podrozdział N6.1 z tomu 11 monografii [1/4], jak również odrębna strona internetowa poświęcona wyłącznie temu sejsmografowi.


#E5. Inne przykłady przełomowych urządzeń technicznych, przekazanych w darze ludzkości przez totaliztyczne cywilizacje:

       Z szeregu danych na które natrafiłem w swoich dotychczasowych badaniach, wynika dosyć jednoznacznie że opisane powyżej przełomowe urządzenia techniczne wcale nie są jedynymi które sprzyjająca ludzkości totaliztyczna cywilizacji wysłała nam w darze, oraz które faktycznie zostały zbudowane na Ziemi. Ja osobiście wierzę, że na Ziemi istniało cały szereg takich technicznych cudów świata. Przez cuda owe rozumiem już zbudowane i sprawdzone w działaniu urządzenia techniczne, jakich zasada działania znacząco przekracza stan wiedzy, nauki i techniki na Ziemi w czasach kiedy zostały one zbudowane. Teoretycznie więc rzecz biorąc, ludzie powinni być w stanie zbudować te urządzenia dopiero w odległej przyszłości w stosunku do czasów kiedy faktycznie się one pojawiły. Ich przedwczesne pojawienie się na Ziemi jest więc dla nas rodzajem znaku, na jaki powinniśmy zacząć zwracać uwagę. Oto najważniejsze z owych "technicznych cudów świata" o jakich istnieniu do chwili obecnej zdołałem się już dowiedzieć:
       #1. Thesta-Distatica. Jest to telekinetyczny generator darmowej energii. Działający prototyp tego generatora znajduje się w posiadaniu szwajcarskiej Komuny "Methernitha" (po jego szersze opisy patrz podrozdział K2.3 z tomu 10 monografii [1/4]). Wytwarza ona darmową energię elektryczną dosłownie z niczego, poprzez pozyskiwanie, za pośrednictwem zjawiska technicznej telekinezy (będącej odwrotnością dla zjawiska tarcia), energii cieplnej zawartej w otoczeniu oraz zamienianie tej energii w elektryczność.
       #2. Radio kryształkowe. Jak to wyjaśniłem dokładnie w punktach #5 i #6.3 odrębnej strony internetowej o ogniwach telekinetycznych, ponad pół wieku temu na Ziemi produkowane już były prymitywne prototypy telekinetycznych generatorów darmowej energii. Prototypy te nazywano "radiami kryształkowymi". Działały one doskonale produkując darmową elektryczność - tyle że w niewielkich ilościach. Faktycznie to były one jedynymi urządzeniami dotychczas produkowanymi masowo na Ziemi, które nie wymagały żadnej baterii ani innego zasilania w energię, a na przekór tego poprawnie wykonywały swoją pracę. Czyniły to właśnie ponieważ zawierały wbudowaną w siebie prymitywną wersję ogniwa telekinetycznego opisywanego na odrębnej stronie o ogniwach telekinetycznych.
       Eksperci elektroniki wyjaśniają ów brak potrzeby dla zewnętrznego zasilania w energię w owych "radiach kryształkowych", poprzez twierdzenie że jakoby owe radia pobierały z anteny potrzebną im moc. Jednak, ja nigdzie nie mogę znaleźć opisów jakichkolwiek badań eksperymentalnych które by raportowały o kimś kto faktycznie pomierzył pobór mocy z anten owych radioodbiorników, oraz wykazał że ów pobór rzeczywiście pokrywa konsumpcję energii jaka w nich ma miejsce. Problem bowiem, na jaki staram się tutaj zwrócić uwagę, polega na tym, że skoro faktycznie nikt nigdy nie dokonał eksperymentalnej weryfikacji iż radia kryształkowe rzeczywiście pokrywają z anteny swoje zapotrzebowanie na energię, w praktyce mogą one równie dobrze działać właśnie ponieważ ich obwody wyzwalały zjawisko odwrotności tarcia które jest podstawą działania ogniw telekinetycznych. Tyle tylko, że eksperci elektroniki po prostu nie zdają sobie sprawy z tego ogromnie istotnego faktu. Jest również dosyć znaczące, że poza owymi "radiami kryształkowymi" nigdy nie udało się zbudować jakichkolwiek innych urządzeń elektronicznych które by pokrywały swoje zużycie energii z anteny.
       Obecnie wystarczy jedynie aby owe stare prototypy radioodbiorników kryształkowych odpowiednio udoskonalić, a otrzyma się ogniwa telekinetyczne pełnej wydajności i mocy. Do dzieła więc, bo bez nich nasza cywilizacja pomału obumiera. W punkcie #6 owej strony o ogniwach telekinetycznych zaproponowane zostało dokładnie, krok po kroku, jak w najprostrzy oraz w najszybszy sposób tak przetransformować "radio kryształkowe" aby wypracować z jego obwodów konstrukcję i działanie ogniwa telekinetycznego generującego zatrzęsienie darmowej energii.
       #3. Mechanizm z Antikythera. Był to analogowy komputer astronomiczny który umożliwiał wyznaczanie położeń ciał niebieskich, daty zaciemnień, itp. Analizy wskazują że przykładowo był on w stanie uwzględniać niejednorodności w ruchu orbitalnym Księżyca z precyzją większą niż wiele dzisiejszych programów komputerowych. Komputer ten zbudowany był pomiędzy latami 100 a 150 BC, prawdopodobnie przez greckiego astronoma o nazwisku Hipparchos z wyspy Rhodes. Miał on wymiary 33x16x10 cm. Odkryto 30 kół zębatych z brązu z jakich się składał - aczkolwiek uważa się w rzeczywistości posiadał ich co najmniej o 7 więcej (część z nich zaginęła). W roku 1900 odkryto go we wreku starożytnego statku rzymskiego koło wyspy Antikythera (w połowie drogi pomiędzy Peloponnese a Crete). Na początku listopada 2006 roku ukazał się na jego temat artykuł w "Nature", który następnie był streszczony w dwóch nowozelandzkich gazetach, mianowicie w artykule "Ancient Greek computer yields its secrets" ze strony B3 nowozelandzkiej gazety The Dominion Post, wydanie z soboty (Saturday), December 2, 2006, a także artykule "Ancient computer found on seabed" ze strony B4 nowozelandzkiej gazety The New Zealand Herald, wydanie datowane w piątek (Friday), December 1, 2006.
       #4. Wieczna lampka. Nieprzerwanie wytwarza ona światło bez zużywania jakiejkowiek energii. Opisałem ją w podrozdziale H6.1.3 monografii [1/4].
       #5. Arka Przymierza (ta z Biblii). Opisałem ją dokładniej w podrozdziale S5 z tomu 14 monografii [1/4]. Dostępne dane dokumentują że było to najważniejsze urządzenie napędowe m.in. powodujące lewitowanie dzisiejszych wehikułów UFO - to dlatego ową Arkę nosili kiedyś tzw. "lewici". W dzisiejszych czasach urządzenie to nazywane jest komorą oscylacyjną.
       #6. Grzałka z Pakistanu. Miała ona kształt metalowej amfory pustej w środku. Nieprzerwanie zagotowywała ona wodę bez pobierania jakiejkolwiek energii. Została zniszczona gdzieś w latach 1950-tych przez naukowca angielskiego który ją rozciął aby zbadać co znajduje się w jej środku (okazała się być pusta). Zasada działania takich grzałek opisana została w podrozdziale H6.1.3 z tomu 5 monografii [1/4].
       Na dodatek do powyższego, analizowałem i osobiście gwarantuje jako technicznie poprawne dwa następne przekazy telepatyczne, które zalecają nam zbudowanie dalszych takich cudownych urządzeń. Przekazy te są opisane w podrozdzialach N2 i N5.1.1 monografii [1/4], a także w odrębnych traktatach [7/2] i [7B]. Ponadto dokonywałem także badań dalszych dwóch starożytnych odpowiedników takich cudownych urządzeń, przykładowo tzw. "kamienia filozoficznego", oraz "orba" (czyli "jabłka monarszego"). Wyniki tych badań opublikowałem w rozdziale S monografii [1/4].
       Więcej informacji na temat powyższych i innych niezwykłości zawarte zostało na stronach o Nowej Zelandii oraz o Seismografie Zhang Henga.


Część F: Podsumowanie i sprawy końcowe tej strony:

      


#F1. Podsumujmy co strona ta stara się nam uświadomić:

       W dzisiejszym świecie jest ogromnie trudno rozpropagować jakąkolwiek nową ideę która posiada potencjał wyniesienia naszej cywilizacji na wyższy poziom rozwoju. Wszakże dzisiejsza ortodoksyjna nauka ziemska nabrała już charakteru jakby religii. Autorytatywnie nakazuje więc ona wszystkim aby bezwzględnie wierzyli w to co stwierdza. Implikuje także w swoich stwierdzeniach że jest już nieomylna. Jednocześnie jednak, z powodu skrytej okupacji Ziemi przez upadłych moralnie UFOnautów, jest silnie infiltrowana przez agentów owych UFOnautów i zmuszana aby celowo wprowadzać ludzkość w błąd. Dlatego wszelkie faktycznie postępowe i przełomowe idee i wynalazki na Ziemi, począwszy od historycznych eksperymentów z budową pierwszych samolotów a skończywszy na opisywanych na tej stronie urządzeniach telepatycznych, są przez oficjalną naukę ziemską zawsze najpierw otwarcie prześladowane. (Naukowcy takie idee i wynalazki zaczynają popierać dopiero wówczas, kiedy stają się one rzeczywistością i kiedy nauka nie ma już innego wyjścia niż zacząć za nie przypisywać sobie zasługi.) Nie powinno więc nikogo dziwić, że także opisywane na tej stronie zjawisko telepatii oraz urządzenia telepatyczne, jak również owa teoria naukowa zwana Konceptem Dipolarnej Grawitacji z której opisy te się wywodzą, są podobnie prześladowane i celowo ignorowane przez dzisiejszą oficjalną naukę ziemską.
       Tymczasem opisywane na tej stronie wyjaśnienie dla fal telepatycznych oraz zaprezentowane tu urządzenia telepatyczne są ogromnie isotne dla naszej cywilizacji. Wszakże są one kluczem do naszych kontaktów ze sprzyjającymi nam cywilizacjami kosmicznymi. Może więc otworzyć nam dostęp do metod uwolnienia się od wszelkich plag trapiących obecnie ludzkość - włącznie z owymi UFOnautami którzy nas gnębią od początka czasów. Ponadto wskazuje też jednoznacznie jedyną drogę do szczęśliwej przyszlości wszystkich ludzi. (Którą to drogą jest adoptowanie przez ludzi pedantycznie moralnych zasad postępowania jakich dzięki telepatii możemy się nauczyć od totaliztycznych cywilizacji kosmicznych.) Na przekór więc co by wysoce utytułowani agenci UFOnautów nie powiedzieli na temat tej strony, w żywotnym interesie nas wszystkich leży aby ustalenia zaprezentowane w jej treści były uważnie studiowane oraz wdrażane, lub odnoszone, do zdarzeń z naszego życia codziennego.


#F2. Dowiedz się więcej na temat telepatii:

       Niniejsza strona stanowi wstęp którego poznanie pozwala potem każdemu dowiedzieć się więcej na temat telepatii. Wszelkie opisy, jakie umożliwiają pełne zrozumienie owego niezwyklego zjawiska, a nawet rozważenie aby samemu zbudowac sobie urządzenie telepatyczne (piramidę telepatyczną) jakie pozwala na komunikowanie się za pośrednictwem fal telepatycznych, zawarte są w kilku podrozdziałach monografii [1/4], [8], oraz traktatu [7/2]. Informacje zawarte w owych publikacjach zwykle pochodzą z tzw. pierwszej ręki. Znaczy, ja osobiście badałem to niezwykłe zjawisko, potem zaś opisałęm wyniki swych badań. Nie jestem więc jakimś tam zgorzknialym sceptykiem, który stara się zdyskredytować telepatię, a osobą która wie z własnych doświadczeń że ono istnieje, a także jak ono jest wywoływane i jak działa. Życzę przyjemnej lektury.


#F3. Tzw. prawa moralne stwierdzają, że naszym podstawowym obowiązkiem jest zdobywanie samemu poprawnej wiedzy:

       Nasz wszechświat został tak zbudowany, że "wszystko to co moralne jest także trudne do osiągnięcia i wymaga włożenia w siebie znacznego wysiłku". Wszakże wszystko co moralne wznosi się pod górę pola moralnego. To także dotyczy zdobywania prawdy na temat telepatii. Wszakże prawda jest esencją moralności. Istnieje nawet jedno prawo moralne specjalnie regulujące poszukiwanie wiedzy (czym są prawa moralne wyjaśnia podrozdzial I4.1.1 z monografii [1/4], oraz K4.1.1 z monografii [8]). Prawo to stwierdza, że każda osoba ponosi osobistą odpowiedzialność za poszukiwanie prawdy i za podnoszenie swojej wiedzy, oraz że brak wiedzy w jakiejś sprawie wcale nie zwalnia nas z ponoszenia konsekwencji jakie z tego tytułu wynikną. Pomimo więc że zawsze będą istniały jakieś przeszkody i jacyś szatańscy UFOnauci, którzy utrudniali nam będą poznawanie prawdy, my musimy zdobyć się na wysiłek aby pokonać owe przeszkody i zapoznać się z prawdą jaka jest na czasie i jaka nas dotyczy. Owo zapoznawanie się z prawdą jest wszakże naszym moralnym obowiązkiem. Zgłębianie prawdy możemy więc rozpocząć od prawd na temat telepatii opisanych na tej stronie.


#F4. Strony na tematy pokrewne niniejszemu:

       Jeśli wyjaśnienie zjawiska telepatii zaprezentowane na niniejszej stronie wzbudziła Twoje czytelniku zainteresowanie, wówczas chciałbym poinformować, że na licznych serwerach totalizmu znajduje się kilka pokrewnych stron poświęconych bardzo zbliżonej tematyce. Zapraszam więc do przeglądnięcia również tych pokrewnych stron. Można je stąd uruchamiać na cały szereg sposobów, przykładowo poprzez kliknięcie na zielone linki do owych stron przytoczone w odpowiednich miejscach tekstu niniejszej strony, albo też poprzez kliknięcie na linki do owych stron zawarte w "Menu 4" czy też w "Menu 2" z lewego marginesu tej strony. Najważniesza z owych stron o pokrewnej tematyce, to strona opisująca opisująca ową teorię naukową z której informacje przytoczone tutaj się wywodzą, zwaną Konceptem Dipolarnej Grawitacji. Kolejne również tematycznie silnie związane strony, obemują m.in. stronę opisującą statek kosmiczny z napędem magnetycznym nazywany magnokraftem, oraz jeszcze inna strona opisująca militarne zastosowania magnokraftu. To właśnie ten statek w wyniku stopniowej ewolucji z czasem przekształci się w opisywany tutaj wehikuł telepatii. Dlatego większość opisywanych tutaj wehikułów telepatii będzie wyglądała bardzo podobnie jak ów magnokraft. Tematycznie z magnokratem wiąże się jeszcze inna strona internetowa poświęcona tzw. komorze oscylacyjnej. Owa komora oscylacyjna to po prostu najważniejsze urządzenie napędowe magnokraftów (a także wehikułów telepatii). Wytwarza ono bowiem pole magnetyczne o ściśle sterowanych parametrach, które stanowi czynnik napędzający owe statki jak również nośnik ich zapasów energii. Interesująca może również okazać się strona o ewolucji człowieka. Wskazuje ona bowiem zupełnie nowe możliwości i nowy materiał dowodowy na temat naszego pochodzenia. Osobiście rekomendowałbym zapoznanie się ze stroną o nirwanie. Wskazuje ona bowiem prosty i wypróbowany w praktyce sposób na wypracowanie dla siebie szczęśliwości. Na dodatek do powyższego warto również zapoznać się ze stroną zło, która ilustruje obrazowo dokąd może zaprowadzić daną cywilizację dokonywanie wyłącznie rozwoju technicznego bez równoczesnego rozwijania się moralnie. W uzupełnieniu owej strony o pochodzeniu zła na Ziemi warto również przeglądnąć strony ludobójcy oraz bandyci wśród nas, które dokumentują, że owe rozważania na temat zła wcale nie są takie hipotetyczne jak ludzie mogą sądzić, a także które ujawniają prawdę na temat cywilizacji technicznych które już dawno weszły na drogę zła i rozboju. Jedna z tamtych bandyckich cywilizacji właśnie skrycie okupuje naszą Ziemię i ludzkość. Aby było jeszcze tragiczniej, owa okupująca nas cywilizacja, faktycznie posiada już w swojej dyspozycji opisywane tutaj wehikuły telepatii. Serdecznie zapraszam do przeglądnięcia wszystkich tych stron, a także innych totaliztycznych stron jakich omówieniem nie chcę już zajmować tutaj dłużej czytelnika.


#F5. Warto wracać do niniejszej strony:

       Niestety, problematyka zjawisk i urządzeń telepatycznych jest ogromnie złożoną. Kryje więc ona w sobie wiele aspektów które wymagają kompleksowego wyjaśnienia. Jednocześnie zaś, z powodu przynależności wielu z owych aspektów, do poziomu rozwoju naszej wiedzy i techniki jaki ciągle jeszcze nie nadszedł na Ziemię, ich objaśnienie wymaga ogromnej ilości przemyśleń i analiz. Dlatego niniejsza prezentacja jest ciągle tylko wstępnym uświadomieniem, że fale telepatyczne oraz urządzenia łączności telepatycznej istnieją i są przydatne ludzkości, zaś wiedza na ich temat jest niezbędna naszej cywilizacji. Aby zaś owo wstępne uświadomienie przetransformować w kompletne wyjaśnienie wszelkich aspektów tego trudnego i delikatnego problemu, powyższe opisy muszą być nadal udoskonalane, poszerzane o dalsze aspekty, oraz ukazywane z kilku odmiennych punktów widzenia. Dlatego warto okresowo powracać do niniejszej strony i sprawdzać jak rozwija się zawarta tutaj prezentacja spraw podróżowania w czasie.
       Warto także okresowo sprawdzać blog totalizmu o adresie totalizm.blox.pl/html (z jego lustrzanymi kopiami dostępnymi pod adresami totalizm.wordpress.com oraz totalizm.myblog.net). Na blogu tym bowiem wiele zdarzeń omawianych na tej stronie naświetlane jest dodatkowymi informacjami spisywanymi w miarę jak zdarzenia te się rozwijają przed naszymi oczami. Ponieważ jednak blog ten jest intensywnie sabotażowany, w przypadku gdyby jednak nie dało się go otworzyć warto sprawdzić co nowego na jego temat wyjaśnione zostało w punkcie #D2 strony FAQ - częste pytania.
       Odnotuj, że czytelnicy mogą sobie załadować do własnego komputera replikę niniejszej strony internetowej, tak jak to zostało wyjaśnione na stronach FAQ - częste pytania lub replikuj dostępnych przez "Menu 1" i "Menu 2". (Aby sobie załadować tą replikę, wystarczy w "Menu 1" kliknąć na pozycję źródłowa replika tej strony. Odnotuj jednak, iż jeśli po takim kliknięciu replika się sama nie załaduje, to zapewne oznacza że albo na danym serwerze/witrynie replika ta NIE mogła zostać udostępniona zainteresowanym np. z powodu ograniczeń pamięci serwera, albo też że UFOnauci właśnie zasabotażowali możliwość jej sprowadzania. W takim wypadku należy zmienić serwer używając adresów podanych w "Menu 4" lub "Menu 3", a następnie spróbować replikę tą załadować sobie z następnego serwera.)


#F6. Kontakt z autorem tej strony:

       Ewentualne uwagi na temat tej strony (po polsku lub po angielsku) można przesyłać pod dowolny z adresów jej autora (tj. dra inż. Jana Pająka). Z kolei wykaz aktualnych adresów i danych kontaktowych autora przytoczony został na odrębnej stronie o nazwie FAQ - częste pytania dostępnej poprzez "Menu 1" oraz "Menu 2".


#F7. Copyrights © 2007 by Prof. Dr Jan Pająk:

       Niniejsza strona internetowa opisuje urządzenia telepatyczne, a także zjawiska wykorzystywane w budowie tych urządzeń, które wszystkie ja (tj. Prof. dr inż. Jan Pająk) wypracowałem i odkryłem osobiście, a stąd dla których zastrzegam dla siebie ich intelektualne autorstwo. Dlatego tym badaczom którzy zamierzają powtarzać w swoich opracowaniach przytoczone tutaj wyjaśnienia, przypominam że wprawdzie ja NIE nakładam żadnych warunków ani wymogów na upowszechnianie moich ustaleń na temat telepatii i urządzeń telepatycznych, jednak moim życzeniem byłoby, aby powoływali się na moje badania podczas każdego swego referowania do przebiegu i konsekwencji zjawisk i urządzeń które bezpośrednio wynikają z wyjaśnień jakie ja wypracowałem (czyli aby uszanowali moje autorstwo owych ustaleń i stąd referowali i podkreślali, że to co opisują wywodzi się właśnie z mojego dorobku naukowego). Oczywiście głównym celem dla którego ja promuję nieograniczone upowszechnianie opisów swojego wyjaśnienia dla zjawisk telepatii i dla urządzeń telepatycznych, jest aby te zjawiska, a także aby najróżniejsze urządzenia techniczne budowane w oparciu o nie, możliwie jak najszybciej oddać w służbę naszej cywilizacji. Aby zaś przyspieszyć osiągnięcie tego celu, na wszystkich tych którzy zbudują kiedyś dowolne z urządzeń technicznych mojego wynalazku jakie opisane zostały w publikacjach i na stronach internetowych które nieodpłatnie upowszechniam, nakładam moralny obowiązek aby w przyszłości 10% z czystych zysków które przyniesie im produkcja i sprzedaż owych urządzeń, przeznaczyli na specjalny fundusz rozwoju dalszych urządzeń podnoszących zaawansowanie naszej cywilizacji na następny poziom (np. na fundusz rozwoju wehikułu czasu jaki pozwoli ludziom na nieśmiertelne życie, czy komory oscylacyjnej opisanej w drugim tomie monografii [1/4] i magnokraftu opisanego w trzecim tomie owej monografii, ogniwa telekinetycznego opisanego w tomach 10 i 11 monografii [1/4], czy na fundusz rozwoju sejsmografu Zhang Henga opisanego w podrozdziale N6.1 z tomu 11 monografii [1/4]). Szczegóły tego funduszu opisane zostały w podrozdziale AB2 z tomu 2 monografii [1/4].


#F8. Nawet najwięksi sceptycy prawdopodobnie odnotowali już owe sabotażujące plansze błędowe które nachalnie pokazują się na każdej stronie internetowej totalizmu - włączając w to i niniejszą stronę:

       Te plansze nachalnie wmawiające istnienie rzekomych błędów, prześladują każdą stronę internetową totalizmu i zniechęcają oglądających ją ludzi. Są one kolejnym z niezliczonych sabotaży jakim UFOnauci skrycie okupujący Ziemię poddają wszystko co dotyczy totalizmu. (Kiedy plansze te się pokażą, najlepiej jest kliknąć w nich na "X" lub na "No".) Nawet dla największych sceptyków owe nachalne plansze nieistniejących błędów powinny być wizualnym dowodem że jakaś złośliwa i dobrze ukryta moc faktycznie sabotażuje i niszczy strony totalizmu oraz wszystko inne co z totalizmem się wiąże. Wszakże jeśli ktoś skopiuje owe strony do swojego własnego komputera, błędy te nagle znikają. Strony totalizmu wogólne nie używają przecież skryptu, zaś ten rodzaj plansz błędowych może się pojawić tylko przy obecności źle napisanych skryptów. (Strony totalizmu są programowane w języku HTML - całkowicie bez użycia skryptów.) UFOnauci sprytnie wstawiają cichcem owe plansze do oprogramowania systemowego wszystkich serwerów które goszczą strony totalizmu. Te szczególne plansze błędów pojawiają się też wyłącznie na stronach totalizmu. Wszakże ich jedynym celem jest skryte sabotażowanie owych stron bez pozostawiania śladu kto dokonuje owych sabotaży. Na przekór jednak owego nachalnego sabotażowania i jego dowodów rzucających się w oczy na każdym kroku, nadal tylu naiwnych ludzi nie chce uwierzyć, że Ziemia jest jednak skrycie okupowana przez szatańskich UFOnautów jakich działania i intencje totalizm stara się zdemaskować.
* * *
If you prefer to read in English
click on the flag below
(Jeśli preferujesz czytanie w
angielskim kliknij na flagę poniżej)

Data zapoczątkowania budowy tej strony internetowej: 31 października 2002 roku.
Data jej najnowszego aktualizowania: 23 kwietnia 2007 roku.
(Sprawdź pod adresami z "Menu 3" czy już istnieje nawet nowsza aktualizacja!)
Podliczenia odwiedzin tej strony wskazywane przez odmienne liczniki:
Asbestos Lung Cancer
Asbestos Lung Cancer Counter